Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

31 tydzień ciąży

Niektóre przyszłe mamy w trakcie III trymestru czują się bardzo źle, inne nie odczuwają żadnych dolegliwości. U malucha udoskonalają się teraz płuca, a on sam w większości śpi.

Jak zmienia się Twoje ciało?

Dno macicy znajduje się 11 cm nad pępkiem, a jego długość to 31 cm. Rosnące dziecko coraz bardziej wypycha twoje narządy do góry, albo uciska te, które znajdują się w dole brzucha. Nadal więc mogą ci przeszkadzać parcia na pęcherz i obrzmiałe piersi. U większości ciężarnych pojawiają się coraz większe rozstępy. Jeśli z ich powodu źle się czujesz w swoim ciele zapytaj lekarza o możliwość stosowania balsamów na rozstępy ( w aptekach znajdziesz specjalne kremy dostosowane do potrzeb kobiet w ciąży).

Co możesz odczuwać?

Jeśli wcześniej narzekałaś na zgagę i skurcze nóg, są niewielkie szanse, że teraz ustaną. Pomóc mogą ci witaminy – wapno i potas (zapytaj lekarza czy możesz je stosować). Warto też uzupełnić dietę w produkty bogate w te składniki.

Jak rozwija się dziecko?

W 31 tygodniu ciąży udoskonalają się płuca dziecka. Gdyby urodziło się pod koniec tego tygodnia, być może mogłoby samodzielnie oddychać. Wszystko dzięki substancji zwanej surfaktantem, produkowanej przez komórki płuc. Jest to substancja nawilżająca, która nie pozwala tkankom płucnym na sklejanie się.

Jak wygląda dziecko?

Teraz już nie rośnie tak szybko, za to znacznie przybiera na wadze. Warstwa tkanki tłuszczowej u bobasa jest coraz grubsza. Stanowi teraz 3,5 proc. całej masy ciała. Masa ciałka wynosi już do 1,8 kg, w pozycji skulonej długość ciałka wynosi 29 cm, a z wyprostowanymi nóżkami ok. 45 cm.

Jak zachowuje się maluch?

Dziennie powinnaś wyczuwać około 10 ruchów malucha. Niestety w większości dziecko aktywizuje się nocą – mniej więcej koło północy. Maluch śpi od 90 do 95 proc. czasu w ciągu dnia. Dziecko nadal lubi połykać płyn owodniowy. Ćwiczy w ten sposób układ pokarmowy.

Więcej informacji znajdziesz na Fajnamama.pl: 31 tydzień ciąży

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość