Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

6 superproduktów w listopadowym menu

Zdrowe odżywianie w listopadzie może okazać się prawdziwym testem silnej woli. Wychłodzony organizm domaga się kalorii (podobnie zresztą jak jesienna chandra), na dojedzenie czeka bigos, który w wielu domach tradycyjnie pojawia się w okresie Wszystkich Świętych, a i Halloweenowe słodkości nie mogą się zmarnować.

Nadchodzący okres świąteczny też nie zachęca do odchudzania, bo po co się katować, skoro za parę tygodni i tak nadrobimy straty z nawiązką. Stop! Liczy się tylko “tu i teraz”, a tak się składa, że późna jesień ma dla nas kilka wspaniałych darów, które nie tylko są smaczne, ale również pomogą nam przygotować organizm do zimy, a układ trawienny do bożonarodzeniowej dietetycznej dyspensy.

Słodkie ziemniaki

Są zdrowsze od zwykłych ziemniaków i właśnie mają swoje 5 minut. Bataty to imponujące źródło błonnika, witaminy A i C oraz manganu, potasu, miedzi, żelaza i witamin z grupy B, dzięki czemu doskonale wpływają między innymi na kondycję skóry. Oprócz walorów antyoksydacyjnych, słodkie ziemniaki wykazują właściwości wspomagające system odpornościowy, chronią przed astmą, osteoporozą i reumatoidalnym zapaleniem stawów. Można wykorzystać je do zapiekanek, zup, sałatek lub jako alternatywę dla zwykłych ziemniaków.

Żurawina

Pojawia się późną jesienią na podmokłych terenach leśnych i choć niepozorna, skrywa w sobie moc nieocenionych właściwości, w tym antyoksydacyjnych, przeciwbakteryjnych i przeciwzakrzepowych. Żurawinę poleca się osobom cierpiącym na przewlekłe stany zapalne dróg moczowych, nadciśnienie i miażdżycę, kobietom w okresie menopauzy, a także w profilaktyce zakażeń zakażeń Helicobacter pylori, raka żołądka i chorób serca. Sok z żurawiny ma również właściwości odtruwające i wspomagające przemianę materii.

Dynia piżmowa

Dynia piżmowa ma wszelkie właściwości powszechnie znanej nam odmiany olbrzymiej, a zatem stanowi źródło białka, witaminy A, witamin z grupy B, witaminy PP i C, a także wapnia, żelaza, magnezu, fosforu i potasu. Jest jedynie odrobinę słodsza, ma delikatnie orzechowy smak i można ją znacznie dłużej przechowywać . Jak wszystkie pomarańczowe warzywa, zawiera beta-karoten, wykazujący silne właściwości przeciwzapalne, a zastosowana w celach kosmetycznych, zapewni prawidłowe nawilżenie skóry i ochronę przed wolnymi rodnikami.

Por

Por, który zwyczajowo dorzucamy do wywaru, jest genialnym leczniczym warzywem, zasługującym na znacznie więcej uwagi w kuchni. Obfituje w wapń i potas, chroni czerwone krwinki, łagodzi dolegliwości ze strony układu pokarmowego, zapobiega zmianom artretycznym, miażdżycy i chorobom serca, wspomaga odporność i przyspiesza gojenie ran jeśli zastosuje się go w postaci okładu. A to tylko cześć z jego licznych zalet.

Rzepa

Rzepa to klasyczny przykład warzywa, które daje nam dwa w jednym. Korzeń, który obfituje w potas, cynk, fosfor, witaminę C i witaminy z grupy B, wykazuje działanie immunomodulujące, bakteriobójcze, przeciwgrzybicze, żółciopędne i doskonale wpływa na kondycję włosów. Liście, które również są jadalne, to źródło witaminy A, K i kwasu foliowego. Po odcięciu od łodyg i dokładnym umyciu, można przyrządzać je jak szpinak.

Kalafior

Jako warzywo kapustne, kalafior wykazuje obecność sulforafanu, który działa przeciwnowotworowo i jest zalecany w profilaktyce wrzodów żołądka oraz schorzeń śluzówki jelita. Białe i zielone różyczki to również cenne źródło witaminy A, C, K i niacyny, a także skarbnica mikro- i makroelementów, w tym wapnia, żelaza, cynku, fluoru, sodu, magnezu i potasu. Należy pamiętać, że najwięcej składników odżywczych zachowuje kalafior surowy lub blanszowany.

Co dorzucilibyście do tej superlisty? Po jakie warzywa i owoce najchętniej sięgacie w okresie jesienno-zimowym?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. hmm (Gość)

    żurawina i teraz u mnie gości. jako składnik żurascin uro, który jest świetny jeśli chodzi o pęcherz moczowy.dzięki temu nie mam z nim problemów :)

  2. Izzabb (Gość)

    ja dorzuciłabym jeszcze może marchewkę i jabłuszka.No i warto wspomagać się suplementami, żeby cały czas mieć organizm pod kontrolą, ja łykam kapsułki meiers lab które pomagają zachować mi zdrowy wygląd.

  3. nalajla (Gość)

    Tyle mamy superproduktów, a my co.. dalej jemy na mieście, albo frytki ze schabem. Jeśli chcemy żyć zdrowo i zapobiegać chorobom musimy zacząć dbać o własny tyłek, nikt za nas tego nie zrobi. Musimy wprowadzić do diety więcej warzyw i drogocennych przypraw, jak imbir, cynamon, kurkuma. Kurkuma ma tyle wspaniałych działań, że musicie koniecznie o tym przeczytać. Niewątpliwie wiele z was nie przepada za azjatyckimi daniami, ale to nie problem, można kupić suplementy, pomogą tak samo, albo i lepiej ;) zachęcam każdego do poczytania o kurkuminie, być może nie jedna z was uniknie raka, alzheimera czy innej choroby, zapobiegajmy a nie leczmy ;)

  4. Okay (Gość)

    @Nalajla
    Weź pod uwagę że nie wszystko jest takie kolorowe jak to opisujesz .
    Sama kurkuma ciężko się przyswaja , z suplementami też nie jest tak kolorowo , jeden z tych najlepszych niestety nie jest dostępny w Polsce a sprowadzenie go kosztuje ogrom , także trzeba czekać na jakiś przełom w farmaceutyce i w końcu zrobią coś z tą bioretencją

  5. Artur (Gość)

    @Okay , suplementy trzeba w ogóle wykluczyć, według mnie te wszystkie pseudo naturalne suplementy powinny być śćiągnięte z półek i najlepiej odłożone tama gdzie jest ich miejsce , czyli do kosza