Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

7 nawyków szczęśliwych par

Nawet jeśli w twoim związku nie wybuchają fajerwerki i czujesz, że w życie coraz mocniej wgryza się nieznośna rutyna, drobne gesty i dowody zaangażowania mogą sprawić, że szczęście zacznie kiełkować nawet w banalnej codzienności.

Większość ludzi zakłada, że źródłem największego szczęścia są przełomowe życiowe wydarzenia – awans, egzotyczne wakacje, znalezienie wymarzonego partnera, czy zostanie rodzicem. Dzieje się jednak inaczej. Choć te wyjątkowe momenty na jakiś czas wynoszą nas na wyżyny ekscytacji, trwałe zadowolenie i poczucie szczęścia płynie z codziennych błahostek– niepozornych przyjemności i drobnych gestów. Właśnie te małe rzeczy mają szczególne znaczenie dla bliskości partnerów, a to przecież z niej rodzi się spokój i pewność, że jesteśmy we właściwym miejscu, z właściwa osobą.

W natłoku obowiązków, pod lawiną mniejszych lub większych utrapień, zapominamy o wadze czułości i dowodów oddania. Zaczynamy czuć, że prowadzimy razem jakiś biznes, w którym każdy ma jasno określone zadania i liczą się tylko wypracowane wyniki. Stąd już tylko krok do uczuciowego bankructwa. Nie czekaj na „urlop od życia” z nadzieją, że chwila wytchnienia pozwoli ci naprawić relację z partnerem. Buduj szczęście każdego dnia – troską, zaangażowaniem, uwagą i dobrą wolą.

1. Witaj z radością

Bez względu na to, jak jesteśmy zajęci, sfrustrowani, czy zmęczeni, wszyscy jesteśmy w stanie poświęcić 30 sekund na przywitanie partnera w drzwiach, gdy wraca do domu po ciężkim dniu. Nie odburkuj „cześć” sprzed komputera, nie podnosząc nawet wzroku. Uśmiech, przytulenie i proste „Fajnie, że jesteś” pozwalają poczuć, że naprawdę nie ma to jak w domu.

2. Choć przez chwilę bądź na wyłączność

Czasami świadomość, że ktoś rzuca wszystko, by spędzić z nami trochę czasu jest lepsza niż kwiaty czy kolacja przy świecach. Pary często narzekają, że ze względu na natłok obowiązków, choć żyją pod jednym dachem, tak naprawdę żyją osobno. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje wtedy związek to partnerzy z nosami wściubionymi w telefony przy kolacji.

Codziennie wieczorem wyłączcie telewizor, odejdźcie od komputerów i powiedzcie dzieciom, że przez najbliższe pół godziny chcecie być zupełnie sami. Usiądźcie twarzą w twarz. Nawiążcie kontakt wzrokowy. Przez chwilę bądźcie ze sobą w pełni i na wyłączność. Jeśli codziennie poświęcicie sobie przynajmniej 15 minut całkowitej uwagi, rozmawiając o czymś innym niż o dzieciach i domowej logistyce, będziecie rzadkim wyjątkiem. Ale jeśli wam się to uda, wasz związek nabierze innego wymiaru.

3. Wyjdź poza strefę komfortu

W większości przypadków wyjście poza strefę komfortu wymaga zrobienia tylko paru kroków. Zdejmij ze sznurka suche pranie, zrób partnerowi kanapkę, rozmasuj spięte barki, wyręcz w jakimś stałym obowiązku, albo pojedź do sklepu po mleko, gdy późnym wieczorem twoja druga połówka, że dałaby wszystko za kubek gorącego kakao. Takie drobne gesty nie kosztują wiele wysiłku, a jednak komunikują uczucia.

4. Wyrażaj wdzięczność

Żaden gest nie jest zbyt mały lub codzienny, by go docenić. Nie musisz od razu padać na kolana albo zamawiać bilboardu z deklaracją miłości, jeśli narzeczona wstała o piątej rano, by zrobić ci kanapki do pracy – zwyczajne „Dziękuję, jesteś wspaniała” powinno wystarczyć.

Poza wdzięcznością za drobne przysługi, nie zapominaj też wyrażać uznania dla konkretnych cech partnera. Doceń cierpliwość, pracowitość, troskliwość, czy rzetelność- czasami lepiej być pochwalonym za to, jacy jesteśmy niż za to, co zrobiliśmy.

5. Powiedz "tak"

Zbyt często i zbyt szybko mówimy „nie”, bez względu na to, o co zostajemy poproszeni. Czy to prośba o wspólne wyjście na rower lub do sklepu, obejrzenie meczu, posprzątanie w garażu, zrobienie zakupów późnym wieczorem, czy sygnał, że partner ma ochotę na seks – o ile naprawdę nie ma żadnego poważnego powodu, dla którego musisz odmówić, czemu właściwie nie powiedzieć „tak”?

Nie chodzi o to, by ciągle robić coś wbrew sobie dla satysfakcji drugiej osoby, ale zastanówmy się... jak często zdarza się, że mamy ochotę na konkretną formę spędzania czasu dokładnie w tym samym momencie? Jeśli będziemy opierać bycie razem wyłącznie na tych rzadkich momentach, może okazać się, że nie pozostaje wiele rzeczy, które moglibyśmy robić wspólnie.

6. Odezwij się

Wychodzisz na cały dzień i jedyny kontakt z partnerem to telefon z zapytaniem, czy może odebrać dzieci ze szkoły? A może by tak zadzwonić zupełnie bez powodu i po prostu zapytać, co słychać, albo wysłać smsa z miłą wiadomością, jak choćby „Tęsknię” czy „Mam nadzieję, że w pracy nie dają ci w kość”. Świadomość, że partner myśli o tobie, gdy nie jesteście razem jest bezcenna!

7. Całuj z zaangażowaniem

Kiedy ostatni raz pożegnaliście partnera czymś więcej niż tylko przelotnym cmoknięciem w drzwiach? Naprawdę jesteśmy aż tak zajęci, by nie móc okazać sobie więcej uczucia przed całodziennym rozstaniem? To samo zresztą dotyczy buziaka na dobranoc. Niech to będzie prawdziwy pocałunek, pełen ciepła i zaangażowania – czy można lepiej rozpocząć i zakończyć dzień?


Teraz wasza kolej: w jaki sposób na co dzień dajecie partnerowi odczuć, że wam zależy?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. olemonia84

    Nigdy nie wolno zapomnieć o tradycyjnym "kocham cię" - choćby raz dziennie :)

  2. gold

    nie ma przepisu na udany zwiazek- kazdy czlowiek jest inny kazda para rowniez. to co u mnie dziala niekoniecznie dziala na inne pary

  3. Alika13

    Chcę podziękować Ci
    Za to , że kiedy nie było nic
    Kiedy mało realne wydały się marzenia
    a cały świat przysłaniały wspomnienia
    Gdy po¬tok łez po po¬liczku spływał mi
    Wtedy przytulasz mnie, dziękuję Ci
    Kiedy życie daje w kość
    Ty uśmiechasz się jak na złość
    Przyjacielem moim 24 na dobę
    Na pełny etat dałam Ci robotę
    Nie narzekasz gdy złoszczę się
    I w złości mej obrażam Cię
    Ty przy mnie jesteś jak anioł stróż
    Zamieniasz mój świat ,
    który zyskuje przy Tobie barwy i blask
    Nie straćmy nas
    Gdy przyjdzie nam iść na "spacer gwiazd"
    Wtedy podziękuję Ci jeszcze raz:
    Za wspólnie spędzony i poświęcony mi czas .24.09.2014
    Marek jest świetnym specjalistą,cudownym, ciepłym człowiekiem,wspaniałym przyjacielem,angażującym się w pacjenta stuprocentowa,często kosztem własnego życia :( . Dzięki Niemu zmierzyłam się z najtrudniejszym, najbardziej ostrym zakrętem w moim życiu.Za co z całego serca dziękuję.Sama bym sobie nie poradziła, to On odnalazł drogę do mojego "ja", dzięki niemu odbudowałam poczucie własnej wartości,wiarę w siebie, w swoje możliwości, życie znów nabrało barw i smaków.Przeprowadził mnie przez bardzo trudny okres "stawania na nogach",pomógł przetrwać w bardzo ciężkiej chwili, nauczył zdrowych odruchów i zachowań. Bez Niego nie poradziłabym sobie i na pewno tkwiłabym po dzień dzisiejszy w świecie, w którym dominował alkohol. Znalazłam profesjonalną pomoc,wsparcie,wiele ciepła i życzliwości-dzięki czemu ocalałam ja i moja Rodzina.Dzięki Niemu patrzę na przyszłość inaczej .Gorąco polecam nawet tym, którzy nie wierzą, że coś w życiu może zmienić się na lepsze .

  4. rocco (Gość)

    15 minut uwagi - to lepiej może 15 minut bzykania.

  5. Ktoś (Gość)

    Naprawdę,bardzo ciekawe i trafne rady.Cos tu ktoś mówił że jacyś inni jesteśmy a bzdura ,wszyscy ludzie są tacy sami każdy chce być kochany,rozumiany,wysłuchany..itd...nawet po 40 latach razem

  6. hya (Gość)

    Ja się rodzą dzieci, jest już tylko gorzej, znużenie obowiązkami przytłacza, chyba że, kobieta nie pracuje i ma czas dla siebie i dziecka i męża, są majętni, a nie jak kobieta tyra w pracy i potem w domu jeszcze.

  7. ciesiek

    Trzeba zmienić tryb myślenia. Jeżeli będziemy co chwilę narzekać to, to będziemy do siebie przyciągać. Pamiętajcie to co dajemy wszech światu to do nas wraca. Więc kochajmy swoich partnerów i partnerki. Okazujmy to im na każdym kroku a wszystko będzie w porządeczku.