Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

8 godzin snu to za dużo

Liczne źródła przekonują nas, że organizm potrzebuje 8 godzin ciągłego snu. Pojawiają się jednak głosy, że nieprzerwany sen wcale nie jest receptą na regenerację i zdrowie psychiczne.

Historyk Roger Ekirch, który od ponad dwóch dekad zajmuje się badaniami nad snem, twierdzi, że przerwane wzorce snu mogą odgrywać ważną rolę w regulacji stresu.

Dziś większość z nas jest przystosowana do 8-godzinnego modelu, ale Ekirch twierdzi, że taki wzorzec nie odzwierciedla naszego naturalnego zapotrzebowania. „Przez większość ewolucji spaliśmy w określony sposób” - wyjaśnia psycholog Gregg Jacobs. „Budzenie się w nocy jest naturalnym elementem ludzkiej psychologii.”

Eksperci wierzą, że wiele problemów zdrowotnych ma źródło w naszym naturalnym zapotrzebowaniu na przerwany sen. Gdy ludzie budzą się w nocy, uważają to za zaburzenie snu i często ogarnia ich panika, a silny lęk ma tendencję do przenoszenia się do stanu czuwania. Do tego utrudnia ponowne zaśnięcie i pozbawia nas korzyści płynących z cennego czasu pomiędzy kolejnymi fazami snu.

Ponad 30 proc. przypadków medycznych – zwłaszcza w zakresie zdrowia psychicznego - wynika bezpośrednio z zaburzeń rytmu snu i czuwania. Dr Jacobs twierdzi, że jedną z tych nieprawidłowości może być długi, nieprzerwany sen. Uważa też, że czas pomiędzy kolejnymi fazami snu powinien zostać wykorzystany na relaksację i świadomy odpoczynek, gdyż właśnie w nim prawdopodobnie tkwi potencjał ludzkiej zdolności do naturalnego regulowania stresu.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość