Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Amarantus

Badacze sięgają do starych źródeł. Odkrywane są na nowo właściwości najstarszych, a jednocześnie najzdrowszych roślin świata. Zaliczamy do nich: amarantusa, proso, orkisz, daktyle, winorośl, awokado, herbatę i figi. Cenne właściwości tych roślin mogą być antidotum na choroby XXI wieku.

Amarantus uprawiany był już 5 tysięcy lat temu i przez Indian uznawany za "święty". Był także środkiem płatniczym. Niestety Kolumb źle się przysłużył dla tego cennego zboża. Mnisi uznali go za "diabelskie nasienie" i bardzo surowo karali za uprawę. Zachowały się jedynie uprawy wysoko w górach, tam gdzie nikt nie miał dostępu. Odkrył je wiele wieków później inny mnich i tak amarantus trafił do Europy, ale nie jako zboże, tylko jako chwast. W ogrodach siano je jako ozdoba, dla pięknych amarantowych pióropuszy. Szarłat, bo taką nazwę ma w Polsce, jest łatwy w uprawie, bardzo odporny na suszę. Może być mielony i prażony. Karmiono nim dawnych wojowników, gdyż uznawano, że daje dużo energii.

Amarantus zawartością składników mineralnych takich jak magnez, wapń, fosfor i potas przewyższa pszenicę. Zawartością żelaza przewyższa wszystkie rośliny. Zaletą produktów z tego zboża jest wysoka zawartość błonnika i łatwo przyswajalnego białka. Białko to jest przyswajalne aż 75 % (dla porównania mięso 70%, mleko 72%). Zboże to nie zawiera glutenu, może być więc podawane chorym na celiakię, anemię, cukrzycę, hiperlipidemię. Zawarte w amarantusie nienasycone kwasy tłuszczowe zmniejszają ryzyko miażdżycy i chorób serca. Zawiera bardzo cenny skwalen, który opóźnia procesy starzenia się organizmu, obniża poziom cholesterolu, może nawet zapobiegać niektórym nowotworom (olej z nasion amarantusa zawiera 10 razy więcej skwalenu niż oliwa). Lekarze i dietetycy zalecają go dzieciom, rekonwalescentom, sportowcom, matkom karmiącym jako środek podtrzymujący dobre zdrowie i samopoczucie. Leczniczo - podawanie amarantusa wzmacnia pamięć i system nerwowy, hamuje rozwój wrzodów żołądka.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

POLECAMY