Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Antykoncepcja a rak jajnika

Ginekolodzy już od jakiegoś czasu wiedzą, że pigułki antykoncepcyjne obniżają ryzyko raka jajników. Okazuje się jednak, że przed śmiertelnym nowotworem przydatków może chronić większość metod zapobiegania ciąży.

W badaniu porównano 869 kobiet chorujących na raka jajników z 1779 zdrowymi kobietami stosującymi różnorodne środki antykoncepcyjne i odkryto, że zarówno pigułki, jak i wkładki domaciczne, kapturki dopochwowe, a także podwiązanie jajowodów i wazektomia (przecięcie nasieniowodów) u mężczyzn zmniejszają ryzyko rozwinięcia się choroby aż o 40-65%.

Największy spadek ryzyka odnotowano u kobiet wybierających pigułkę i sterylizację, ale chronione okazały się być również badane stosujące wkładkę wewnątrzmaciczną i kobiety współżyjące z mężczyznami, którzy poddali się wazektomii.

Eksperci wyciągnęli wniosek, że nasienie może zaostrzać zapalenia dróg rodnych i ostatecznie prowadzić do zmian nowotworowych w obrębie jajników. Przypuszczają zatem, że jakakolwiek metoda ograniczająca kontakt ze spermą może na dłuższą metę ochronić kobiety przed rozwinięciem się raka jajnika.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. rumiankowa

    Czyli mam rozumieć, że nawet stosując zwykłą antykoncepcję w postaci przykładowej i popularnej prezerwatywy mogę ograniczyć prawdopodobieństwo raka jajnika ?? ?? ? Chyba aż tak bardzo nie do końca bo jest wiele innych czynników które powoduje objawy raka jajnika, które potem wyglądają następująco; http://www.kobiece.objawy.net/Objawy+raka+jajnika - moim zdaniem jest to bardziej sprawa genów i uwarunkowania genetycznego kobiety niżeli częste stosunki, choć eskpertem nie jestem a tylko sugeruje się artykułamni na siecie, które piszą o przyczynach. No ale skoro jest to prawda, być może warto to odnotować :)