Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Antyrakowe brokuły

Panowie, którzy do tej pory kręcili nosem na brokuły, powinni zweryfikować swoje kulinarne antypatie. Do grupy nowotworów, którym zapobiega to śródziemnomorskie warzywo naukowcy zaliczyli właśnie raka prostaty.

Przeciwnowotworowe działanie brokułów znane jest nie od dziś. Dzięki zawartości związków zwanych izotiocyjaninami, warzywa z rodziny kapustowatych są najprawdopodobniej odpowiedzialne za profilaktykę przeciwnowotworową oraz działanie lecznicze. Jednym z najważniejszych związków z tej grupy jest sulforafan, który w licznych badaniach wykazywał zdolność do zapobiegania rakowi piersi, płuc, skóry, jelita i żołądka.

Teraz naukowcy z Uniwersytetu Stanu Oregon powiększyli to szerokie spektrum o toksyczne działanie względem raka prostaty. Jego aktywność przypomina wręcz działanie leków stosowanych w chemioterapii i choć jest dużo słabsza, ma nad nimi zdecydowaną przewagę – zapobiega rozrostowi nowotworu bez uszkadzania zdrowych komórek.

Brokuły to też niezastąpiona dawka potasu, fosforu, wapnia, żelaza, kwasu foliowego i witaminy C. Ich regularne spożycie odgrywa ogromną rolę w regeneracji uszkodzonych tkanek, leczeniu chorób skóry, produkcji hemoglobiny, regulowaniu gospodarki wapniowej i opóźnianiu proces starzenia się kości.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. dzizi (Gość)

    O brokułach pierwsze słyszę, ale ile trzeba by było ich jeść żeby były efekty, chociaż innych naturalnych produktów jak czosnku, kurkumy też trzeba jeść spore ilości żeby zadziałało.

  2. Rotie (Gość)

    Wiesz trzeba mieć jakiś umiar , przecież nikt nie będzie jadł dziennie 3kg Brokułów , czy może kilograma kurkumy. Lecz jeżeli zacznie się stosować taki produkt systematycznie , sadze że nawet więcej niż na pewno powinien zadziałać