Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Aspiryna w walce z rakiem

Wszystko wskazuje na to, że w wojnie przeciwko rakowi, lekarze zaczną sięgać po starą i sprawdzoną broń – aspirynę.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez szpital John Radcliffe i Uniwersytet Oksfordzki, codzienne przyjmowanie niewielkiej dawki aspiryny może na przełomie 5 lat zmniejszyć ryzyko umieralności na różnego rodzaju nowotwory nawet o 60%.

Badania bazowały na wcześniejszym odkryciu tego samego zespołu, który ustalił, że niewielkie dawki aspiryny (75-300 miligramów) o 25% zmniejszały ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, a umieralność na ten sam typ nowotworu spadła o 1/3.

Prestiżowy tygodnik medyczny "The Lancet" informuje, że najnowsze badania nie tylko potwierdzają wcześniejsze rezultaty, ale świadczą też o większym spektrum działania leku.

Naukowcy przeanalizowali dane medyczne 25 tys. pacjentów, a następnie przeprowadzili długofalowy eksperyment, który wykazał, że aspiryna przyjmowana przez wiele lat może zmniejszać ryzyko umieralności między innymi na raka płuc, przełyku, jelita grubego, prostaty, mózgu, pęcherza i nerek.

Aspiryna od dawna jest stosowana w celu zapobiegania zawałom serca i udarom ze względu na właściwości rozrzedzające krew. Z tego też powodu onkolodzy apelują o rozsądek. Kwas acetylosalicylowy zwiększa ryzyko wewnętrznego krwawienia z przewodu pokarmowego dlatego absolutnie zabronione jest podejmowanie terapii aspiryną na własną rękę.

Istnieje też wiele przeciwwskazań. Leków zawierających w swym składzie kwas acetylosalicylowy nie wolno podawać kobietom w ciąży, astmatykom, dzieciom i młodzieży oraz osobom cierpiącym na chorobę wrzodową i skazy krwotoczne.

Kierujący badaniami profesor Peter Rothwell zaznacza, że potrzeba jeszcze więcej czasu i pracy, by obecne wyniki badań uznać za pewne. Twierdzi jednocześnie, że osiągnięte dotychczas rezultaty dobrze rokują i należy spodziewać się kolejnych wiadomości już w 2011 roku.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość