Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Błędy popełniane po treningu

Skuteczność treningu nie zależy wyłącznie od tego, ile minut spędzimy na bieżni, a kultura fizyczna wychodzi poza ramy tego, co robimy z własnym ciałem. W takiej perspektywie, pole do błędu znacznie się poszerza.

Kształtowanie sylwetki w naturalny sposób pociąga za sobą kwestie higieniczne, dietetyczne i – co rzadko bierzemy pod uwagę – społeczne. Wygospodarowanie czasu na trening w ciągu zawodowo intensywnego tygodnia może być trudne. Warto wiedzieć, jakich błędów unikać, by nie szkodzić zdrowiu, nie zaprzepaścić wysiłku, a przy okazji nie uprzykrzać go innym.

Nie rezygnuj z chłodzenia

Kilka minut aktywności o najniższej intensywności po wyczerpującym treningu może wydawać się bezcelowe, ale w rzeczywistości nie powinniśmy z nich rezygnować. Rozciąganie lub łagodny marsz są kluczowe dla przywrócenia równowagi w organizmie (zwalnia a kcja serca), regeneracji mieści (zapobiegamy bolesności) i prewencji urazów.

Nie wstydź się dezynfekowania sprzętu

Dezynfekcja sprzętu przed i po ćwiczeniu to podstawa własnej higieny i szacunku dla innych ćwiczących. W wielu klubach fitness dostępne są środki antybakteryjne i papierowe ręczniki, których należy używać do wyczyszczenia sprzętu, którego używaliśmy. Warto zrobić to też przed przystąpieniem do ćwiczenia, gdyż nie możemy być pewni, czy nasi poprzednicy znali zasady klubowej etykiety.

Nie dotykaj rękami twarzy

Dotyczy to nie tylko siłowni. Na spoconych dłoniach zawsze znajdą się zarazki, które przenosimy na delikatna skórę twarzy, a stamtąd dalej do ust, oczu i nosa. Do otarcia twarzy zawsze używaj ręcznika i dbaj o higienę sprzętu, którego używasz.

Nie wychodź w stroju treningowym

Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz się wykąpać, przynajmniej przebierz się tak szybko jak to możliwe. Choć samo wyjście w mokrych ciuchach nie sprawi, że się rozchorujesz, z pewnością w kontakcie z zimnym powietrzem może osłabić układ odpornościowy, nie mówiąc już o tym, że noszenie przepoconych tkanin to zaproszenie dla infekcji grzybiczych.

Nie zostawiaj butów w torbie

Po treningu strój i buty wkładaj do osobnych torebek i wyjmuj z torby treningowej natychmiast po przyjściu do domu. Buty regularnie wietrz i używaj sprayu przeciwgrzybicznego, by zneutralizować przykry zapach i zapobiec rozwojowi bakterii. Strój pierz po każdym treningu w wysokiej temperaturze, a jeśli nie masz do dyspozycji drugiego, porządnie go wysusz i wywietrz. Torbę myj regularnie wodą z detergentem, a w szatni nie kładź jej na podłodze. Badania wykazały liczne chorobotwórcze drobnoustroje znajdujące się na dnie i spodzie toreb treningowych, a nie trzeba chyba dodawać, że organizm osłabiony po treningu jest podatniejszy na wszelkiego rodzaju infekcje.

Nie rzucaj maty w kąt

Tak jak nie zostawiamy przepoconego obuwia w torbie, tak też nie rzucamy w kąt zwiniętej maty. Podłogi roją się od bakterii, dla których pożywką jest nasz pot, dlatego po każdym treningu przetrzyj matę wodą z detergentem i rozwieś – na przykład na drzwiach – by mogła swobodnie przeschnąć. Nie ma nic gorszego niż sąsiedztwo cuchnącej maty!

Nie przesadzaj z napojami izotonicznymi

Niektóre z nich mają nawet 350kcal. O ile nie trenujesz naprawdę intensywnie, wystarczy ci zwykła woda. Jeśli jednak obawiasz się o ubytek elektrolitów, wybieraj napoje o obniżonej wartości kalorycznej.

Nie głoduj

Po zakończeniu treningu organizm ma maksymalnie 2 godziny na najefektywniejsze wykorzystanie tego, co zjesz w odbudowanie wyczerpanych zasobów energii. Potrzebuje węglowodanów, by nagromadzić paliwo niezbędne do kolejnego treningu, białka do odbudowania mięśni i tłuszczu do przemian metaboliczno-hormonalnych. To oczywiste, że skoro właśnie spaliliśmy 300 kcal, co zostało okupione nie lada wysiłkiem, nie mamy ochoty natychmiast ich uzupełniać, ale takie myślenie daleko nas nie zaprowadzi.

Nie dogadzaj sobie

Jeść oczywiście musimy, ale nie oznacza to, że możemy się lekkomyślnie nagradzać. Po intensywnym treningu dużo swobodniej sięgamy po słodycze, bo przecież zasłużyliśmy ciężką pracą. Tylko po co niweczyć wysiłek bezwartościowymi kaloriami? Lepiej sięgnąć po coś, co zaspokoi zapotrzebowanie na cukier, a jednocześnie wspomoże regenerację organizmu i rozbudowę tkanki mięśniowej.

Doskonałą przekąską zaaprobowaną przez dietetyków sportowych jest pełnoziarnisty tost z łyżką masła orzechowego i filiżanka odtłuszczonego mleka. Z badań wynika też, że najskuteczniejszą receptą na regenerację po wyczerpujących ćwiczeniach jest odtłuszczone mleko czekoladowe. Zawsze sprawdzi się też klasyczny jogurt z dodatkiem świeżych owoców.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość