Leczenie objawowe alergii

Hormony kory nadnerczy są bardzo szeroko stosowane w leczeniu chorób alergicznych. Gdyby leki te nie miały działań niekorzystnych (niekiedy groźnych), leczenie chorób alergicznych byłoby w zasadzie rozwiązane. Unikamy tych leków, ale niestety stosowanie ich jest niekiedy niezbędne, czasem przywracają zdrowie, a nawet ratują życie. Od czasu wprowadzenia w latach pięćdziesiątych leczenia sterydowego, zwalczanie chorób alergicznych jest łatwiejsze i przedłużyło życie wielu chorym. W odczynach typu III (płiuco farmera, choroba posurowicza itp.) kortykosterydy są nie do zastąpienia innymi lekami — nazywamy taką sytuację leczeniem z wyboru.

Bodźcem do wydalania kortykoidów do krwiobiegu jest nadrzędny hormon produkowany przez przysadkę mózgową, zwany hormonem adrenokor tyko tropowym (ACTH). Prawidłowe tkanki potrzebują do wykonywania rozmaitych czynności określonej liczby kortykoidów. W ciągu doby człowiek zużywa około 20 mg hydrokortyzonu. Badania słynnego fizjologa kanadyjskiego Hansa Sely’ego wykazały, że każdy silny bodziec działający na organizm wpływa pobudzająco na nadnercza, ponieważ tkanki potrzebują w tych sytuacjach zwiększonych ilości hormonów kory nadnerczy. Każdy odczyn alergiczny jest takim stresem dla organizmu. Chory na alergozę często ulega sytuacjom stresowym i dlatego jego zapotrzebowanie na kortykoidy jest większe. Nie ustalono jednak jeszcze, czy nadnercza pokrywają to zwiększone zapotrzebowanie. Zwolennicy teorii, która zakłada, że chorzy na ciężkie aler-gozy wykazują pewien stopień niewydolności nadnerczy (czołowym przedstawicielem tej teorii jest wiedeński alergolog Gotfried Holler), nie są pozbawieni argumentów uzasadniają-jących tę tezę. Fakt, że alergia występuje najczęściej we wczesnym dzieciństwie, może być wytłumaczony tym, że w tym okresie układ przysadkowo-nadnerczowy jest jeszcze niedoskonały i nie potrafi sprawnie przeciwdziałać odczynom alergicznym.

W okresach zaostrzenia się alergii wielu autorów stwierdzało powien stopień niewydolności nadnerczy. Teoria przyczynowego wiązania alergii z niewydolnością nadnerczy ma jednak wielu przeciwników. Sprawa nie jest jeszcze definitywnie rozstrzygnięta. Toczy się spór dotyczący przyczynowego czy też objawowego leczenia alergoz kortykoidami i ma on konsekwencje praktyczne. Zwolennicy teorii Holler a uważają, że skoro w alergii stwierdza się niewydolność kory nadnerczy, nawet wieloletnie leczenie kortykosterydami jest jak najbardziej usprawiedliwione. Przeciwnicy tego poglądu sądzą, że ze względu na powikłania, które mogą te leki wywołać, stosowanie ich jest do pewnego stopnia ostatecznością. Kortykosterydy nie zapobiegają tworzeniu się przeciwciał, nie przeszkadzają w łączeniu się antygenu z przeciwciałem, nie wpływają na poziom reagin w surowicy krwi i nie hamują diagnostycznych odczynów skórnych. Hormony te nie zapobiegają licznym zjawiskom, które są związane z powstawaniem i przebiegiem odczynów alergicznych. Leki te są jednak skuteczne pod względem klinicznym i duże dawki w ogromnej większości przypadków mogą doprowadzić do bezob j a Wó w ego przebiegu odczynów alergicznych. Przy dzisiejszym stanie wiedzy, pomimo bardzo intensywnych badań, nie potrafiono wyjaśnić przeciwalergicznego działania kortyko-idów; należy przyjąć, że leki te chronią komórkę przed skutkiem reakcji antygen—przeciwciało. Hormony te działają w bliżej nie określony sposób bezpośrednio na błonę komórkową lub komórkę jako całość. Kortykoidy wywierają również silny wpływ przeciwzapalny. Jest to bardzo ważne, ponieważ, jak wiemy, objawy zapalne przez uszkodzenie barier ustrojowych sprzyjają występowaniu alergii lub znacznie nasilają już istniejącą. Hormony te, podane doustnie lub we wstrzyknięciach, jak również zastosowane bezpośrednio na śluzówki lub skórę, hamują odczyny zapalne. Skóra i nabłonek mogą się teraz regenerować, uszkodzona bariera staje się coraz bardziej szczelna i alergeny mają mniejszą możliwość penetracji w głąb organizmu. .

W latach osiemdziesiątych przeciwalergiczne działanie hormonów sterydowych stało się bardziej zrozumiałe. Otóż przez włączenie się do złożonego cyklu metabolicznego w efekcie końcowym hamują one syntezę leukotrienów i pro-staglandyn, z których większość można uznać za substancje odpowiedzialne za kliniczny obraz choroby alergicznej.

Hormony kory nadnerczy ułatwiają również działanie własnych (endogennych) substancji rozszerzających oskrzela, jak i podanych z zewnątrz w formie leku. Działanie to nazwano efektem przyzwalającym; przypomina działanie katalizatora. Dawniej leczenie hormonami nadnerczy było oparte prawie wyłącznie na doświadczeniu klinicznym, obecnie istnieje już kilka przesłanek o charakterze naukowym, które uzasadniają ich stosowanie.

Skoro już alergen dostał się do ustrojuy a przeciwciało zostało wytworzone, kluczową sprawą byłoby niedopuszczenie do uaktywnienia komórki tucznej i jej degranulacji.

W ostatnim czasie ogromną popularność zyskał lek, który zapobiega degranulacji komórki tucznej, stabilizuje ją. Mechanizm działania tego leku nie jest dokładnie znany, ale można się tylko domyślać, że nie dopuszcza on do połączenia się alergenu z IgE rozmieszczonym na powierzchni komórki. Lekiem tym jest kromo-glikan dwusodowy (Intal). Podobne działanie wywiera Ketofilen (Zaditen). Działanie leku ma charakter zapobiegawczy. Po połączeniu się alergenu z przeciwciałem lek ten już nie działa. Stabilizatory komórek tucznych znalazły zastosowanie w leczeniu wszystkich chorób ato-powych. Szczególną cechą Intalu jest prawie zupełny brak działań niepożądanych, pewną wadą — konieczność stosowania inhalacji w formie proszku. Dążeniem wielu firm farmaceutycznych jest wyprodukowanie leku stabilizującego komórki tuczne podawanego doustnie. Pierwszym tego typu lekiem jest Zaditen. Kiedy dojdzie już do degranulacji komórek tucznych, logiczne byłoby stosowanie leków, które neutralizowałyby działanie mediatorów reakcji alergicznej, głównie histaminy i leuko-trienów.

Leki antyhistaminowe znane są od kilkudziesięciu lat, są pomocne w zwalczaniu objawów alergicznych, ale wbrew założeniom nie rozwiązują nawet części problemów klinicznych. Wynika to zapewne z tego, że histamina jest mediatorem krótko działającym, a czynnikiem odpowiedzialnym za przedłużenie się reakcji są leukotrieny. Mimo intensywnych prac nie wyprodukowano leku, który posiadałby działanie antyleukotrienowe i mógł być zastosowany u człowieka. Nad lekami o tym charakterze prowadzi się intensywne prace i może właśnie one spowodują istotny przełom w leczeniu chorób alergicznych.

Skoro nie udało się nam zadziałać na wstępne etapy reakcji alergicznej, trzeba się ograniczyć do łagodzenia jej skutków.

W astmie oskrzelowej trzeba zwalczać skurcz oskrzeli, w alergicznym nieżycie nosa stosować leki udrożniające przewody nosowe, w alergii pokarmowej zwalczać skurcze żołądka z jelit, w skórze — zmiany zapalne i świąd itd. Niekiedy, niestety, musimy się ograniczyć tylko do tego typu działania.

W niektórych przypadkach choroba alergiczna wymaga interwencji chirurga. Można tu wyróżnić kilka grup. Podstawą pierwszej grupy zabiegów chirurgicznych jest zasada, że w każdym przypadku alergii należy dążyć do usunięcia źródła infekcji, jeżeli ono istnieje.

Do drugiej grupy zabiegów można zaliczyć chirurgiczne usuwanie tkanki zmienionej procesem alergicznym. Dla przykładu można wymienić takie zabiegi, jak usuwanie polipów nosa w alergicznym nieżycie nosa i usuwanie jelita grubego we wrzodzie jącym alergicznym jego zapaleniu.

Trzecia grupa zabiegów obejmuje operacje na elementach układu nerwowego, głównie na włóknach układu parasympatycznego wydzielających acetylocholinę. Najwięcej tego typu zabiegów jest wykonywanych w astmie oskrzelowej (przecięcie nerwu błędnego, wyłuszczenie kłębków szyjnych).

Należy jednak powiedzieć szczerze, że nie istnieje operacyjne leczenie alergii. Można korygować tylko pewne jej ogniwa w łańcuchu działania. Alergia, jak wiemy, jest to zmieniona zdolność organizmu do reagowania na niektóre bodźce zewnętrzne. Żaden zabieg opera-cyjmy nie może tego zmienić.

Z poprzednich rozdziałów wiemy, że układ nerwowy jest jednym z ogniw odczynów alergicznych. Nie docenia się jego znaczenia w tych stanach i nie dostrzega faktu, że najbardziej intensywne leczenie nie będzie skuteczne, jeśli nie będzie równolegle prowadzone odpowiednie postępowanie psychoterapeutyczne. Chory na alergozę z każdym napadem choroby doznaje ciężkiego wstrząsu psychicznego, a kumulacja tych stanów prowadzi do zmian w psychice. Ciągły strach, oczekiwanie napadu, nieustanne analizowanie stanu swego zdrowia wytwarza pewne zaburzenia w psychice. Wymaga to oczywiście odpowiedniego postępowania, czasem nawet psychiatrycznego.

Zwykle jednak wystarcza stworzenie odpowiednich warunków, które uwzględniałyby następujące postulaty:

1.    Chory musi mieć zaufanie do lekarza. Wiąże się to oczywiście z wysokim poziomem wiedzy fachowej lekarza i posiadaniem przez niego tych cech, które są trudne do określenia, a które składają się na pojęcie lekarza-czło-wieka.

2.    Chory powinien orientować się w podstawowych problemach dotyczących swojej choroby.

Pierwszy warunek nie jest łatwy do spełnienia. Łączy się on z koniecznością uruchamiania nowych specjalistycznych placówek leczniczych, których obecnie jest o wiele za mało. Lekarz zajmujący się chorym na alergozę musi ze swej strony uwzględniać całą jego złożoną psychikę. Musi wzbudzać zaufanie do siebie jako lekarza i jako człowieka. Dobre słowo nie zastąpi rzetelnej wiedzy, ale nawet rzetelna wiedza bez zainteresowania się chorym nie może dać rewelacyjnych wyników.

Wiele jest więc sposobów leczenia odczynów alergicznych. Liczba leków będących w sprzedaży jest również ogromna, a wszystko to jest jednak na pewno wyrazem bezsilności medycyny, która nie może opracować skutecznego sposobu leczenia alergoz. Nic dziwnego — różnorodność przyczyn uruchamiających mechanizm alergiczny i wiele nie poznanych jeszcze procesów utrudnia opracowanie zasadniczego typu leczenia.

Głębsza znajomość procesów alergicznych na pewno wpłynie dodatnio na system leczenia. Wymaga to dalszych intensywnych badań teoretycznych. Zadanie nie będzie łatwe. Wielorakość przyczyn i odczynów alergicznych nie ułatwia zadania, lecz wierzymy, że nie ma problemów, które by z biegiem czasu nie zostały rozwiązane przez; naukę.

 

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość