Rola infekcji a występowanie alegrii

Przez infekcję rozumiemy w tym przypadku głównie zakażenie bakteryjne, rzadziej grzybicze lub wirusowe.

Przeglądając stare podręczniki alergologii zastanawiamy się, ile miejsca poświęcono tam chorobom atopowym. O alergii bakteryjnej wspomniano tam tylko mimochodem. To nie był przypadek. Po pierwsze — alergia pochodzenia bakteryjnego była stosunkowo imało znana, po drugie — obecnie rola infekcji stale wzrasta. Można to prześledzić na przykładzie astmy. Wśród większości alergologów panuje przekonanie, że liczba przypadków atopowej astmy systematycznie się zmniejsza na rzecz astmy na tle bakteryjnym. Dziś do wyjątków należą przypadki astmy, w których wyraźnie występuje wyłącznie atopowe podłoże choroby. Na podstawie własnych obserwacji mogę jednoznacznie stwierdzić, że obecnie nie mam żadnego pacjenta, o którym można by napisać: „W momencie zbliżania się konia następowały regularnie napady duszności, które nie powtarzały się, gdy nie było w otoczeniu koni” lub „astma miała wyraźny związek ze spożyciem jaj; po usunięciu ich z diety napady ustąpiły”. Dziś notuję w karcie choroby najczęściej: „Po — lub w trakcie — zapalenia płuc (grypie, ostrym zapaleniu oskrzeli) zaczął odczuwać duszność, która utrzymywała się w czasie chłodnej i deszczowej pory roku, przybierając okresowo formy napadowej duszności, przeważnie w związku z zaziębieniem”.

W chwili obecnej można przyjąć, że około 90% przypadków astmy — w tym również dziecięcej — powstaje na tle zakażenia.

Mówiłem już o ważnej roli bariery skórnej i śluzówkowej, która chroni organizm od penetracji alergenu w głąb tkanek. Infekcja uszkadza niektóre jej fragmenty, toruje drogę alergenom, a rozpadające się bakterie stanowią doskonały materiał alergenowy. Ponadto wysięk i nagromadzenie śluzu stanowią świetną pożywkę dla bakterii. Przy nakładaniu się tych czynników, w przypadkach gdy alergia jest sprawą pierwotną, mówimy o zainfekowaniu alergii, gdy natomiast na zakażenie nakłada się czynnik alergiczny — o infekcji zalęr-gizowanej.

Alergia bakteryjna mieści się raczej w pojęciu odczynów późnych. Próby skórne dają tu niewiele (często wypadają dodatnio u wielu osób zdrowych). Odczyn Prausnitza-Kustnera nie wypada nigdy dodatnio, Antygeny związane są z tkankami, co bardzo utrudnia ich identyfikację. Alergia infekcyjna jest przewlekła, bardzo trudna do wyleczenia i szybko może doprowadzić do inwalidztwa. Wytłumaczenie wpływu inwazji bakteryjnej na alergizację ustroju nie jest takie proste. Należy sądzić, że podstawową rolę odgrywa tu wzmożona urbanizacja i uprzemysłowienie wraz z wieloma czynnikami drażniącymi, jak pył, wyziewy itp. W bardziej naturalnych warunkach życia, np. na wsi, częstość występowania zalergizowanej infekcji jest wyraźnie mniejsza. Anglosasi nazywają infekcję trigger effect (efekt spustowy), co dobrze oddaje istotę sprawy. Człowiek, który zachorował, miał pewien ładunek utajonej alergii, infekcja zaś była czynnikiem wywołującym ją, była naciśnięciem języka spustowego uruchamiającym wybuch.

 

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość