Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

BMI błędnym wyznacznikiem zdrowej wagi

Obecna formuła BMI jest wadliwa i działa na niekorzyść ludzi wysokich. Takie zdanie wyraził matematyk Nick Trefethen i zaproponował nowy wzór, który może z kolei nie spodobać się osobom obdarzonym niższym wzrostem.

Czym jest BMI?

Wskaźnik BMI (ang. Body Mass Index), który otrzymuje się poprzez podzielenie masy ciała podanej w kilogramach przez kwadrat wysokości podanej w metrach, to stosowana od lat, najszybsza metoda obliczenia współczynnika masy ciała, który informuje nas, czy mieścimy się w zakresie optymalnym dla naszego wzrostu.

Metoda oznaczania wskaźnika wagi została opracowana jako narzędzie do oceny zagrożenia chorobami związanymi z nadwagą i otyłością, np. cukrzycą, chorobą niedokrwienną serca i miażdżycą, a obecnie służy też ku przestrodze przed zbyt niską masą ciała, która również może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia.

Liczby nie kłamią?

Nick Trefethen, matematyk z Universytetu Oksfordzkiego, twierdzi jednak, że stosowana formuła jest wadliwa, gdyż BMI definiowane jako stosunek wagi do kwadratu wzrostu nie może dokładnie odzwierciedlać świata trójwymiarowego, a osoby wysokie, jak to ujął naukowiec, zajmują po prostu więcej przestrzeni, choć niekoniecznie mają nadwagę.

"BMI wynaleziono w latach 40-tych XIX wieku, zanim pojawiły się kalkulatory, więc wzór musiał być prosty i użyteczny. W konsekwencji stosowania nieprecyzyjnego wyznacznika, miliony niskich osób myślą, że są szczuplejsze niż w rzeczywistości, a miliony osób wysokich martwią się, że mają nadwagę” – tłumaczy naukowiec.

Trefethen nie jest pierwszą osobą, która skrytykowała BMI jako wyznacznik zdrowej wagi. Stosowany wzór nie pozwala na określenie procentowej zawartości tłuszczu w organizmie, przez co staje się zupełnie bezużyteczny w przypadku sportowców, których BMI może wskazywać na nadwagę ze względu na dużą muskulaturę (przy niewielkiej zawartości tkanki tłuszczowej).

Oblicz nowe BMI

Trefethen zaproponował zatem nową formułę, która uwzględnia wspomniane założenia i według niego, pozwala na dokładniejszą ocenę masy ciała względem istniejącej klasyfikacji:

  • < 16,0 – wygłodzenie
  • 16,0–16,99 – wychudzenie
  • 17,0–18,49 – niedowagę
  • 18,5–24,99 – wartość prawidłową
  • 25,0–29,99 – nadwagę
  • 30,0–34,99 – I stopień otyłości
  • 35,0–39,99 – II stopień otyłości (otyłość kliniczna)
  • ≥ 40,0 – III stopień otyłości (otyłość skrajna)

I choć osoby mierzące ponad 170 cm wzrostu z pewnością będą zadowolone (nowy wskaźnik może sprowadzać się do różnicy między otyłością a zwykłą nadwagę lub nadwagą a wartością prawidłową), dla osób niższych zaproponowany przez matematyka wzór oznacza kilka dodatkowych punktów.

Nowa formuła przedstawia się następująco: BMI = 1.3 x waga (kg) / wzrost (m)^2.5. Naturalnie stworzono również kalkulator, który w szybki sposób wylicza różnicę między starym a nowym współczynnikiem - Nowy Kalkulator BMI.

Trefethen przyznaje, że nowy wzór wciąż daje nam tylko pojedynczą liczbę, która nigdy nie będzie wskaźnikiem doskonałym. Wierzy jednak, że poprawiona formuła dokładniej odzwierciedla to, w jaki sposób waga zdrowej osoby dorosłej naprawdę zależy od wzrostu.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Igor (Gość)

    Te BMI też nie jest zbyt dobre...

  2. BastiFantasti (Gość)

    Ogólnie powinny być oddzielne wzory dla kobiet i mężczyzn. Mi wg starego wzoru wychodzi 21.2 a przy nowym 20,3... jednak i tak uważam, że jestem chudy i potrzebuję z 5-6 kg przytyć.

  3. Crochu (Gość)

    'miliony niskich osób myślą, że są szczuplejsze niż w rzeczywistości, a miliony osób wysokich martwią się, że mają nadwagę'
    Dla tych osób proponowałbym użyć lustra. BMI traktować jako wyrocznię to głupota, przecież to oczywiste, że to nie jest precyzyjne. Każdy wie jak wygląda i czy dobrze się z tym czuje. Uważam, że to od tego należy zacząć myśleć o zmianie wagi, a nie o wklepaniu liczb do wzoru.

  4. gold

    ja zawsze sie sugeruje wskaznikiem BMI tym bardziej, ze czasami wskazuje prawidlowa wage