Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Botox dla astmatyków?

Czy Botoxem można leczyć astmę? Eksperci twierdza, że popularny pogromca zmarszczek może łagodzić jej uciążliwe objawy.

Toksyna botulinowa była już skutecznie stosowana w przypadku pacjentów, którzy doświadczają napadowych skurczów krtani. Dolegliwość ta nawet w 60% przypadków współwystępuje z astmą, a ich symptomy są często trudne do rozróżnienia. Stąd wniosek, że rozluźnienie mięśni dróg oddechowych przy pomocy botoxu może ułatwić oddychanie w przypadku astmy, która objawia się ostrą dusznością i świszczącym oddechem.

„To interesujący pomysł z dużym potencjałem”- twierdzi dr John Mastronarde, dyrektor Ohio State Asthma Center. Dodaje jednak, że nie ma pewności, czy pacjenci cierpiący na te dwie dolegliwości zareagują podobnie na taką formę terapii.

Istnieje też spore ryzyko. Działanie Botoxu polega na blokowaniu przewodnictwa sygnałów nerwowych do mięśni. Potrzeba więc niezwykłej uwagi, by nie doszło do całkowitego paraliżu krtani.

Czy terapia zadziała, okaże się niebawem. Eksperci uświadamiają chorym, że nawet jeśli odniosą sukces, nie wyleczy to choroby, u podłoża której leży nadreaktywność oskrzeli. Istnieje jednak szansa, że pomoże to uśmierzyć przykre dolegliwości, które mimo dostępnych leków utrudniają wiele czynności i powodują ogromny dyskomfort.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość