Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Ciemna strona fantazji

Marzenia dodają koloru codzienności, czasem jednak mogą zaciemniać prawdziwy obraz. Wykazano, że fantazjowanie na temat przyszłych wydarzeń odwraca naszą uwagę od negatywnych konsekwencji dokonywanych wyborów.

W badaniu naukowcy skłonili część uczestników do fantazjowania na temat jednej z trzech rzeczy: wymarzonych wakacji, noszenia olśniewających butów na wysokim obcasie lub zarobienia sporej sumy pieniędzy na giełdzie, co skutkowało tym, że fantazjujący mieli skłonność do skupiania się na pozytywnych aspektach wybranej sytuacji i pomijania potencjalnych negatywnych konsekwencji.

Innymi słowy, wyobrażenie atrakcyjnie wyglądających łydek wzięło górę nad bolesnymi odciskami, deformacją stóp i zwyrodnieniami kręgosłupa, a wizja luksusu przesłoniła ryzyko związane ze spekulacją na rynku akcji. Takie odkrycie ma z kolei ważne implikacje w kontekście sposobu pozyskiwania informacji w fazie planowania ważnych wydarzeń. Naukowcy twierdzą, że już na tym etapie dochodzi do pewnego podświadomego ukierunkowania, wpływającego na nasze późniejsze decyzje.

"Wydaje się, że pozytywne fantazje skutkują stronniczością w pozyskiwaniu informacji – instynktownie dowiadujemy się więcej o zaletach niż o wadach” – mówi Heather Barry z Uniwersytetu Nowojorskiego. "W tej sytuacji, nawet ostrożna kalkulacja może prowadzić do nierozsądnych decyzji.”

Gdy uczestników poproszono o zgłębienie wiedzy na ten temat scenariusza, o którym fantazjowali (na przykład poprzez studiowanie stron internetowych poświęconych wadom i zaletom inwestowania na giełdzie), okazało się, że spędzali znacznie więcej czasu czytając o pozytywnych aspektach niż o potencjalnych zagrożeniach. Takiej tendencji nie zaobserwowano w grupie uczestników, którym nie przedstawiano wyidealizowanego scenariusza i których od początku informowano zarówno o walorach, jak i możliwych problemach w każdej z trzech sytuacji.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość