Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Co z oczu, to z talii

Powiedzenie „jeść oczami” od dawna funkcjonuje w naszym leksykonie, ale dopiero teraz udało się uzyskać naukowy dowód na to, że już sam widok apetycznego jedzenia jest w stanie wywołać fizyczny głód.

W Instytucie Psychiatrii Maksa Plancka w Monachium przeprowadzono intrygujące badanie, z którego wynika, że obrazy przedstawiające apetyczne jedzenie mogą aktywować produkcję greliny, znanej jako hormon głodu i kontrolującej nasze poczucie sytości.

Już jakiś czas temu dowiedziono zależności między widokiem i zapachem jedzenia a stymulacją apetytu. Po raz pierwszy udowodniono jednak, że taka samą reakcję mogą wywołać obrazy, z którymi stykamy się w mediach. Eksperci teoretyzują więc, że kolorowe, atrakcyjne reklamy żywności mogą przyczyniać się do epidemii otyłości w zachodnich społeczeństwach.

W badaniu przeprowadzonym z udziałem zdrowych mężczyzn wykazano, że bodźce wizualne w postaci obrazków przedstawiających apetyczne jedzenie we krwi rośnie poziom greliny i leptyny, hormonów, które kontrolują metabolizm i odgrywają istotną rolę w regulacji pobierania pokarmu.

Oznacza to, że przetworzenie przez mózg bodźców wizualnych automatycznie uruchamia procesy fizyczne, które wpływają na nasze odczucie sytości. „Osoby zmagające się z nadwagą lub kompulsywnymi zaburzeniami odżywiania powinny w miarę możliwości unikać kontaktu z magazynami, blogami i programami kulinarnymi” - radzi współautor badania Axel Steiger.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość