Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Cyberchondria - co to takiego?

Czytamy w Internecie o chorobach i… już jesteśmy chorzy. To właśnie cyberchondria - czyli internetowa odmiana hipochondrii - bezpodstawny niepokój o własne zdrowie i brak potwierdzenia choroby podczas badania.

Według badań i analiz firmy Microsoft jest to zjawisko coraz bardziej powszechne. A na czym konkretnie polega? Wpisujemy swoje dolegliwości i diagnozujemy poprzez wiadomości z wyszukiwarek internetowych. Robi tak już ponad 1/3 internautów. Wystarczy wpisać "ból brzucha, "ból głowy" i już możemy nasze dolegliwości przypisać, że nie jest to chwilowa niestrawność, czy też przemęczenie, ale złośliwy rak bądź też guz mózgu.

I któż z nas nie wpadłby w panikę? Wtedy zaczyna się coraz szersze poszukiwanie i nasza wyobraźnia jest również coraz to większa i czarniejsza. Sami stawiamy sobie diagnozę, zazwyczaj tę najbardziej pesymistyczną.

Nie sprawdzamy daty, ani też źródła publikacji. Nie zdajemy sobie sprawy, że zazwyczaj jest tak, że wpisując interesujące nas hasło zostajemy skierowani na strony groźnych chorób, a nie odwrotnie, chociaż te groźne nie są tak powszechne.

Zjawisko cyberchondrii wynika z tego, że boimy się ciężkich chorób. Wiemy, że one są śmiertelne i czasami bardzo bolesne i odczuwamy paniczny strach. Czarnowidztwo jest zgodne z naturą człowieka.

Problem może pojawić się wtedy, kiedy już po przeczytaniu i zweryfikowaniu naszych dolegliwości z tymi internetowymi sami stawiamy diagnozę i zamawiamy lekarstwa w aptece on-line. Co więcej, jeżeli idziemy do lekarza, to podejrzewamy, że nie chce nam powiedzieć prawdy, a my jesteśmy przekonani, że mamy groźną chorobę.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Kaja (Gość)

    to przerażające, ale rzeczywiście mam koleżankę, która informacji o swoich dolegliwościach szuka w internecie. Od razu wie na co jest chora :/ to wariactwo!

  2. kim (Gość)

    to zdjęcie jest przerażające... szok.

  3. Ananas (Gość)

    Mialam tak z sepsa :) KIedy zrobil sie w mediach szum o tej chorobie przegladalam strony interenetowe z informacjali o dolegliwościach i od razu znajdowalam objawy u siebie. Trwało to może ze 2 dni ale i tak wywałało u mnie silny stres, przerażenie i niepokój. Spać nie moglam w nocy.... kompletny obłęd.Wytłumaczyłam sobie jednak, że przesadzam . Porzuciłam poszukiwania w interenecie nt. choroby i od razu moje wyimaginowane objawy oraz niepokój znikneły :D Juz nigdy wiecej nie się w coś takiego wplątać bo to jest straszna głupota.

  4. Weera (Gość)

    Straszne ;c