Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Czas się pomartwić

Pomysł może wydawać się niedorzeczny, ale taka strategia podobno działa – zamartwianie się wyłącznie w przeznaczonym do tego przedziale czasowym pomaga złagodzić napięcie i stres.

Osoby cierpiące na zaburzenia adaptacyjne, wypalenie i borykające się z poważnymi problemami w pracy znacznie lepiej radziły sobie ze swoimi zmartwieniami po zastosowaniu techniki polegającej na ograniczeniu zamartwiania się do zaplanowanych 30 minut dziennie.

Przeprowadzone w Holandii badania oparte zostały na technice kontroli bodźców, która już od wielu lat jest przedmiotem zainteresowania naukowców. Holenderscy uczeni twierdzą, że przeznaczenie konkretnego przedziału czasowego na rozmyślanie o swoich zmartwieniach i świadome unikanie tej czynności przez resztę dnia pomaga zredukować stres i uporczywe negatywne myśli.

„Kiedy trapi nas jakiś problem, nie wystarczy, gdy ktoś nam powie, żebyśmy przestali się martwić” - mówi Tom Borkovec z Penn State University. „Jednak jesteśmy w stanie to zamartwianie się odłożyć na później.”

Choć badanie zostało przeprowadzone na niewielką skalę, udało się ustalić, że u osób, które stosowały taką technikę przed przystąpieniem do konwencjonalnej terapii, poziom lęku, stresu i symptomów depresyjnych obniżył się w dużo większym stopniu niż u badanych korzystających jedynie ze standardowych metod leczenia zaburzeń lękowych.

Cztery kroki

W technice kontroli bodźców istotne są 4 kroki. Po pierwsze pacjenci muszą zdać sobie sprawę, kiedy pojawiają się uporczywe myśli i zidentyfikować ich źródło. Po drugie, muszą wyznaczyć sobie czas i miejsce na myślenie o swoich zmartwieniach. Po trzecie, gdy poza wyznaczonym czasem „przyłapią się” na myśleniu o problemach, muszą natychmiast skupić się na jakimkolwiek dostępnym zadaniu i próbować „odłożyć zamartwianie się” do kolejnej sesji. W końcu, zachęca się pacjentów do tego, by w wyznaczonym przez siebie czasie rzeczywiście próbowali znaleźć rozwiązania swoich problemów.

Śmieszne? Niedorzeczne? Trudne? Być może, ale każdy sposób jest wart wypróbowania jeśli istnieje cień szansy na zmniejszenie degenerującego wpływu jaki obsesyjne zamartwianie się i wynikający z niego stres wywierają na nasze zdrowie.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość