Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Czy seks odchudza? Lekarze obalają mity

Złe wieści dla tych, którzy wizytę w siłowni zastępują sesją w sypialni – uprawiając seks, spalamy znacznie mniej kalorii, niż się powszechnie uważa.

Niewątpliwie seks ma liczne korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Pobudza krążenie, wspomaga pracę układu odpornościowego, rozładowuje napięcie i wzmacnia więzi partnerskie. Jednak popularne przekonanie, że przeciętny stosunek pozwala spalić około 300 kalorii należy włożyć między bajki.

Seks nie zastąpi ćwiczeń

David Alllison, biostatystyk z Uniwersytetu Stanu Alabama w Birmingham, opublikował raport, w którym odnosi się do rozpowszechnianych od lat mitów na temat otyłości i utraty wagi. Jednym z nich jest właśnie odchudzająca moc seksu.

Allison obliczył, że mężczyzna ważący około 75 kg spali 250 kalorii uprawiając ciągły, energiczny seks przez pełną godzinę.

Należy jednak dodać, że według badań przeprowadzonych zarówno przez zagranicznych, jak i rodzimych naukowców, przeciętny stosunek płciowy (bez gry wstępnej) trwa od 3 do 7 minut, co w efekcie daje około 20 spalonych kalorii.

Interesujący i zarazem niepokojący jest też fakt, że co roku czas ten ulega skróceniu.

Kolejne „prawdy” zakwestionowane

W artykule opublikowanym w New England Journal of Medicine, Allison neguje również poglądy, które wydają się całkiem rozsądne, ale, jak się okazuje, są sprzeczne z wynikami badań. Twierdzi na przykład, że wyznaczanie sobie realistycznych celów w odchudzaniu nie jest optymalną drogą do trwałej utraty wagi i sugeruje, że lepsze efekty obserwuje się u osób o ambitnych oczekiwaniach.

Ponadto, Allison utrzymuje, że karmienie piersią wcale nie zmniejsza ryzyka otyłości u dzieci w późniejszym okresie życia oraz zaznacza, że pomijanie śniadania niekoniecznie przyczynia się do spożycia większej ilości kalorii w ciągu dnia i nie sprzyja otyłości. Autor poddał też w wątpliwość rolę wychowania fizycznego w szkołach, twierdząc, że intensywność wysiłku jakiej wymaga się od dzieci nie jest wystarczająca, by mogła stanowić różnicę.

Najbardziej zaskakuje jednak stanowczość, z jaką grupa naukowców pod kierownictwem Allisona podkreśla, że stopniowa utrata wagi nie jest skuteczniejszą metodą odchudzania niż gwałtowna redukcja. Wręcz przeciwnie, zespół powołuje się na wyniki badań, które wskazują, że szybka utrata wagi w początkowym okresie redukcji nie sprzyja powtórnemu tyciu i zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania docelowej wagi po latach.


Co sądzicie o tak radykalnej zmianie podejścia?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Kasia (Gość)

    Mnie najbardziej zaintrygował dobroczynny wpływ szybkiej utraty wagi o.O

  2. bema

    o popatrz, a w tych wszystkich szmatławcach to ciągle piszą o tym, że podczas sex'u spala się tyle kcal... Czyli zostaje mi picie duuużej ilości kefiru, na chudzianka.pl/kefir-maslanka-i-warzywa-na-odchudzanie-zdrowie-w-szklance-i-na-talerzu przeczytałam, że bardzo dobrze spłaszcza brzuszek ;)

  3. anka (Gość)

    czasem od za dużej ilości można się nabawić zapalenia cewki czy pęcherza koleżance przydarzyło się podczas wyjazdu na urlop i dobrze,że miała ze sobą żurascin uro z żurawiną, pokrzywą i witaminą c. od razu wzięła i nie doszło do niczego groźnego. lepiej jednak stawiać na profilaktykę.