Komentarze
-
kwiatuszek,
10 września 2009, 6:37
Witam! U mnie OK! -1 na wadze. Miłego dnia !!
Zgłoś nadużycie -
Ewa,
10 września 2009, 9:15
Cześć dziewczyny. Zgrzeszyłam. Miałam lampkę wina, 4 czekoladki, 2 kanapki i lody... straaasznie się dzisiaj czuję. A więc zaczynam od nowa. Dzis pierwszy dzień. buuu. Zdesperowana - trzymam więc kciuki tylko rób to z głową. Kwiatuszku gratuluje pierwszego kilograma!
-
Ewa,
10 września 2009, 17:26
Witam. Dzień pierwszy
prawie za mną. Zaczynam się robić nerwowa
Trenuję z moją córeczką siadanie na nocniczku i nieco się denerwuję.
Śniadanie: kawa z łyżeczka cukru
Obiad: omlet z dwu jaj bez tłuszczu ( potrzebna patelnia teflonowa ) i łyżeczka dżemu niskosłodzonego ( 30 kcal) a do popicia sok z 1 cytryny
Kolacja: Tuńczyk z puszki w sosie pomidorowym - bardzo nisko kaloryczny, sałata z cytryną
Trochę zmodyfikowalam ale nie przeżyje jaj na twardo i pieczonego dorsza - odrzuca mnie
Napiszcie jak Wam idzie. Pozdrawiam Ewa -
kwiatuszek,
10 września 2009, 17:42
hej! za mną prawie 3 dzień. Właśnie wcinam pomidorka i duży owoc (zamieniłam obiad z kolacją). Ewa ja jajka na twardo też nie tknę aleee zrobiłam coś w stylu sadzonego bez odrobinki tłuszczu, na patelni teflonowej ;] smakuje o niebo lepiej. a tak btw. to mój kilogram powrócił. mam nadzieję, że przyczyną tego są hektolitry wody i zielonej herbaty, które wlałam w siebie w pracy;]] pozdrawiam!
-
Ewa,
10 września 2009, 17:49
Kwiatuszku waż się z samego rana po siusiu
Najlepiej odda to sytuacje. Litr wody czy innego napoju to kilogram na wadze. Na pewno jutro rano będzie o wiele mniej. Pozdrawiam. I jeszcze jedno. Co powiecie na jednodniowy sok marchwiowy zamiast tartej marchwi ( dzień 4,5,6) ? Nie zawiera cukru a jest o niebo smaczniejszy niz tarta czy surowa marchewka. Fuj -
PannaM.,
10 września 2009, 21:00
Ja tam lubie Marchewke. Ja osobiscie nie stosuje diety, ale od 7.09 tancze, cwicze, a i na wf. mieszkam w bloku na 3 pietrze i musze lazic tez po schodach ;D i jem sniadanie normalne, ale w miejszej ilosci, kanapke w szkole i obiad, dzis akurat nie jadlam obiadu(a jak zjem to sałatke owocowa) , a kolacji nie jem, juz od jakiegos czasu.. Mam nadzieje, ze przez miesiac, chociaz beda jakies wyniki, jak sadzicie? Uda się ? Waze 73... przy 166... ehh.. ale nie jestem pulchna, az tak bo pewnie mam grube kosci po ojcu, ale mam brzuszek i uda..
-
meras,
10 września 2009, 21:56
najskuteczniejsza dieta to MŻ - czyli mniej żreć, dotychczasowe porcje jedzenia zmniejszać np przez pół - zamiast 4 kromek jeść 2, zamiast całego talerza spaghetti pół, itd ;] najważniejsze to jeść bardziej mało i często niż dużo a rzadko
-
Ewa,
11 września 2009, 8:12
Niestety równie ważne jest to jak zbilansowana jest nasza dieta meras. MŻ jak najbardziej ale z tym że zależy co się je. P.S. drugi dzień. Kawka stoi koło mnie Zamiast cukru 100ml mleka. Pozdrawiam wszystkich
-
PannaM.,
11 września 2009, 14:16
dzis, zjadalm kanapke z pasztetem i kanapke w szkole, teraz sałatke i do konca dnia niiiic. No wode. I cwiczenia
-
kwiatuszek,
12 września 2009, 9:41
Witam!! 5 dzień się zaczął i -2 kg!! Czuje się dobrze! Zamarynowałam właśnie rybkę na obiad. Pychaaa. Jak tam u was efekty i silna wola? Ewa jak u Ciebie? pozdrawiam Was ;]
-
kwiatuszek,
12 września 2009, 9:54
Aaa i dziewczyny, które już są po Kopenhaskiej czy te zgubione kilogramy dało się zauważyć? Czy to tylko utrata wody i takie tam? Bo dla mnie idealne byłoby kilka cm mniej w udach ;]
-
Beata,
12 września 2009, 22:20
Witam,
Ja jutro zaczynam 1 dzień, będę z Wami Koleżanki na bieżąco.Zbliżam się do czterdziestki i wszelkie ograniczenia, czyli 1000 kcal czy ŻP dawały mierne efekty. Mam 159 i ważę 50 kg, nie mam nadwagi, ale nie akceptuję sie takiej jaka jestem, nie podobam sie sobie. Chcę spróbować tej diety, jest to jednocześnie sprawdzian dla mej silnej woli.
Niepowiem, jest to dla mnie wyzwanie. Od poniedzialku również uczestniczę w zajęciach fitness, mam nadzieje że dam radę, że będę miała siłe i nie dopadnie mnie osłabienie.Pozdrawiam wszyskie "dietowiczki", trzymam kciuki i do jutra. -
Beata,
13 września 2009, 18:06
Hejka! jest co prawda 18.00 jestem juz po wszystki 3 posiłkach, nawet nie były takie złe. Leciusieńko przyprawiłam, dosłownie leciusieńko przyprawiłam ziołami sałatę i szpinak, aby było zjadliwe. Dało sie przełknąć. Jutro kolejny dzień na sporcie, ciekawe czy dam radę na tej niskokoalorycznej diecie.Pozdr.
-
Beata,
14 września 2009, 9:53
No moje Drogie, jestem już na progu 2 dnia i jest nie wesoło.............Poszłam na zajecia sportowe rano i musiałam.........troche przystopować. Nie miałam siły. Kołatanie serca i osłabienie na maxa........Jutro pójdę na zajecia pod wieczór po ostatnim posiłku przed 18.00, zobaczę czy wtedy przynajmniej dotrwałam do końca? Dołaczyłam do tego zajecia sportowe ,ponieważ chce poprawić kondycję i wzmocnić ciało.
Stoi przedemną gorąca kawka, zaraz dodoam cukier i do kolejnych zajęć....Pozdrawiam. -
Jasmina,
15 września 2009, 14:53
Zdesperowana! Mamy to samo - 160 cm wzrostu i 60 kg.
Dziś mój pierwszy dzień i muszę powiedzieć że jestem pełna po tym szpinaku jajkach i pomidorze.
Nie wydaje wam się, że tego jedzenia jest za dużo? Pewnie mam takie wrażenie bo wczoraj jadłam jeszcze kolacje i czekoladę na pożegnanie.
Myślicie że schudnę 5kg? Nie mieszczę się w sukienkę z zakończenia liceum a chciałabym ją założyć na inaugurację roku akademickiego...
Proszę - podajcie ile schudłyście - waga początkowa i wzrost. Tylko w ten sposób dowiem się czy mam szanse...
Co te wakacje robią z człowieka - lody, późne kolacje i leżenie na plaży 6h.
)
Pozdrawiam i 3mam kciuki za nas wszystkie! Damy radę
-
Jasmina,
15 września 2009, 14:55
Jeszcze tylko dodam że nie wiem dlaczego tak wybrzydzacie.... Osobiście mogłabym zrezygnować ze wszystkich przypraw - i robię to. Mi psują one smak ;| Wiem, wariatka ze mnie.
-
Margo,
15 września 2009, 19:03
Cześć Dziewczyny. Ja jestem właśnie na 7 dniu. To w sumie ten najgorszy bo dziś nie ma kolacji. Czuję się rewelacyjnie. Nie chodzę głodna. Nie narzekam na brak sił. Może faktycznie jestem lekko słabsza. Zaraz idę na fitness. Jak narazie schudłam ok 3kg. Ciężko mi powiedzieć dokładnie bo przed dietą ważyłam się na innej wadze.
Jasmina- myślę że możesz schudnąć na tej diecie 5kg. Wystarczy jej przestrzegać i dodać do tego aktywność. No i nie zapominać że po tej diecie jeśli chcesz utrzymać efekty musisz uważać na ilość spożywanych kalorii. Większość ludzi od razu wraca do swojego złego trybu odżywiania i jo-jo gwarantowane.
Powodzenia wszystkim!!! -
Margo,
15 września 2009, 19:06
Warto też zainwestować w kompleks witamin i dodatkowo magnez z wit B6. Dieta nie dostarcza dużej ilości witamin a kawa niestety wypłukuje nam magnez
-
Jasmina,
15 września 2009, 21:49
Margo - powiedziałaś niewiele ale podniosło mnie to na duchu i dało nadzieje
) -
Gość,
16 września 2009, 9:07
Mam pytanie, a właściwie kilka:
- duży befsztyk, tzn. ile
? 100g czy 1kg
-sałata to główka czy 2liście
?
Może ktoś mi określić przybliżone ilości
?
Z góry dzięki -
Jasmina,
16 września 2009, 17:11
Ja jem całą małą sałatę a befsztyk to taki plasterek jak dłoń bez palcy
-
Margo,
16 września 2009, 17:50
5 liści sałaty... a befsztyk to 10- 15dag
-
MAŁGORZATA,
16 września 2009, 19:37
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA TĄ DIETĘ.
KRÓTKO WYMAGAJĄCA, WYCZERPUJĄCA I NIESKUTECZNA. POPRAWKA JEŚLI SKUTECZNA TO NA CHWILĘ.
WIEM CO MÓWIĘ BO JAKO MAŁOLATA JĄ STOSOWAŁAM . MIAŁAM OK 17 LAT JAK ZACZĘŁAM JĄ STOSOWAĆ.
SZYBKO SCHUDŁAM. PIĘKNIE NAWE PODOBNO WYGLĄDAŁAM 48 KG PRZY 1,70 CM WZROSTU.
OD POCZĄTKU DO KONCAA NA NIEJ WYTRWAŁAM.
PO ZAKOŃCZENIU DIETY ZEMDLAŁAM W NIEDZIELE W KOŚCIELE. PRZESTRASZYŁAM SIE I ZACZĘŁAM SIĘ DOBRZE OZYWIAĆ . PRZYTYŁAM DUŻO BO DO 68 KG. ROZCHWIAŁAM CAŁY METABOLIZM. ŻLE SIĘ CZUŁAM I PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE.
ZASTOSOWAŁAM DIETĘ 1000 KALORII. SCHUDŁAM DO 53 KG.
POTEM ZNÓW TROSZKĘ PRZYTYŁAM.
OBECNIE WAŻE 60 KG I MAM ZAMIAR ZRZUCIĆ 5.
POZDRAWIAM -
Ania,
17 września 2009, 14:28
EFEKT JOJO? NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO. To po prostu powrót do starych nawyków żywieniowych. Jeżeli po 2tygodniach jedzenia 1000kalorii dziennie wracacie do 2000 lub więcej... nie róbcie sobie nadziei ze kilogramy nie wrócą. Prędzej czy później przy takim nastawieniu wrócicie do wagi wyjściowej. Kwestia silnej woli nie dotyczy tylko wytrzymania w trakcie waszej diety ale utrzymania tego efektu później. Ta dieta tylko umożliwia wam szybko zobaczyć efekty(-8kg w 2tyg.) i skurczyć żołądek(bo tak działa ten jadłospis), nie montuje wam pasożyta w jelitach wciągającego późniejszy nadmiar kalorii;D
-
copy,
17 września 2009, 19:11
JADŁOSPIS:
*uwaga – zadałam sobie trud i pod każdym dniem opisałam sposoby
przyrządzania jedzenia oraz zawarłam ważne wskazówki!
Dzień 1 i 8:
a. Śniadanie - kubek czarnej kawy (rozpuszczalna, z ekspresu) + 1
kostka cukru
b. Lunch - 2 jajka kurze na twardo, gotowany szpinak + 1 pomidor
c. Obiad - duży befsztyk + sałata z oliwą i cytryną
Sposób przyrządzania:
Śniadanie – kawa ma dać nam siłę na cały dzień, cukier jest
obowiązkowy, nawet jeśli nie macie zwyczaju jej słodzić!
Lunch – jajka kurze kroimy w drobną kosteczkę, szpinak (pół tafli
mrożonki) gotujemy do odparowania wody, pomidora też kroimy (bez
skóry szybciej się strawi!) i te składniki mieszamy
otrzymując „sałatkę”. Każdy, kto nienawidzi szpinaku, przekona się,
że w tej formie jest zjadliwy
Obiad – plaster WOŁOWINY, ok. 20 dkg (bez żyłek i tłuszczu
podsmażamy na oliwie (z oliwek z pierwszego tłoczenia) i podlewamy
wodą – nie gotujemy i nie spalamy na zelówkę! Sałatę (4 duże LUB 6
małych liści - lodowa, zwyczajna, jaką lubicie) rwiemy na
drobniejsze kawałki i skrapiamy oliwą (pół łyżki) oraz cytryną.
Dzień 2 i 9:
a. Śniadanie - kubek czarnej kawy + 1 kostka cukru
b. Lunch - befsztyk + sałata z oliwą i cytryną, + 1 surowy duży
owoc
c. Obiad - plaster szynki + 2/3 szklanki jogurtu naturalnego
Sposób przyrządzania:
Śniadanie – j.w.
Lunch – j.w, a z owoców dopuszczalne są trzy DO WYBORU a nie
jednocześnie!: jabłko, lub ananas, lub grapefruit.
Obiad – plaster szynki (ok. 10 dkg) kroimy w kosteczkę, zalewany
jogurtem naturalnym, uwaga: jogurtu ma być 2/3, słownie: DWIE
TRZECIE szklanki, a nie 2 lub 3 szklanki jak wyczytałam w którymś
jadłospisie z neta.
Dzień 3 i 10:
a. Śniadanie - kubek czarnej kawy + 1 kostka cukru + 1 grzanka
b. Lunch - gotowany szpinak + 1 pomidor + 1 surowy mały owoc
c. Obiad - 2 jajka na twardo + plaster szynki + sałata z oliwą
i cytryną
Sposób przyrządzania:
Śniadanie – kawa jak zawsze, grzanka z chleba razowego. Możemy dzień
wcześniej wyłożyć kromkę razowego chleba by sczerstwiała i taką
chrupiącą zjadamy. Można też rzucić ją na teflonową patelnię i
podgrzać, ale bezwzględnie bez tłuszczu! Zawsze optuję za wersją
pierwszą.
Lunch – pół tafli szpinaku gotujemy do odparowania, do talerza
wkrajamy 1 pomidora, mieszamy i zjadamy. Owoc – j.w.
Obiad – kroimy jajka w kosteczkę, do tego plaster szynki (10 dkg.
chudej!), do tego sałata z oliwą i cytryną – mieszamy i jemy jako
sałatkę.
Dzień 4 i 11:
a. Śniadanie - kubek czarnej kawy + 1 kostka cukru
b. Lunch - 1 jajko na twardo + 1 marchewka + serek wiejski
(twarożek)
c. Obiad – kompot + 2/3 szklanki jogurtu naturalnego
Sposób przyrządzania:
Śniadanie jak zawsze.
Lunch – Jajko na twardo kroimy w kosteczkę, trzemy jedną średnią
marchew (nie gryziemy całej – starta ma się szybciej strawić!) i do
tego dodajemy opakowanie serka wiejskiego (bez cukru, jest w
sklepach wersja fit, ma 150 g). Mieszamy i jemy.
Obiad – najlepiej, gdy sami ugotujemy kompot (wraz z owocami
powinien zmieścić się w małym słoiku). Absolutnie go nie słodzimy!
Wodę pijemy, owoce możemy zmieszać z jogurtem – znów 2/3 szklanki.
Poza sezonem możemy skorzystać z mrożonek. Jeśli kupujemy gotowy
kompot lub owoce z puszki, wtedy kompotu, czy zalewy nie pijemy
(słodzone!), jedynie owoce (wściekle słodkie możemy opłukać na
sicie) mieszamy z jogurtem. W oryginalnej diecie kopenhaskiej nie ma
mowy o SAŁATCE OWOCOWEJ!