Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Dieta optymalna

Chyba żadna inna dieta nie wzbudza tylu kontrowersji, ile krąży wokół Diety Optymalnej dr J. Kwaśniewskiego. Zwolennicy mówią o wyleczeniu się z długotrwałych chorób i poprawie zdrowia oraz kondycji. Lekarze jednak wskazują negatywne konsekwencje dłuższego stosowania tego typu żywienia.

Niezależnie jednak od ostrzeżeń środowisk medycznych, dieta Optymalna zdobywa ciągle nowych zwolenników. Na czym polegają jej zasady?

Dużo tłuszczu, mało węglowodanów

Różnice między dietą Optymalną, a sposobem żywienia zalecanym przez dietetyków oraz lekarzy, najłatwiej jest przedstawić w tabeli. Istotny jest tu bowiem wzajemny stosunek spożywanego białka, tłuszczy i węglowodanów:

Dieta Optymalna

białka: 1
tłuszcze: 2,5 – 3,5
węglowodany: 0,5

zalecenia żywieniowe

białka: 1
tłuszcze: 0,9
węglowodany: 3,7

Jak więc widać od razu, dieta Optymalna zakłada spożywanie dużych ilości tłuszczu, ograniczenie natomiast podaży węglowodanów.

Żywienie Optymalne – co zaleca, a co ogranicza?

Ponieważ według diety Optymalnej należy jeść dużo tłuszczu, a mało węglowodanów – posiłki składają się głównie z różnego rodzaju mięs, przy których przyrządzaniu nie należy się przejmować możliwością gotowania na parze.

Wyznaczniki poprawnego żywienia są dość szczegółowe, z grubsza jednak wyglądają tak:

Zalecane jest spożywanie:

dużych ilości tłuszczu: masła, smalec, słonina, oleje roślinne, tłuste mięsa (kaczka, wieprzowina), tłuste wędliny (salcesony, pasztety), podroby, galarety mięsne, chrząstki, tłuste rosoły. sporej ilości jaj – ok. 4 dziennie lub więcej serów, śmietany, mleka tłustych potraw – np. smażonych na smalcu czy łoju

Zalecane jest ograniczanie:

cukrów, słodyczy, miodu, słodkich napojów owoców i przetworów owocowych kaszy, ryżu, potraw mącznych grochu, fasoli pieczywa

Najważniejsze jest jednak zachowanie odpowiedniej (zdaniem autora diety) proporcji tłuszczy, białka i węglowodanów. Spożywa się przy tym 2-3 posiłki dziennie – nie jest to sztywna reguła, jednak przy tak dobranym pokarmie niewątpliwie człowiek czuje się nasycony, często nawet jednym tylko posiłkiem w ciągu dnia.

Dlaczego dieta budzi kontrowersje?

W pierwszym okresie stosowana diety Optymalnej rzeczywiście, wiele osób znacznie traci na wadze i zyskuje w związku z tym lepsze samopoczucie oraz zmniejszenie się dolegliwości zdrowotnych. Lekarze są jednak zdania, że długoterminowe szkody wyrządzone takim sposobem odżywiania są bardzo poważne.

Pozytywne rezultaty, jakie odczuwają osoby stosujące dietę Optymalną, wiążą się głównie z utratą wagi. Osoby chore na cukrzycę czują się podczas żywienia Optymalnego lepiej, jest to jednak prostym następstwem spożywania mniejszej ilości węglowodanów – czasami więc rzeczywiście, ich zapotrzebowanie na insulinę spada.

Są to jednak efekty widoczne – co zaś z niewidocznymi?

Lekarzy martwi przede wszystkim miażdżyca, której zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, dieta Optymalna bardzo sprzyja. Podczas przeprowadzonego przez dr Richarda Fleminga badania wykazano, że stosowanie żywienia Optymalnego przez okres 12 miesięcy pogarsza znacznie wartości markerów miażdżycowych. W badanej grupie efekty po roku były następujące:

Całkowity cholesterol wzrósł o 4%, zła frakcja cholesterolu LDL o 6%, dobra frakcja HDL obniżyła się o 6%, współczynnik całkowitego cholesterolu do frakcji dobrego wzrósł o 10%.

Poziom trójglicerydów wzrósł o 5,5%, homocysteiny o 12,4%, lipoprotein alfa o 31%, zaś fibrynogenu o 12%.

Są to niestety zmiany, których stosujący dietę Optymalną nie mogą zauważyć na podstawie swojego samopoczucia – wprost przeciwnie: przez długi czas będą czuć się dobrze, lepiej niż wcześniej, ponieważ ich waga spadła. Skutki takiego odżywiania widoczne są dopiero po wielu latach – wówczas jednak może być już za późno na to, aby zmniejszyć skutki postępującej miażdżycy.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. marek (Gość)

    dieta kwaśniewskiego jest najlepszą dietą jaka może być wpływa pozytywnie na zdrowie pod każdym względem mój sąsiad stosuje dietę optymalną od 12 lat i ma się znakomicie żadnej miażdżycy i wzrostu cholesterolu. Rozpiera go energia a ma już 62 lata :) poprostu mnie zadziwia jego wigor i dlatego z czystym sumieniem polecam tą dietę sam stosuje już o d 8 lat i również jestem okazem zdrowia wyniki lekarskie są świetne :) :) zdrowie świetne.

  2. adam (Gość)

    ja jestem na DO od 1995 roku,181 cm,70 kg,55 lat skóra i ciało 25 latka,u lekarza nie byłem kilkanaście lat,nawet niewiem gdzie jest przychodnia-podobno gdzieś przeniesiono,pracuje fizycznie,nic mnie nigdy nie boli,jem raz dziennie ,czuje sie bardzo dobrze.Pozdrowienia dla wszystkich na DO.

  3. Karolina (Gość)

    CO za bzdura!! Oleje roślinne w tej diecie są dopuszczalne jedynie w postaci tłuszczu kokosowego tudzież oliwy z oliwek. Zakazane są wszelkiej maści rafinowane tłuszcze np. olej z pestek winogron itp. Widać ten artykuł pisał wielki znawca odżywiania optymalnego. A prawda jest taka że na tej diecie ludzie mają książkowy cholesterol. Bo przyczyną miażdżycy są diety oparte na węglowodanach i tłuszczach roślinnych. Pozdrawiam niedouczonego autora artykułu

  4. Grażyna (Gość)

    Ja również jestem na DO od 15lat z małymi przerwami.Wyniki badań mam świetne.Robiłam badania sama z ciekawości,czy coś się ze mną dzieje.Jak tylko mąż namówił mnie i jadłam pieczywo,żle się czułam,tyłam i miałam ochotę na słodycze.Jeśli stosuję dietę optymalną i nie jadam węglowodanów ,zaraz się lepiej czuję ,nie mam na skórze wysypki,nie męczę się i wogóle to jest najlepsza dieta jaką można było wymyśleć dla człowieka.Polecam

  5. Kaska (Gość)

    Ja staram się jeść jak najwięcej otrąb owsianych i efekty są bardzo dobre. Otręby skracają pasaż jelitowy zapobiegając zaparciom, są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów egzogennych, pęcznieją w żołądku dając poczucie sytości. No i przede wszystkim obnizaja indeks glikemiczny. Osobiscie kupuje zawsze otreby owsiane sante i jest dobrze :) Jedno opakowanie dziennie i talia idealna :) Niby wszyscy wiedza jakie otreby maja wlasciwosci, a tak malo osob na nie stawia...

  6. Basia (Gość)

    ja na tej diecie bylam przez 5lat i wszystko bylo w znakomitej formie.po wizycie u lekarza stwierdzil ze to glupota i zaprzestalam jej!Wariatka!Juz po 6m-ch dostalam alergii na nikiel i wlosy paznokcie sie lamaly.kregoslup zaczal mi siadac.Wrocilam do diety i zaczynam dochodzi do siebie

  7. Kaska (Gość)

    A jak odżywiałaś się po tej diecie?

  8. Toler (Gość)

    Właściwie powinno mówić się o Żywieniu Optymalnym. Dieta Optymalna wskazuje raczej na odżywianie osób chorych, a w przypadku osób chorych wskazania co do proporcji BTW może być różne. Podstawowa sprawa to ta że jeżeli ktoś choruje na jakieś przewlekłe dolegliwości powinien raczej zwiększyć ilość białek w diecie... ale to wszystko znajdziecie w publikacjach doktora Kwaśniewskiego.
    Nie jest to wszystko takie proste. Nawet przypilnowanie odpowiedniej proporcji nie jest takie łątwe, dlatego też wiele osób robi błędy.

    Ja jestem na diecie od roku, a właściwie trzeba powiedzieć że staram sie na niej być. Nie mam nadwagi, ani też zdiagnozowanych żadnych chorób. Formalnie. Po roku czasu dobijania do diety mogę powiedzieć tylko tyle że mi ta dieta służy. Wielu ludzi straszy się "taką" ilością tłuszczu, i wiele osób zaraz boi się o cholesterol. Otóż cholesterol sam w sobie nie jest groźny, jest wręcz niezbędny, dopiero kiedy zaczyna odkładać się w arteriach jest groźny, ale odkłada się nie od jedzenia tłuszczu lecz od odżywiania śmieciowego i mieszania węglowodanów w dużych ilościach, a szczególnie tych szybko uwalnianych.

    Nie mogę powiedzieć o długotrwałych skutkach, ale tyle co liznąłem zasad ŻO, mogę powiedzieć że nie widzę w tej chwili żadnej alternatywy, dopiero teraz po wielu latach dochodzę do siebie. Pierwsze oznaki to przyrosty siły, tak że w końcu mam jej tyle ile facet miec powinien, co zaś tyczy się moich dolegliwości to jest już inna sprawa. Jednak nikt nigdzie nie powiedział że chorując przez lata sama dieta jest w stanie przez kilka tygodni czy miesięcy nawet czynić cuda. Wszystko jednak wskazuje na to że ta dieta jest rzeczywiście Optymalna. W każdym razie pod wieloma względami zalecniea doktora Kwaśniewskiego są chciałoby się powiedzieć banalnie oczywiste.

    Tak, tylko trzeba się do tego stosować.

  9. Kaska (Gość)

    Jakoś mnie nie przekonuje. Sama jestem na zwykłej diecie – po prostu staram się dobrze odżywiać. Warzywa, owoce, ryby, mało słodyczy. Choć nie wyobrażam sobie dnia bez deseru. Dlatego do większości posiłków dodaję otręby. Właściwie to głównie jem je na śniadanie i robię z nich też desery. Również jestem okazem zdrowia.

  10. malinka (Gość)

    Bo w sumie tak powinno być. Po co diety a potem efekt jo-jo, lepiej od razu wprowadzić nawyki żywieniowe. A nawet z otrąb można wyczarować fajne przepisy. Na facebooku sante jest sporo przepisów na „zdrowe desery”. Jak już nie można wytrzymać zawsze to lepsze niż tabliczka czekolady.

  11. o_n_a (Gość)

    Moim ulubionym deserem są koktajle. I zawsze jak mam ochotę na coś słodkiego to robię koktajl, obowiązkowo z otrębami i obowiązkowo sante niebieskie bo są drobniejsze a tylko takie przechodzą przez słomkę ;)

  12. tereska11 (Gość)

    Spoko można i tak ;)

  13. zuźka63 (Gość)

    Dobrze, że są fora internetowe bo teraz przynajmniej wiem że nie muszę mielić otrąb żeby dodać je do koktajlu ;P

  14. 0_n_a (Gość)

    No widzisz, na naszym forum wszystkiego się dowiesz ;)

  15. nowa_21 (Gość)

    To może dowiem się jakie przepisy polecacie? ;>

  16. o_n_a (Gość)

    Ogólnie to zdecydowaną większość z facebooka sante. Robiłam kilka z nich i muszę przyznać że przepisy są świetne. Szczególnie polecam pulpeciki ;)

  17. nowa_21 (Gość)

    A z deserów? Robiłyście te ciasteczka z żurawiną?

  18. o_n_a (Gość)

    Robiłam i zdecydowanie mogę polecić. Teraz się przymierzam do tych ciasteczek owsianych z kawą ;)

  19. nowa_21 (Gość)

    Sama jestem ciekawa. Nie lubię smaku kawy, a może takie ciasteczka byłyby dobrą alternatywą ;>

  20. o_n_a (Gość)

    Myślę że najlepiej będzie jak spróbujesz ;)

  21. tereska11 (Gość)

    Jak nie lubisz kawy to po co ciasteczka z kawą? Dla Ciebie lepiej że rezygnujesz z kawy. Zawsze to zdrowiej ;)

  22. nowa_21 (Gość)

    Ale jednak kawa pobudza ;) Więc skoro nie lubię jej smaku to może w ciastkach będzie mniej wyczuwalny, ale jednak kofeina trochę podziała ;>

  23. o_n_a (Gość)

    Spróbuj zrobić ten przepis, najwyżej dodaj trochę mniej kawy, żeby jej smak nie był taki wyczuwalny i sama zobaczysz.

  24. nowa_21 (Gość)

    Chyba jednak bez kawy będą ;) Choć dla smakoszy kawy polecam.

  25. ynga4 (Gość)

    Mistrzostwem są te energetyczne batoniki z fb sante ;)

POLECAMY