Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Dieta wegetariańska może powodować kurczenie się mózgu

Naukowcy z Melbourne odkryli, że dieta wegetariańska może być szkodliwa dla mózgu. Osoby, które nie jedzą mięsa, są sześć razy bardziej narażone na kurczenie się mózgu.

Wegetarianie najprawdopodobniej nie dostarczają wystarczającej ilości witaminy B12, której głównym źródłem jest mięso. Niedobór witaminy B12 może powodować anemię i zapalenie układu nerwowego. Naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie przebadali 107, osób w przedziale wiekowym 61-87 lat pod względem wykorzystywanej pamięci i kontroli fizycznej.

Kiedy wolontariusze zostali ponownie przebadani po pięciu latach, wykryto, że osoby z niskim poziomem witaminy B12 są najbardziej narażone na kurczenie się mózgu. Potwierdza to wcześniejsze badania, które wykazały związek między zanikiem mózgu i niskim poziomem witaminy B12.

Zgubne działanie alkoholu

Skany mózgu ponad 1800 ludzi wykazały, że u tych, którzy wlewają w siebie 14 drinków - lub więcej - na tydzień, wystąpiło skurczenie się mózgu o 1,6% więcej, niż u abstynentów. Kobiety powyżej 70 roku życia były najbardziej zagrożone tym procesem.

Szwedzcy naukowcy odkryli również, że nadwaga i otyłość ma związek z utrata mózgu. Im większa nadwaga tym większe straty.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. m. (Gość)

    Pierdzielenie farmazonów. Jezeli dobrze komponujemy posiłki wszystko jest okej.Od lat jestem wegetarianinem. Poziom wit b12 był zawsze w porządku. Trenuję na siłowni, interesuję się kulturystyką, nie narzekam na brak mięśni a i masy mógłbym nabrać raz dwa gdybym chciał. Dlatego proszę, nie piszcie bzdur. Znam osoby które na dietach wegetariańskich wychodziły z anemii.

  2. artistique

    co za bzdura. jestem od 3 lat wegetarianką i zrezygnowanie z mięsa jakkolwiek nie pogorszyło mojego zdrowa.

  3. liza (Gość)

    O mało się nie polałam kiedy zobaczyłam nagłówek !

  4. peter (Gość)

    No nie... To brzmi równie poważnie, jak "A pani Piprztycka dzisiaj w maglu powiedziała, że...". Jacy naukowcy? Na podstawie jakich badań? Gdzie informacja o tekście źródłowym? (Gdzie opublikowany, itd...) Sam jestem naukowcem, dlatego wiem, jaki winny być procedury. Bez tego, można jedynie polemizować z autorem, sugerując mu, by - metaforycznie mówiąc - nie łamał VI przykazania. Brzmi ono, co prawda "Nie cudzołóż." A mniej eleganckim rozwinięciem metafory może być postulat: "nie pier...." .

  5. Anias20115

    Co za głupoty. Co za bzdety. Mam 20 lat i od 6 jestem wegetarianka. Jakoś na zdrowiu negatywnie mi się to nie odbiło. Jestem pełną energi nie choruje.

  6. Marek (Gość)

    To prawda, moja była żona stosowała tę dietę wiele lat. Zmiany zachodzące w jej psychice a także postępujące upośledzenie funkcji intelektualnych spowodowały rozpad naszego małżeństwa.

  7. augenia (Gość)

    No cóż, z mózgiem autora artykułu też chyba nie najlepiej. O ile to można nazwać artykułem (powierzchowny, bez dokładnych informacji, po prostu na odwal się). Jestem wege od 15 roku życia, a teraz mam 38 lat. Wyglądam na dwadzieścia parę. Mam 3 fakultety, znam 2 języki obce, właśnie zaczęłam uczyć się kolejnego. Zakładam więc, że z moim mózgiem wszystko ok. Ma mi się z czego kurczyć, jakby co :) A poza tym, kto mówi, że większy mózg świadczy o wyższym IQ? :)

  8. janusz (Gość)

    Zła wieśc dla 100% wegetarian. Uważajcie bo  ludzka wątroba na tej djecie daje znać dopiero po15,  20 lub 25 latach. U mnie po 15 latach unikania mięsa doszło do dziwnych dolegliwości. Gastrolog podejrzwał lekkie stłuszczenie wtroby choć nie był pewien bo alkoholu nigdy nie piłem. Uznał to za tzw.  niealkoholowe stłuszczenie wątroby.  Wynik prób watrobowych /tylko GGTP/ nieznacznie od kilku lat był powyżej normy. Inne wyniki były ok. Zalecił  spróbować trzy razy w tygodniu jeść schabowego lub miesny obiad. I rzeczywiście. PO trzech miesiacach GGTP było w środku normy. Dolegliwościi ustąpiły . Jem wszystko i trzy razy w tygodniu mięso.  Teraz juz nigdy nie wrócę do jedzenia samego zielska. Trzeba urozmaicać. Jesteśmy ludźmi a nie żółwiami.

  9. Rob (Gość)

    Samo mięso zawiera bardzo niewielkie dawki B12 (i tylko wtedy, gdy zjadane jest na surowo). Większe dawki B12 znajdują się w mózgu, krwi i wątrobie (oczywiście surowej). I tyle.

  10. Adam (Gość)

    Jestem przeciwnikiem wege, ale ten artykuł jest tak beznadziejnie zrobiony, że szok. Nie można tego przenosić na wegetarian bez zrobienia osobnych badań. Dziennikarze -.-

  11. michal (Gość)

    A to Melbourne jest w Szwecji i mieści się tam Uniwerystet Oxfordzki?!
    Co za bzdury! Każdy świadomy wegetarianin wie, że musi suplementować B12. Ameryki nikt tu nie odkrył.

  12. Asteriusz

    Mięso jest dobrym źródłem żelaza i białka. I tyle. Fe i proteiny można czerpać skądinąd. A tłuszcze zwierzęce najlepiej ograniczyć.

  13. mariusz123455 (Gość)

    no co Wy jak mantrę z tym żelazem? Mięso jest BEZNADZIEJNYM źródłem białka. W zależności od jakości i typu mięcha ma ono od 0,9 do około 3 mg / 100g produktu. Cieciorka ma 6,2mg, soczewica 3,3mg, ludzie ziemniak ma tyle co najgorsze mięsa (0,8mg), Serio nie macie lepszej bredni na temat mięcha? życzę smacznych 90mg cholesterolu! :)

  14. mariusz123455 (Gość)

    aż się z nerwów zapędziłem. BEZNADZIEJNYM źródłem żelaza* miało być. ;)