Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Dobra kondycja na lato – porady dla opornych

Nie każde ciało zbudowane jest w sposób, który spełniałby rygorystyczne wzorce atrakcyjności, lansowane przez kulturę masową, ale niemal o każde można zadbać i nadać mu sprężystości. Wiosenne zrywy na siłownię i fitness to klasyka, ale o wiele więcej można zyskać stosując się konsekwentnie i regularnie do kilku prostych zaleceń.

Spora część z nas ma po sezonie zimowym poważne zaległości do nadrobienia w kwestii sprawności fizycznej. Istnieje oczywiście niemała grupa ludzi, dla których regularny wysiłek stał się częścią stylu życia i którzy bez względu na porę roku i pogodę uprawiają sport, ale jest to wciąż zdecydowana mniejszość. Jeśli należysz do tych, którym na siłownię jest zwykle "nie po drodze", zacznij przynajmniej od 2 prostych, kluczowych dla kondycji kroków.

Bezruch człowieka pracującego

Porządek tak zwanego życia praktycznego, jak nazywali je starożytni filozofowie, wymusza na współczesnym człowieku szereg kompromisów jeśli chodzi o zdrowie i utrzymywanie organizmu w dobrej kondycji. Większość z nas pracuje w zamkniętych pomieszczeniach, bardzo często w pozycji siedzącej i nie może narzekać na nadmiar ruchu.

Siedzimy w pracy, w samochodzie, w domu przed ekranem telewizora lub komputera, a nasza krew zwalnia i gęstnieje w żyłach. Słabe ukrwienie bezpośrednio przekłada się na gorszy metabolizm, obniżenie energii i koncentracji, nie wspominając już o poważniejszych zagrożeniach.

Warto zadbać o to, by każdego dnia zafundować sobie przynajmniej 10 min treningu ruchowego po wstaniu, a także w przerwach od pracy. Przyzwyczajenie organizmu do regularnego, niekoniecznie wzmożonego wysiłku jest pierwszym krokiem do zbudowania dobrej kondycji i punktem wyjścia dla bardziej wymagających ćwiczeń.

Nawadnianie

Choć może to zabrzmieć jak herezja, większość z nas jest permanentnie odwodniona. Nawet jeśli pijemy sporo, przeważnie są to napoje hipertoniczne, które nie nawadniają organizmu, a często zawierają mnóstwo cukru. Najlepszym przykładem są słodkie napoje gazowane i popularne soki z dodatkiem syropu glukozowo-fruktozowego, które na domiar złego zwiększają łaknienie. Funkcjonuje też nawyk picia dopiero wtedy, kiedy odczuwamy pragnienie (organizm już jest odwodniony) oraz wlewania w siebie jednorazowo dużej ilości płynu, który zwykle zostaje wydalony, zanim zdąży się wchłonąć.

Odwonienie na poziomie 3-5% masy ciała oznacza spadek wydajności fizycznej i intelektualnej nawet o 15-30%! Tymczasem ubytek wody na dobę to minimalnie ok. 0,5 litra przez niewidoczne parowanie, 200 ml przez pocenie się i kolejne 1,5 litra przez nerki. W warunkach upału czy wzmożonego wysiłku wartość ta może jednak drastycznie wzrastać nawet do 2 litrów na godzinę! Wniosek jest prosty – trzeba się skutecznie nawadniać. Woda jest środowiskiem dla wszystkich przemian metabolicznych, dlatego bez względu na rodzaj wykonywanej pracy dobrze jest zrezygnować z niektórych napojów na rzecz tańszej i zdrowszej wody mineralnej.

Regularne picie niewielkich ilości wody przekłada się bezpośrednio na lepszą przemianę materii, a co za tym idzie nie tylko smuklejszą sylwetkę, ale również więcej energii i lepszą filtrację organizmu z toksyn. Warto pić wodę nieco schłodzoną (15-20 stopni C), bo w takiej temperaturze najlepiej się wchłania i pomaga zachować optymalną temperaturę ciała w gorące dni. Osobną sprawą jest kwestia prawidłowego nawodnienia podczas treningu, które musi być dostosowane m.in. do jego długości i intensywności.

Elektrolity

Brak sensownie zaplanowanej i realizowanej z konsekwencją diety, jak również nadmierne spożywanie kawy, alkoholu i konserwantów spożywczych doprowadza do wypłukania z organizmu wielu istotnych makroelementów. Olbrzymie znaczenie mają tutaj magnez i wapń. Niedobory magnezu doprowadzają do zaburzeń termoregulacji, obniżenia funkcji intelektualnych i problemów mięśniowych.

Wapń, oprócz oczywistej funkcji budulcowej dla układu kostnego, odgrywa ważną rolą w procesach odpornościowych, krzepnięciu krwi i motoryce mięśni. Zamiast zajadania się tabletkami lepiej zainwestować w wodę o wysokiej zawartości tych minerałów, np. „Muszyniankę”. Regularne uzupełnianie wytracanych minerałów nie tylko zwiększa nasze zasoby energetyczne, ale również poprawia samopoczucie i zwiększa motywację.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość