Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Dobry vs zły stres

Potrafi siać spustoszenie w ciele, duchu i umyśle. Jest bodajże najbardziej znienawidzonym zjawiskiem fizjologicznym. Każą nam unikać go jak ognia. Zabawne, że stres wykształcił się w drodze ewolucji, aby chronić człowieka i pomóc mu zmagać się z niebezpieczeństwem.

Na naszej drodze staje krwiożercze zwierzę. Układ nerwowy natychmiast informuje wszystkie kluczowe narządy o zagrożeniu. Płuca pompują więcej powietrza, krew krąży szybciej, wzmaga się produkcja erytrocytów, które intensywniej natleniają komórki, uwalniana jest adrenalina i noradrenalina, szpik kostny produkuje większe ilości leukocytów na wypadek zranienia i infekcji. Całe ciało przygotowuje się do walki lub ucieczki. Tyle tylko, że w dzisiejszych czasach nie musimy stawiać czoła drapieżnikom, a z założenia dobroczynny stres zyskał miano choroby cywilizacyjnej.

Stresują nas tysiące rzeczy, które nie stanowią najmniejszego zagrożenia dla życia - od zgryźliwej sąsiadki po zepsuty telewizor - ale w pewien sposób naruszają naszą równowagę psychiczną, a organizm reaguje na zagrożenie według starych, wyuczonych schematów. Jednak jakkolwiek zatruwa nam życie, dziś też mówi się o stresie, który może działać na naszą korzyść. Stosuje się nawet pojęcia dystres i eustres, by odróżnić reakcje, które utrudniają nam funkcjonowanie i uniemożliwiają realizację celów od stresu, który pozytywnie mobilizuje do działania.

Paradoksów jednak nie koniec. Zarówno dobry, jak i zły stres zaczynają się tak samo. Jest szybki oddech, kołatanie serca i napięcie mięśniowe. Lecz o ile nie mamy wpływu na automatyczne reakcje, w większości przypadków jesteśmy w stanie kontrolować nasze myśli i to właśnie one potrafią zmienić usztywniającą ciało panikę w pobudzającą umysł energię.

Reakcja ciała to tylko jeden z elementów odpowiedzi na stres. Przewlekłe napięcie, pobudzenie i dyskomfort psychiczny to najczęściej wynik nieproduktywnych myśli i negatywnej interpretacji rzeczywistości. Krótko mówiąc, powinniśmy przede wszystkim przestać stresować się stresem i zawsze starać się znaleźć pozytywne aspekty niesprzyjającej nam sytuacji, np. krytykę postrzegać jako krok w kierunku rozwoju.

Psycholodzy jednogłośnie twierdzą, że przeprogramowanie wyuczonego myślenia o rzeczywistości jest trudne, ale absolutnie możliwe, o czym mogą świadczyć wyniki badań opublikowane w Journal of Experimental Social Psychology. Studenci, którzy pod wpływem treningu mentalnego uwierzyli, że zdenerwowanie przed prezentacją korzystnie wpłynie na ich wystąpienie, rzeczywiście doświadczyli dobrego stresu. Na poziomie komórkowym, pozytywny stres objawia się przede wszystkim większym natlenieniem mózgu, co sprzyja pamięci i koncentracji uwagi, a samo uczucie można porównać do pobudzenia wynikającego z uprawiania sportu.

A wy? Jak radzicie sobie z natrętnymi myślami, skurczami żołądka i sercem podchodzącym do gardła?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. kuku (Gość)

    Moim zdaniem nawet mobilizujący stres, przy długim trwaniu jest niekorzystny dla naszego organizmu...