Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Drób i ryby to nie wszystko

Wykluczenie czerwonego mięsa z diety na rzecz ryb i drobiu wielu świadomym konsumentom wydaje się zdrowym wyborem. W istocie, może przynieść więcej szkód niż korzyści.

Ankieta przeprowadzona wśród ponad 2,000 Brytyjek wykazała, że kobiety, które w dobrej wierze rezygnują lub drastycznie ograniczają spożycie czerwonego mięsa, wybierając drób i ryby, wykazują szereg dolegliwości wynikających z chronicznego niedoboru żelaza.

Dieta 1/4 ankietowanych zawierała niedostateczne ilości żelaza, a 2/3 kobiet nie zdawało sobie sprawy ze skutków chronicznego niedoboru pierwiastka. „Skala problemu w krajach rozwiniętych jest niepokojąca” - mówi działacz kampanii zdrowotnych Christian Jenssen. „Efekty uboczne niedoboru żelaza mogą być bardzo subtelne, pozwalając na wieloletni rozwój anemii i stopniowo osłabiając organizm” - dodaje.

Nieleczona niedokrwistość prowadzi do powolnego niedotlenienia organizmu, a to z kolei może objawiać się ogólnym osłabieniem, przewlekłym zmęczeniem, zawrotami głowy, omdleniami i bólami w okolicach serca. Do typowych objawów anemii należą też brak apetytu, stany depresyjne, drażliwość, osłabienie kondycji paznokci i włosów, suchość skóry, nadwrażliwość na zimno i problemy z koncentracją.

Wszystkie te dolegliwości nie są jednak trwałe i jeśli podstawowe badanie morfologiczne rzeczywiście wykaże niedokrwistość, można je wyeliminować wzbogacając dietę o nawet niewielkie porcje wołowiny, jagnięciny czy wieprzowiny. Dodatkowo zaleca się zielone warzywa, rośliny strączkowe, buraki, suszone owoce i żółtka jaj. Lekarz może zalecić również przyjmowanie suplementu. Tylko po co leczyć, jeśli można zapobiegać?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość