Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Dukan w sądzie - kto ma rację?

Odchudzająca formuła dr. Dukana zagościła w życiu milionów osób niezadowolonych ze swoich sylwetek, choć dietetycy ostrzegają przed konsekwencjami. Wskazówka wagi leci w dół w fenomenalnym tempie, więc w myśl zasady „cel uświęca środki”, nie ma co się zastanawiać. Oby jednak prorocze nie okazało się inne znane przysłowie - mądry Polak po szkodzie.

Jean-Michel Cohen, francuski specjalista żywienia i autor innej popularnej diety, oświadczył, że program odchudzający dr. Pierra Dukana jest równoznaczny z „żywieniową destrukcją”, która może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych takich jak wzrost poziomu cholesterolu, choroby układu krążenia i nowotwory.

Dr Dukan, którego książki o odchudzaniu przetłumaczono na 14 języków i sprzedano w milionach egzemplarzy, pozwał swojego konkurenta za zniesławienie, żądając skromnego odszkodowania w wysokości 15 tys. euro. Prawnik Pierra Dukana tłumaczy, że autor najpopularniejszej na świecie diety nie szuka rozgłosu i zysków. Chce po prostu ofiarować ludziom skuteczną metodę rozprawienia się z otyłością raz na zawsze.

I w tym właśnie zdaje się tkwić sęk. Prawnik Cohena określił dietę proteinowa mianem bajki bez happy endu, w której w cudowny sposób i w zawrotnym tempie traci się kilogramy, a potem równie szybko je odzyskuje. Jego teorię potwierdza badanie z udziałem 5 tys. „Dukanowców”, według którego aż 80 proc. osób stosujących dietę proteinową odzyskało utracone kilogramy na przestrzeni 4 lat. Według dr. Dukana, dzieje się tak tylko w 40 proc. przypadków.

Konsekwencje zdrowotne to jednak zupełnie inna sprawa. Najnowsze badania w zakresie programów odchudzających, przeprowadzone przez Instytut Pasteura w Lille, sugerują, że dieta dr Dukana, podobnie jak kilkanaście innych diet, zakłóca naturalny metabolizm i prowadzi to poważnych zakłóceń równowagi żywieniowej. Zawartość białka w diecie proteinowej okazuje się być dużo większa niż zalecane dzienne zapotrzebowanie, a jej pierwsze dwie fazy zawierają 10 razy mniej błonnika niż to wskazane. Zaobserwowano również niedobory witaminy C i aż czterokrotny nadmiar witaminy D.

Dr Dukan broni swojej formuły, twierdząc, że podobne zarzuty nie mają żadnego poparcia naukowego i są jedynie domysłami. „Dla mnie prawdziwym ryzykiem jest otyłość. Codziennie ktoś z jej powodu umiera, a ja przyczyniam się do zmiany tej sytuacji” - komentuje.

I kto ma według was rację? Werdykt sądu poznamy 5 lipca.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. kaska85

    to nie pozostaje nic innego jak czekać na wyrok

  2. kaska85

    ale jeśli ktoś będzie wiedział jaki zapadł wyrok, to proszę o informacje. to bardzo ciekawe

  3. hmm (Gość)

    Ja już nie wiem o co o tym mysleć stasuje ta djete i jestem zadowolony z 133kg na 115kg zjechałem biore o połowe mniej leków na nadciśnienie trójglicerydy spadły mi z 460 do 145 a cholesterol z 280 na 112 więc chyba dlaej bede ja stosaował bo zostało mi jeszcze z 15 kg do zjechania

  4. Esaria (Gość)

    Super. wiem co jest źle. A co jest dobrze? Karmię psa mięsem drwoiboym lub rybą + płatki owsiane + warzywa. Pies wygląda pięknie, jest wesoły, wreszcie nie ma łupieżu (jak na innej karmie ) Wiec co jest dobrze? co dawać psu jeść?

  5. grzegorztryba

    czemu na wyrok nie wiadomo jeszcze

  6. zdrowka

    Ta dieta to od samego początku było jakieś nieporozumienie, mam nadzieję, że zostanie ukarany

  7. VVeronika

    Karać bym go nie karała. Każdy przecież na własne życzenie przechodzi na jego dietę, nikt nikogo nie zmusza (nie myślmy o skrajnościach). A że to jest niezdrowe, to wystarczy pomyśleć. Skuteczne owszem. Ale chyba lepiej faktycznie chudnąć dużo wolniej, ale zdrowiej.

  8. Krajanka

    trudno osoądzić kto ma racje, ale moja kolezanka na tej diecie sie pochorowala, polecialy jej parametry nerkowe, pojawilo sie bialko w moczu. Jak widać dieta nie dla wszystkich jest dobra.