Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Espresso przed treningiem

Jeśli twoja motywacja spada proporcjonalnie do temperatury za oknem albo tracisz siły zaledwie w połowie treningu, sięgnij po kawę – najpopularniejszy dozwolony środek dopingujący olimpijczyków.

Naukowcy i sportowcy wiedzą już o tym od lat. Filiżanka kawy pozytywnie wpływa na wydajność treningu, zwłaszcza w sportach wytrzymałościowych takich jak bieganie czy kolarstwo.

Udowodniono, że kofeina zwiększa ilość kwasów tłuszczowych uwalnianych do krwiobiegu. Oznacza to, że mięśnie mogą dłużej wykorzystywać je jako paliwo i tym samym pozwalają organizmowi zaoszczędzić ograniczone zapasy węglowodanów na później. Innymi słowy, mamy więcej energii, by trenować dłużej i intensywniej. Nic dziwnego, że w próbkach moczu ponad 2/3 olimpijczyków wykrywa się kofeinę, głównie wśród kolarzy, wioślarzy i triatlonistów.

Do tej pory nie było jednak jasne, czy kawa przynosi podobne efekty w przypadku dyscyplin nieaerobowych, takich jak podnoszenie ciężarów czy sportów drużynowych takich jak piłka nożna czy koszykówka.

Szukając odpowiedzi, naukowcy z Uniwersytetu Coventry przeprowadzili badanie z udziałem 13 zdrowych, sprawnych mężczyzn, których zadaniem było odbycie dwóch standardowych treningów siłowych.

Na godzinę przed pierwszym treningiem, uczestnicy wypili bezcukrowy napój z dodatkiem kofeiny; przed drugim podano im ten sam napój bez kofeiny. W obydwu przypadkach, badani wykonywali ćwiczenia do wyczerpania.

Okazało się, że zmęczenie pojawiło się znacznie później w trakcie treningu, przed którym spożyto kofeinę. Panowie wykonali więcej powtórzeń, a ich oceny indywidualnie postrzeganego wysiłku były niższe. Co więcej, byli gotowi powtórzyć trening wkrótce po zakończeniu pierwszego.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość