Zarejestruj się Zaloguj się

A ja się nie odchudzam...tylko odtłuszczam!

Odchudzać to się można ważąc 65kg...a ja ważę..hmmm..tyle,że muszę się odtłuszczyć :) Każda kobitka która nie opala się w stroju na plaży ze strachu przed Obrońcami Praw Zwierząt(*patrz poniżej) wie o co chodzi... :) Muszę się jednak pochwalić pierwszymi sukcesami-91 dzień diety i jakieś 14kg.mniej mnie.Jak zejde do 65kilo to będe szczęśliwa jak dziecko,do tego czasu musze jednak zgubić jeszcze dużo sadełka..naprawdę dużo.Nie jestem kolejną histeryczką z kilogramem nadwagi.Jam jest pełnowartościowy grubas...ale mam nadzieję,że nie do końca życia :)
*Jak bym wyskoczyła w stroju na plaże to OPZ wzięłoby mnie za wieloryba i próbowało wturlać z powrotem do wody!

Odpowiedzi (22)

  • Właśnie przejrzałam inne dzienniki i padł na mnie blady strach...bieganie,treningi,ćwiczenia...a ja nic z tych rzeczy!Biegam tylko jak mnie gonią :) Uwielbiam pływać i to by mi najbardziej pasowało ale za zimno by nad morze wyskoczyc a na basen mnie nie stać teraz(bezczelnie uwalili mi etat w pracy).Obiecałam sobie jednak,że zacznę bardziej się ruszać jak odtłuszczę się na tyle,by było mi lżej.Teraz musi wystarczeć dieta,spacerki i serum wyszczuplająco-magiczne...jak mi brzuch przestanie wisieć to będzie magia :) .Tak poważnie to jestem leń i wolę swoim sposobem walczyć z tłuszczem.Po co rzucać się z motyką na słońce.
    W dniu dzisiejszym(WIELKANOC)moja sytuacja przedstawia się następująco:
    DIETA:1000kcal
    DZIEŃ DIETY:91
    PRZEWIDZIANE KALORIE NA DZIŚ:1184
    WAGA RANO:91KG
    SPACER:3KM...W PANTOFLACH,BO NIE PRZEWIDZIANY :)
    ZRZUCONE KILOGRAMY:14

  • no tak podziękowania wysłane, ale jeszcze dopisze dlaczego dziękuję :) otóż DZIĘKUJĘ za motywację! :*:*:*:*
    ps
    powodzenia w dalszej walce z tłuszczykiem :) - ja właśnie zaczynam :) pozdrawiam słonecznie :)

  • Nawet nie wiedziałam,że kogoś zmotywuję..ale milusio mi się zrobiło..dlatego dziękuje za podziękowanie :) Mam dwie dobre wiadomości!
    1-kupiliśmy sobie z mężem rowery,na raty i w super cenie!Już wypróbowaliśmy,jeżdzi się super.Tak się napaliłam na zmianę życia na zdrowsze,że nawet licznik do roweru wzięłam.Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..
    2-w najnowszej SUPER LINII zaczyna się konkurs na odchudzanie,wypełnie kupon i wyślę wraz ze zdjęciem..a może akurat coś tam wygram.Konkurs potrwa 3miesiące,ostatniego lipca podsumuję ile schudłam,przewiduję 10kg.
    DIETA:nadal 1000kcal
    DZIEŃ DIETY:98
    KALORIE DZISIAJ:940
    WAGA RANO:88,8kg.
    RUCH:rowerkiem do pracy i z...
    ZGUBIONE KILOGRAMY :p onad 16!

  • Agusia napisał(a):
    Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..


    A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy?

  • JESTES_SZALONA napisał(a):
    A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy?

    Spacerkiem 15minut maksymalnie,ale rowerkiem jest szybciej i fajniej.Mam frajde jak dziecko.

  • Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
    Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
    Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
    Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem :)

  • Bjanka napisał(a):
    Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
    Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
    Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
    Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem :)

    Ja jem tyle by nie chodzić głodna i to jedyne wyjście i rada jaką mogę dać:co najmniej 4posiłki dziennie ale mało kaloryczne np.
    śniadanko:serek lekki z rzodkiewką(pęczek)i 4kromki pieczywa lekkiego
    2śniadanie :o woc i jogurt owocowy light
    obiad:zupa ogórkowa na bulionie z chudym jogurtem i piersią kurczaka
    podwieczorek:miseczka zupy ogórkowej
    kolacja:twaróg chudy(połowa opakowania)z papryką małą i jogurtem chudym,4kromki pieczywa lekkiego!
    Dawno tu nie zaglądałam bo widać mnie na innym forum.Co nowego?hm..ważę 87,2kg co znaczy,że w te 113dni diety zgubiłam koło17-18kilo!!!pozdrawiam wszystkich!

  • Bardzo Ci kibicuję i trzymam kciuki!! Pisz codziennie, to będzie Cię motywować i pilnować :)

    My oczywiście też!

  • Na dzień dzisiejszy ważę 83.2kg..dieta nadal bez problemu.Polubiłam lusterko bo mogę w nim podziwiać rezultaty :) Razem ze mną schudł mój mąż(14kg!) bo zmieniłam nasz sposób odżywiania i lodówka właściwie świeci pustkami-nie ma nic na zapas :) POZDRAWIAM!
    p.s-codziennie piszę na innym forum i dlatego tu wpadam okazjonalnie.

  • Ładnie Agusia, o to chodzi, byle do przodu... a w sumie raczej to byle do tyłu :)

  • waga:82kg!Z BMI 41 na 32 :)

  • dzień diety:153!!! :)
    waga dzisiaj:79,5kg
    zgubione kiloski :o koło26
    ćwiczenia..żadne bo nadal mam lenia.
    bmi:31!!

  • Minęło 11dni,schudłam prawie dwa kilo.Waga dzisiaj 77,7kg :) Nadal nie ćwiczę i jestem zła sama na siebie o to.Muszę się zmobilizować i zacząć rzeźbić ciało bo co z tego,że chudnę jak figura nadal w wałeczkach!

  • no właśnie...to jest zawsze najgorsze... :( wziac sie za cwiczenia..

  • Nadal nie zmobilizowałam się do ćwiczeń.Kiedyś będzie musiało to nastąpić,tak czy inaczej nie wymigam się.Dzisiaj jest 182dzień diety,ważę 75,3kiloski.Co daje już 30kilo zgubionych.Czuję ogromną satysfakcję i teraz postaram się zobaczyć 6z przodu na wadzę...jak mi pójdzie?To się okaże.Odezwę się za pare tygodni.pozdrawiam :)

Napisz odpowiedź
  • Zarejestruj się Zaloguj się