A ja się nie odchudzam...tylko odtłuszczam!
Agusia Początkujący Data pytania: 12 kwietnia 2009, 18:27
Odchudzać to się można ważąc 65kg...a ja ważę..hmmm..tyle,że muszę się odtłuszczyć
Każda kobitka która nie opala się w stroju na plaży ze strachu przed Obrońcami Praw Zwierząt(*patrz poniżej) wie o co chodzi...
Muszę się jednak pochwalić pierwszymi sukcesami-91 dzień diety i jakieś 14kg.mniej mnie.Jak zejde do 65kilo to będe szczęśliwa jak dziecko,do tego czasu musze jednak zgubić jeszcze dużo sadełka..naprawdę dużo.Nie jestem kolejną histeryczką z kilogramem nadwagi.Jam jest pełnowartościowy grubas...ale mam nadzieję,że nie do końca życia
*Jak bym wyskoczyła w stroju na plaże to OPZ wzięłoby mnie za wieloryba i próbowało wturlać z powrotem do wody!
Odpowiedzi (22)
-
Właśnie przejrzałam inne dzienniki i padł na mnie blady strach...bieganie,treningi,ćwiczenia...a ja nic z tych rzeczy!Biegam tylko jak mnie gonią
Uwielbiam pływać i to by mi najbardziej pasowało ale za zimno by nad morze wyskoczyc a na basen mnie nie stać teraz(bezczelnie uwalili mi etat w pracy).Obiecałam sobie jednak,że zacznę bardziej się ruszać jak odtłuszczę się na tyle,by było mi lżej.Teraz musi wystarczeć dieta,spacerki i serum wyszczuplająco-magiczne...jak mi brzuch przestanie wisieć to będzie magia
.Tak poważnie to jestem leń i wolę swoim sposobem walczyć z tłuszczem.Po co rzucać się z motyką na słońce.
W dniu dzisiejszym(WIELKANOC)moja sytuacja przedstawia się następująco:
DIETA:1000kcal
DZIEŃ DIETY:91
PRZEWIDZIANE KALORIE NA DZIŚ:1184
WAGA RANO:91KG
SPACER:3KM...W PANTOFLACH,BO NIE PRZEWIDZIANY
ZRZUCONE KILOGRAMY:14 -
no tak podziękowania wysłane, ale jeszcze dopisze dlaczego dziękuję
otóż DZIĘKUJĘ za motywację! :*:*:*:*
ps
powodzenia w dalszej walce z tłuszczykiem
- ja właśnie zaczynam
pozdrawiam słonecznie
-
Nawet nie wiedziałam,że kogoś zmotywuję..ale milusio mi się zrobiło..dlatego dziękuje za podziękowanie
Mam dwie dobre wiadomości!
1-kupiliśmy sobie z mężem rowery,na raty i w super cenie!Już wypróbowaliśmy,jeżdzi się super.Tak się napaliłam na zmianę życia na zdrowsze,że nawet licznik do roweru wzięłam.Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..
2-w najnowszej SUPER LINII zaczyna się konkurs na odchudzanie,wypełnie kupon i wyślę wraz ze zdjęciem..a może akurat coś tam wygram.Konkurs potrwa 3miesiące,ostatniego lipca podsumuję ile schudłam,przewiduję 10kg.
DIETA:nadal 1000kcal
DZIEŃ DIETY:98
KALORIE DZISIAJ:940
WAGA RANO:88,8kg.
RUCH:rowerkiem do pracy i z...
ZGUBIONE KILOGRAMY
onad 16! -
- Agusia napisał(a):
Dzięki czemu wiem,że do pracy mam 1.5km...hm..
A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy? -
- JESTES_SZALONA napisał(a):
A ile zajmuje Ci zwykle dojście do pracy?
Spacerkiem 15minut maksymalnie,ale rowerkiem jest szybciej i fajniej.Mam frajde jak dziecko. -
Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem
-
- Bjanka napisał(a):
Witam serdecznie Agusiu i odrazu Ci gratuluję motywacji, wytrwałości i pogody ducha jaka Ci towarzyszy przy odchudzaniu. Ja przy wzroscie 163cm ważę 80kg masakra ale sama sobie to zafundowałam.
Agusia mam pytanie czy możesz mi poradzić, jak radzić sobie z napadami głodu, które przy odchudzaniu dość czesto miewam?
Nie ma mocnych ja też się biorę za siebie.
Pozdrawiam wszystkie walczące z tłuszczem
Ja jem tyle by nie chodzić głodna i to jedyne wyjście i rada jaką mogę dać:co najmniej 4posiłki dziennie ale mało kaloryczne np.
śniadanko:serek lekki z rzodkiewką(pęczek)i 4kromki pieczywa lekkiego
2śniadanie
woc i jogurt owocowy light
obiad:zupa ogórkowa na bulionie z chudym jogurtem i piersią kurczaka
podwieczorek:miseczka zupy ogórkowej
kolacja:twaróg chudy(połowa opakowania)z papryką małą i jogurtem chudym,4kromki pieczywa lekkiego!
Dawno tu nie zaglądałam bo widać mnie na innym forum.Co nowego?hm..ważę 87,2kg co znaczy,że w te 113dni diety zgubiłam koło17-18kilo!!!pozdrawiam wszystkich! -
Bardzo Ci kibicuję i trzymam kciuki!! Pisz codziennie, to będzie Cię motywować i pilnować
My oczywiście też! -
Na dzień dzisiejszy ważę 83.2kg..dieta nadal bez problemu.Polubiłam lusterko bo mogę w nim podziwiać rezultaty
Razem ze mną schudł mój mąż(14kg!) bo zmieniłam nasz sposób odżywiania i lodówka właściwie świeci pustkami-nie ma nic na zapas
POZDRAWIAM!
p.s-codziennie piszę na innym forum i dlatego tu wpadam okazjonalnie. -
Ładnie Agusia, o to chodzi, byle do przodu... a w sumie raczej to byle do tyłu
-
waga:82kg!Z BMI 41 na 32
-
dzień diety:153!!!
waga dzisiaj:79,5kg
zgubione kiloski
koło26
ćwiczenia..żadne bo nadal mam lenia.
bmi:31!! -
Minęło 11dni,schudłam prawie dwa kilo.Waga dzisiaj 77,7kg
Nadal nie ćwiczę i jestem zła sama na siebie o to.Muszę się zmobilizować i zacząć rzeźbić ciało bo co z tego,że chudnę jak figura nadal w wałeczkach! -
no właśnie...to jest zawsze najgorsze...
wziac sie za cwiczenia.. -
Nadal nie zmobilizowałam się do ćwiczeń.Kiedyś będzie musiało to nastąpić,tak czy inaczej nie wymigam się.Dzisiaj jest 182dzień diety,ważę 75,3kiloski.Co daje już 30kilo zgubionych.Czuję ogromną satysfakcję i teraz postaram się zobaczyć 6z przodu na wadzę...jak mi pójdzie?To się okaże.Odezwę się za pare tygodni.pozdrawiam


