Alkoholizm czy jeszcze nie

  1. Witam. Zwracam się do was o pomoc, bo nie wiem, gdzie indziej powinienem napisać/zadzwonić. A więc żona zawsze lubiła pić, kiedyś często bywała w klubach, potem się trochę uspokoiła za moją sprawą i ograniczyła picie do jednego kieliszka wina do obiadu (codziennie/co drugi dzień). Dwa miesiące temu straciła pracę. Ze względu na wiek ma trudności ze znalezieniem innej. Wiem, że ją to strasznie zdołowało. Ostatnio zauważyłem w śmieciach kilka pustych butelek (i to nie tylko wina, również rumu). Podejrzewam, że pije o wiele więcej, niż to co ja widzę. Kiedy powinienem zacząć się niepokoić? I jak w ogóle zareagować? Bardzo proszę o doradzenie.

  2. Czyli ma predyspozycje do alkoholizmu, a najprawdopodobniej już wpadła w nałóg. Niewiele potrzeba. Swoją drogą jak to „kiedy powinienem się zacząć niepokoić”? Napisałeś tutaj temat, co oznacza, że JUŻ jest coś na rzeczy. Zapisz ją na przymusowe leczenie, albo chociaż jakies konsultacje nie ma na co czekac!

  3. Alkoholizm to straszna choroba. Na studiach nas uczyli, że dotyczy ona CAŁEJ rodziny, nie tylko jednej osoby (i najmocniej dotyka dzieci). Nie pisałeś, czy jesteście rodzicami, ale jeśli tak, to tym bardziej nie czekaj, bo to wszystko będzie na nie rzutowało. Zawieź żonę na detoks, tylko nie do państwówek, bo to może być dla niej zbyt poniżające i odmówi współpracy.

  4. Ale jak to na detoks? Przecież ona nie pozwoli sobie nawet powiedzieć, że coś jest nie tak. Siłą mam ją tam zaciągnąć? Nie jestem w sumie nawet pewien, czy aby na pewno jest alkoholiczką…

  5. A co w tym trudnego? Pakujesz do auta i nie mówisz gdzie jedziecie… Poza tym regularnie pije duże ilości alkoholu = jest alkoholiczką. A rozmawiałeś z nią w ogóle na ten temat?

  6. Tak, rozmawialiśmy, wiele razy nawet. Prosiłem, by przestała pić, w wyniku czego nie robi już tego w moim towarzystwie tylko w ukryciu. Znam jednak kilka jej „skrytek” i właśnie tam widziałem puste butelki. Jak jej o tym wspomniałem, rozpętała kłótnię i wyszła z domu.

  7. No widzisz, czyli już nawet ukrywa alkohol przed tobą, byś jej tego nie wytykał. Tak wygląda uzależnienie.

  8. Dobra, może macie rację. To gdzie mam ją zawieźć? Są jakieś dobre, prywatne placówki w okolicy Poznania (albo najlepiej pod Poznaniem)? Wiecie, kwestia rodziny, znajomych, nie chcę, by to się rozniosło…

  9. W Poznaniu na Biskupińskiej jest ośrodek leczenia uzależnień (prywatny). Nazywa się „Alkohol Terapia”. Przymusowe leczenie trwa kilka tygodni (ok. 8-mu, jeśli dobrze pamiętam). Pamiętaj, że ostateczne wyniki zawsze są trochę nieprzewidywalne, bo pełne wyleczenie wymaga chęci samego leczonego, ale co do samego ośrodka, to jak na razie słyszałem o nim same pozytywne opinie.

  10. Niestety niewielu stać na fachowe, prywatne leczenie, ale skoro Ciebie akurat tak, to się nie zastanawiaj już nawet. Pytałam znajomą, czy miała jakiś kontakt z lekarzami pracującymi w tej placówce http://alkoholterapia.pl/ i mówi, że jej siostrzenice wyleczyli z nałogowego grania w gry komputerowe. Z drugej ręki się dowiedziała, że nie ma powodu, by się ich obawiać, mają wysoką skuteczność.

  11. Okej. Dzieki bardzo za pomoc. Skro tak jednogłośnie uważacie, że powinienem interweniować, to chyba nie mam wyboru. Ten ośrodek wygląda całkiem ładnie, ale najważniejsze, by zrobili to, do czego się zobowiązują. Zadzwonię tam jutro po pracy.

  12. Pod Poznaniem jest prywatny ośrodek leczenia uzależnień - http://uzaleznieniapoznan.pl

  13. Miałam podobny problem z mamą, która po utracie pracy i poznaniu mojej decyzji że nie zamierzam mieć dzieci poczuła się niepotrzebna i odsunęła się od rodziny, przestała wychodzić. Kiedyś zaciekawiłam się co może robić w wolnym czasie i zrobiłam jej niespodziewane odwiedziny. Zastałam ją bardzo pijaną. Piła najwyraźniej kilka dni, wszędzie było mnóstwo butelek po winach i wódce. Od kiedy częsciej ją odwiedzam jest lepiej ale wiem ze po kryjomu pije nadal...

  14. Zamierzasz coś z tym zrobić? Bo masz oczywiste sygnały że matka jest poważnie uzależniona. Miałem identyczny problem z teściową, z tą różnicą że nie było czynnika zapalnego w postaci utraty pracy czy cos. Po prostu piła zawsze. Kiedyś obiecałem jej ze jak przez miesiac bedzie trzezwa to kupie jej samochód, Audi A3 jaki zawsze chciała. Wytrwała ale jak dostała samochód to w nocy znalazła ją policja na poboczu. Podobno mówiła im że całe auto jest w pająkach i nie może jechać. Dogadałem się z teściem i oddałem ją pod Poznań do osrodka Alkohol Terapia o którym już tu pisano.

  15. Cały czas rozważam czy nie zrobić tak jak ty, ale wydaje mi się że jest już lepiej i pije coraz mniej. Narazie ją obserwuję i poczekam z podjęciem decyzji.

  16. Tak jak mówiłam, alkoholizm to straszna choroba, która bardzo zmienia ludzi niszcząc ich życia i rozbijając rodziny. Wiesz aneciak matka wie że się jej przyglądasz i będzie pić w tajemnicy. Według mnie to najlepszy moment żeby jej pomóc wysyłając do ośrodka.

  17. Dokładnie. Poczytaj sobie o objawach alkoholizmu: http://alkoholterapia.pl/uzaleznienie-od-alkoholu-objawy-i-przebieg-choroby a podobnie jak ja przekonasz się że nie jest tak kolorowo jak może się wydawać.

  18. A jak wygląda sytuacja u twojej teściowej? Pomogło jej?

  19. Teściowa jeszcze tam jest, ale widzę olbrzymią poprawę. Jest pogodniejsza, często żartujemy i co ważniejsze widzę że nie udaje żeby wyjść, ale rzeczywiście się stara.

  20. Widać poprawę i bardzo się cieszę.

  21. Polecam nie czekać tylko zgłosić żonę na terapię... z tym nałogiem nie ma żartów.

  22. Jeżeli chodzi o dobre placówki leczenia uzależnien, to ja znam jedną - Mental Relax House. Bardzo dobry ośrodek, pomogli tam już wielu osobom wyjść z nałogów.

  23. Powinieneś już się niepokoić, już się bać o to itd.... Uzależnienie to straszna siła, która raz dwa opętuje... Nim się obejrzałem sam byłem uzależniony do tego stopnia,że nie raz urwał mi się film... Nie jestem w stanie Ci jakoś pomóc... powinieneś wiedzieć,że to trzeba leczyć, że żona musi chcieć to leczyć. Inaczej nie ma sensu jakiś starań aby z tego wyszła. Więc to Twoje pierwsze zadanie. Przekonać ją aby chciała się leczyć. Potem jakiś ośrodek terapii uzależnień? dobra jest Wiosenna w Ściejowicach. Skutecznie i szybko, a przy tym profesjonalnie i z wyrozumiałością.

  24. Hej, wydaje mi się, że detoks będzie dobrym rozwiązaniem. Najcięższą częścią będzie uświadomienie żony o problemie - osoby uzależnione starają się odpychać od siebie myśli o swoich problemach. Postaraj się szczerze porozmawiać z żoną, ale bez agresji i pretensji - pamiętaj, że chcesz jej pomóc. Następnym krokiem będzie detoks, który pomoże na samym początku. Jeżeli żona pije naprawdę dużo, to bez detoksu może dojść do majaczenia alkoholowego. Osobiście polecam ośrodek Praktyka24 we Wrocławiu - mój mąż dwukrotnie był tam na zabiegu i wypowiada się w samych superlatywach - profesjonalnie i skutecznie. Będę trzymała za Ciebie kciuki! :) Tutaj link do ośrodka: http://www.praktyka24.pl/Oferta/Odtrucie-poalkoholowe-24h

  25. Codzienne picie alkoholu ni jest wskazane ponieważ może niszczyć wątrobę....

    Sugeruję zajrzeć sobie na stronę:
    http://pokonajalkohol.net.pl/alkoholizm-u-kobiet/

    Jest tutaj opis alkoholizmu u kobiet. Jest to sprawa o wiele bardziej złożona niż u mężczyzn.Myśle,że powineneś przede wszystkim namówić swoją żońę do leczenia. Niestety ale może się wzbraniać przed leczeniem i tłumaczyć,ze przecież nie jest uzależniona ( tak zwane wyparcie).

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij