Dieta 1000 kalorii

  1. kochane ile można schudnąć na tej diecie i o jakich porach jeść i przez jaki okres czasu się tę dietę stosuje ??

  2. gosia_w90 na tej diecie chudnie się od 0,5-1 kg. tygodniowo :) nie jest to zastraszające tempo ale efekty murowane :) Jesteś na niej dopóki nie osiągniesz swojego celu, a jeść trzeba co ok. 3 godz. żeby nie dopadł Cię atak głodu :) ja będę jadła śniadanie ok 8.00 a kolację nie póżniej niż 18.00


    Hej laski :) Pisałam wczoraj ale zaczynam dzisiaj :) Muszę zrzucić te 4-5kg do świąt ale tak się przyzwyczaiłam do obżerania że nie mogę siebie poznać:/
    Muszę dołożyć wszelkich starań bo nawet chłopak mi dowala że nie potrafię się powstrzymać przed jedzeniem :/ takie hasła na prawdę bolą :(
    3mam za was kciuki :) a macie jakieś rady żeby wytrzymać wieczór bez jedzenia ??

  3. Oj wieczór właśnie ten wieczór żeby przetrwać!!
    Dzisiaj mija mi 3 dzień, skrupulatnie dodaje kalorie i nie przekraczam 1000 ( tak mi się przynajmniej wydaje)
    musi się udać, jak się zawezmę to mi się uda, i wam kobitki też tego życzę !!

  4. ja jestem bardzo zadowolona z tej diety ;)
    od kilku dni jem mniej i już moja waga spadła o 2 kg ;) a to dopiero początek ;) ;) ;)
    mobilizuje mnie to do działania;D

  5. Hej dziewczyneczki ;) Hmm u mnie lepiej nie gadać, niby postanowienie było przez tydzień, a w sobote sobie pozwoliłam na to i owo i tak trwam w tym do dnia dzisiejszego :( Jestem strasznie na siebie zła, ale cóż słabeusz ze mnie wrr
    Asik nie przejmuj się nie jesteś sama ze zwoimi słabościami :)
    Mam małego pomysła może bedziemy siebie nawzajem mobilizowały np pisząc to co jadłyśmy przez cały dzień - może to w jakimś stopniu wpłynie na kontrolowanie samej siebie :) Co Ty na to ?? ?

    Pozdrawiam kobietki miłego wieczorasa:*

  6. Monika (Gość), 10 marca 2010, 17:44

    Hej dziewczyneczki Hmm u mnie lepiej nie gadać, niby postanowienie było przez tydzień, a w sobote sobie pozwoliłam na to i owo i tak trwam w tym do dnia dzisiejszego Jestem strasznie na siebie zła, ale cóż słabeusz ze mnie wrr
    Asik nie przejmuj się nie jesteś sama ze zwoimi słabościami
    Mam małego pomysła może bedziemy siebie nawzajem mobilizowały np pisząc to co jadłyśmy przez cały dzień - może to w jakimś stopniu wpłynie na kontrolowanie samej siebie Co Ty na to ?


    Dobry pomysł. Ja niestety nie mam się czym dziś chwalić. Śniadanie 2 małe jejka i kromka chleba, obiad rosół i 3 łyżkami makaronu i to na tyle... Dałam dziś ciała normalnie!! Ale niestety musiałam jechać na przeglą auta, zeszło mi ponad 2h bo kolejka potem do kuzynki na kawke i pół dnia zleciało. Przyjechałam przebrałam się i na aerobik wróciłam o 20.30 no i już za późno żeby jeść coś... Jak jem to bym z 2tys kcal zjadła a dziś może 500... Dałam ciała... Narazie pokarm mam ale jak tak dalej pójdzie to zakończy się to moje karmienie... Zuza ma już 10mcy więc dostałam od lekarza pozwolenie na diete bo pije tylko w nocy 2 razy i w dzień też może 2 razy. Chcę kontynułować karmienie naturalne do 13mca ale sie zobaczy. No to na tyle. Mam nadzieje że jutro jakoś dociągnę do 1000 góra do 1200 byle nie mniej ani więcej heheh

    pozdrawiam i dziewczyny trzymajcie się!! Jutro napisze co i jak. A zapomniałam dodać że zaczęłam brać cla bo mam strasznie obwiśniętą skóre na brzuchu i ten cellulit...

  7. Dzieńdoberek laski!!! Przeżyłam i mam już drugi dzień :) wierzę że będzie dobrze bo już po sobie czuję jakiś taki smuklejszy brzuszek :)
    wczoraj ok 20.30 poszłam do kuchni a tam świeży chlebek-a ja uwielbiam taki z ogromną ilością masła:/
    no i nie tknęłam go chociaż zawsze tak robiłam! jak coś kusiło to wtedy znowu przekładałam dietę!

    Dobra, więcej nie mówię bo jeszcze zapeszę ;)
    Zjadłam;
    I śniadanie-chleb z ziarnami, bieluchem, plastrem szynki i rzeżuchą
    II śniadanie-szklanka maślanki
    Obiad-krupnik nie zabielany
    Podwieczorek-szklanka kefiru
    Kolacja-surówka z dużego jabłka, marchewki+2 łyżeczki siemienia lnianego i otręby pszenne
    POWODZENIA!!! ;)

  8. hmm jak tak Was czytam to aż się chce być na diecie , mi dziś mija 4 dzień jakoś żyję oby się udało i te 10 żeby było mnjej- mam czas do 9 maja musi się udać !!!

  9. Halooo!!! Gdzie jesteście :) ?? Ja mam dzisiaj 3 dzień :) Wieczorami strasznie kusi ale się nie daję :) Jak mi źle to po prostu oglądam zdjęcia jak byłam szczuplejsza i to mnie mobilizuje-bo jak można odkładać dietkę w nieskończoność:?
    Strasznie bym chciała schudnąć do świąt te 4 kg. Nie wiem czy się uda ale na pewno będę się starała :)

    Odezwijcie się :) !!

  10. Witam dziewczyny! Asik ja też mogłabym nic nie jeść tylko słodycze :/ A wieczorami jest najtrudniej utrzymać dietę. Ja też ostatnie dwa dni dałam sobie pofolgowac ze słodyczami ale trudno od dzis znowu liczę kalorie. Oj tylko żeby sie nie złamać. :) Damy radę!

  11. hej dziewczynki Ja sie jakoś trzymam. Wczoraj chyba nazbierałam 1000kcal. Na orbitreku ćwiczyłam 55min co daje 22km przejechane i spalone 322kcal. Było ciężko ale cóż kg same nie spadną. Wczoraj byłam też na spacerku tylko 3km ale to już coś. Śledziłam ptaszki ale niestety jestem jeszcze zbyt głośna (czyt. gruba) no i uciekały. Dziś jadłam na śniadanie chlebek orkiszowy z wędzoną rybą , narazie tyle może potem dopisze co jeszcze. Kurcze zima nie odpuszcza, nad rzeką jeszcze nic się nie dzieje. Chciałabym już wyciągnąć kijki i troche pochodzić oczywiście w ukryciu tam gdzie nikt nie widzi bo mieszkam na wsi więc ludzie śmiechem na mnie reagują eheheheh. Choć nawet wczoraj widziałam 75letnią babcie maszerującą z kijkami więc jest coraz lepiej!! Wiecie wy mieszkacie w miastach pewnie i jest Wam łatwiej a ja szok!! Ale sie nie poddaje!! Za 4 tyg wylatuje wkońcu do mężusia troszke pobędziemy sobie razem. Mam zamiar w 10tyg schudnąć chociaż z 5kg ale mój M jest cukiernikiem więc jak zwykle będzie ciężko... Chcoć już ostatnio sam mówi że jak chce schudnąć to ok byle bym nie była taka chuda jak kiedyś(49kg) Dla mnie nie realna ta waga jest ja chyba nawet 5 z przodu nie zobacze jak będzie 6 z przodu to juz sukces !! No nic troche sie rozpisałam o sobie a to nie o to chodzi hehehh. trzymajmy dietke i będziemy gwiazdami lata!! A jeszcze jeden sukces mam!! wyniosłam wage z łazienki!! Ważyłam się co dzień a nawet 2 razy dziennie i schowałam ją zważe się w niedziele rano i potem co tydzień tak się bedę ważyć bo chyba zbzikuje...

    na obiad była ryba po grecku a dokładnie dorsz. Kolacja Jogurt.

    nie chce mi sie dziś cwiczyc ale może sie jakoś zbiore jak dzieci zasną. Pozdrówki

  12. he he,ja też mam bzika na punkcie wagi ;) staję na nią kilka razy dziennie i dziwię się,że za każdym razem pokazuje coś innego ;) heh
    ale chyba też się jej pozbędę.jak zważę się za tydzień to będę bardziej szczęśliwa bo będą lepsze efekty hi hi.
    kurcze,tylko ja nie potrafię nie podjadać;/

  13. A tu znowu cisza! Czy wszystkie dziewczyny zgrzeszyły ?? Bo ja niestety tak... Wczoraj był trzeci dzień i na noc zjadłam 4 KANAPKI Z MASŁEM!!! Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, ale wiem że się nieodstanie i nie mam zamiaru się poddać :) Z uśmiechem na twarzy obmyślam co dzisiaj zjem żeby było oki :)

    Rano napisałam sobie co będę jadła przez następny tydzień żeby uniknąć liczenia kalorii w ostatniej chwili :) No i mój jadłospis wygląda nawet fajnie :) oby się udało tego trzymać :)
    Dziewczyny nie poddawajcie się!!!

  14. Ludzi czy was coś jechło o.O Ja warze 60 i mam 183 cm wzrostu i diety nie pomogą wam wam zbytnio w pozbyciu się tych ostatnich 2 cm tłuszczy na brzuchu. Ja mam dietę ustaloną przez lekarza bo i tak nie mogę rzeczy smażonych. Wyśle że to nie jest problem znaleźć 1h na bieganie. Bo ćwicząc powinno się spożywać przynajmniej 2500 calori. I tam to racja tłuszcz nie spala się pod wspływem krótkich ćwiczeń. Bieganie! Zielona herbata mocna! Ryż ostre potrawy! To powinno wystarczyć by zrzucić wagę ^ ^ Poza tym nie chodzi przecież o wagę więc nie wiem po co się warzyć codziennie liczą się efekty wizualne bo każdy człowiek ma inną same mięśniową a właśnie mięśnie w ciele człowieka najwięcej warzą. A jedzenie częstych posiłków po 3 miesiącach powinno zmniejszyć pojemność żołądka.

  15. Mam 18 lat, 161 cm wzrostu i ważyłam 67 kg! Od stycznia 2010 roku zaczęłam stosować dietę 1000 kcal. W marcu straciłam już 12 kg! Słodycze jem tylko od święta... np. imieniny, urodziny. Uwielbiam tę dietę! W styczniu zjadałam 1000 kcal dziennie, a w marcu najadam się do syta przy 600 kcal! Wiem, że tak nie powinno być ale skoro nie jestem głodna to po co mam się na siłę napychać? Nie jem tłuszczów w czystej postaci! Mnóstwo zup i warzyw! Jem cztery razy dziennie co trzy godziny i pije mnóstwo herbaty. Od marca chodzę dwa razy w tygodniu na basen i saunę, do czasu do czasu spacerek, jestem chorowita i nie mogę zacząć uprawiać sportu (np. bieganie) w taką zimę. Oprócz tego zawodowo zajmuję się jazdą konną od czterech lat. Przyjdzie wiosna to codziennie będę biegać. Prowadzę dziennik w którym każdego wieczoru poprzedzającego dnia wypisuje sobie menu, wtenczas moje zmysły biorą przewagę! Rozmyślam na co mam ochotę podliczam kalorie... dobieram odpowiednią ilość I CZEKAM NA KOLEJNY DZIEŃ!

  16. Witam :) Bardzo fajne to Wasze forum,chętnie się przyłącze gdyż sama zaczynam od dziś diete 1000 kcal.Jeśli chodzi o moje "przejścia" dotyczące wagi to też są burzliwe :p W ciąży przytyłam 26 kg - tylko,że to było dawno temu - prawie 6 lat.Mam 168 cm i przed ciążą ważyłam 60-62 kg - lubiłam się z taką wagą.Potem długooo nie mogłam się pozbyć kilogramów,cały czas ważyłam 75 kg,zaczęłam diete 1200 kcal plus siłownia,w 2 miesiące schudłam 7 kg i było OK.Potem znowu przytyłam do ... 80 kg!Powiedziałam sobie DOŚĆ, 3 grudnia 2009 zaczęłam diete 1200 kcal w 2 miesiące straciłam 11 kg!Dodam,że zażywałam Zelixę10 (pod opieką lekarza).Odradzam ją zdecydowanie!Na początku cierpiałam na bezsenność,suchość w ustach i okropne bóle głowy:/ Po odstawieniu miałam codzinnie ostre migreny i okropne wzdęcia :( Ale podziałała-nie chciało mi się jeść...Regularnie od 4 miesięcy ćwiczę na siłowni,teraz chce zapisać się na jogę.Na miesiąc wróciłam do normalnego odżywiania się (odstawiłam zelixe 5 lutego) i przytyłam 1 kg ... Od dziś zaczynam 1000 kcal plus ćwiczenia i ThermLine.Waże 70 kg i do 15 kwietia mam zamiar zrzucić 4 kg :) 24 kwietnia wesele brata więc jest motywacja ;)

  17. hej dziewczynki. Ja wczoraj znowu zgrzeszyłam ale to już norma że w niedziele nie daje rady. Dziś aerobik więc troszke spale. Waga stoi w miejscu, niestety nie motywuje mnie to zbytnio, wręcz wpadam w depresje. 10 kwietnia wesele a ja nic nie chudne, co mam robić ?? !! Mąż przylatuje a ja nic nie schudłam wręcz od świąt waże więcej. Czasem chce mi się ryczeć. Niby spodnie są luźniejsze brzuch mniej wystający ale waga nic!! Musze już coś kupić na wesele a raczej zamówić bo na mnie nic nie ma niestety... Nadal mała na cycu i co za tym idzie cyce ogromniaste... O mam dziś doła, jak tak dalej pójdzie to wpadne w depreche... Pozdrawiam i życze wytrwałości. Ja wysiadam

  18. Cholera niestety jestem beznadziejna...Grzeszyłam cały weekend i nawet dzisiaj:/ Byłam tak głodna że mnie brzuch rozbolał :( schudłam 1kg. a wróciło mi 2!!! I to tylko przez weekend! Mnie to chyba nic nie powstrzyma od tego żarcia-lodówka w domu niestety pełna bo nie mieszkam sama i mnie cały czas coś kusi :( Co ja mam robić ??

    Zdradzę wam że prawdopodobnie wychodzę za mąż w lipcu i nie mogę się pozbierać!!! Zawsze zaczynam i nie mogę skończyć -przekładam dietkę na kolejny dzień! Trzeba mi kopa a nic nie działa-nawet unikam luster żeby nie było widać co sobie zrobiłam...

  19. Asik280 nie wpadaj w depresję bo nie warto :) Każda z nas chciałaby wyglądać olśniewająco na weselu :) ale dasz radę bo to super efekt jak się ma luźniejsze spodnie :) może waga stoi przez to że karmisz :)
    Co ja mam powiedzieć jak wychodzę za mąż :)
    Kurczę może zrobimy tak że ja będę trzymała kciuki za Ciebie a Ty za mnie :) ??

  20. Witam was wszystkie, fajnie trafic na takie forum, gdzie kazdy ma podobny cel, chyba ie do Was przylacze i moze w ten sposob jakos sie zmotywuje :) ja zaczelam diete 1000kal tydzien temu i prawie kilogram mniej, ale gdzie tu do 15... Dluga droga przede mna i z silna wola tez czasem ciezko. A mam pytanko mozecie polecic jakas stronke z dobrymi tabelami kalorycznymi, bo te co mam sa troche lipne? Dzieki i pozdrawiam

  21. Cześć kochane! Ja od kilku dni mam słabą wolę :/ i masakra ... boję sie wskoczyć na wagę bo nie wiadomo co pokaże. Ale jutro już koniec ze słodkościami i rozbestwianiem się bo nie chcę tych 10 kilogramów odzyskać. Ja byłabym zadowolona żebym uzyskała wage sprzed ciąży - 62kg nie byłam jakaś super chuda ale jestem grubej kości i czułam sie dobrze z tą wagą. Nawet nie marzę że mogę zrzucić wagę poniżej 60 dlatego patrząc realnie 62-65kg to już będę BARDZO szczęśliwa. Tylko jak to osiagnąć jak ostatnio poddaję się na każdym kroku?

  22. Powitać z rana kobitki! U mnie masakra, motywacja gdzieś tam sobie odleciała. Urodzinki chrześniaka, "przyjechała ciocia czerwonym samochodem" hihi więc apetyt większy, na wszystko znajdzie sie wytłumaczenie. Muszę się za siebie wziąść ale cały czas cosik kusi.
    Asik nie poddawaj sie głowa do góry, za oknem wiosna się zbliża musimy byc laseczki :D Pora wziąśc sie w garść i zrzucic te oponki. Trzyamam kciuki za Ciebie i za wszystkie dietkowe maniaczki!

  23. Witanko kobitki!!! Mi dziś mija 9 dzień i byłoby suuper gdyby nie niedziela bo w niedziele zgrzeszyłam troszkę - ale tylko troszkę. Musze sie wam pochwalić jeszcze czymyś- bo prócz ubytku wagi )))))))

    dopiełam jeszcze czegoś wczoraj- wreszcie się rozwiodłam--- i miałam ogromną satysfakcję jak zobaczyłam męża z kobietą wielką jak betoniara !!!!! zaczynam nowe lżejsze życie- i trzymcie się kobietki razem damy radę!!!!

  24. No Monika2878 nieźle :) Oby tak dalej :) Fajnie tak mieć satysfakcję z tego co się dokonało :)
    ja męczę tą dietkę ale powiem że mimo że nie powinnam być głodna to cały dzień coś kusi :)
    Jednak się trzymam bo wczoraj rozmawiałam z narzeczonym i mi powiedział że nie potrafię poprowadzić czegoś od początku do końca-zabolało więc mu pokażę :)

    Ale rzeczywiście wszystkim trąbię że się odchudzam i żeby nie kusili a jak nikogo nie ma to się obżeram-chyba nie powinnam rzucać postanowień na wiatr:/
    Ale czy się poprawię to zobaczymy :)

    Pamiętajcie że trzymam za Was wszystkie kciuczki-I NIE PODDAWAĆ MI SIĘ TUTAJ!!! :) :) :)

  25. a ja grzeszek za grzeszkiem i waga w góre... Szok normalnie!! Ale mysle że od jutra troszke sie powstrzymam!!
    Nie wiem, już było tak dobrze 72 na wadze zobaczyłam, a teraz 78... ostatnio niby cm mi poleciały ale kg stoją!! Może to ma coś wspólnego ze zbliżającym się okresem ?? Karmie już mało i cycki też mam strasznie nabrzmiałe bo laktacja sie jeszcze nie ustabilizowała. Mam nadzieje że po okresie waga choć troszke spadnie!!

    Jutro aerobik i wiecie co przyszły ostatnio dziewczynki około 13-15 lat ważą na pewno więcej niż ja wysiadły po 10 minutach, jedna az zasłabła!! Powiedziała że nigdy nie była narażona na taki wysiłek!! A gdzie W-F ?? jazda na rowerze ?? Co się dzieje z tymi dziećmi ?? Ja w ich wieku robiłam 10-20km na rowerze, w sumie do pierwszej ciąży tak dużo jeździłam jeszcze w pierszych m-cach ciąży rower był podstawą!! Instruktorka stwierdziła że już pewnie nie przyjdą na zajęcia, było widać zniechęcenie na ich twarzach. Szkoda mi tych dziewczynek bo pewnie nie mają lekko w szkole...

    No nic dziewczynki pewnie mi idzie najgożej co ?? Ale cóż zawsze musi być czarna owca w grupie... ;-)

    Amelia damy radę!! Zobaczysz!! musimy! bo ileż można się tak obijać ?? Pozdrawiam

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij