Dieta Kopenhaska

  1. cześć.ja stosuję diete od 2 dni.narazie jakoś daje rade.razem z koleżanka podtrzymujemy się na duchu.nie sądziłam że potrafie tak mało zjesć i wypic 2 litry wody.berdzo chcę schudnąć..i jakies tam efekty ubocne mnie nie zrażaja.

  2. Hej.
    Dzisiaj już 4 dzień. Organizm powoli zaczyna słabnąć, wcześniej bylo ok. Jeśli chodzi o kg... To zrzuciłam już 4. Mam szybką przemianę materii... Jak dużo nie jem. Fałdka spadła, pupa też mniejsza. To moja pierwsza dieta i jestem zachwycona. :-) Jem więcej warzyw niż piszą, boję się o utratę minerałow w organizmie. Do marchewki dorzucam tartego selera, ma dwa razy wiecej wit. C i błonnik, pomaga w trawieniu... Wody zawsze dużo pilam, kawe lubie, szpinak tez... Dieta idealna. ;-)
    Trzymajcie sie Dziewczyny!

  3. jestem podczas 9 dnia diety...
    Nie rozumiem, że jest ona drastyczna czy niszczy zdrowie.
    Czuje się fantastycznie, mam energię na godzinny spacer i kręcenie się na twisterze.
    Biorę silicę z suplementów diety.
    A potem plan by przejść na dietę 800kcal, i po czasie zwiększac kaloryczność o 50kcal co tydzień.
    I mam nadzieję że uda mi sie utracić 12 kg nadwagi :D

  4. Powinnyśmy potraktować tą stronę jako: "grupę wsparcia" - razem zawsze łatwiej! ;) Ja od dziś zaczynam dietkę! Jest to dla mnie podwójna mordęga, gdyż nie piję kawy - w ogóle, specjalnie dla potrzeb diety zaczełam pić, po skończeniu kuracji, na pewno jej nie tknę! Bleee. Słodzę jedną kostkę cukru trzcinowego, ten ma mniejszą zawartość cukru, więc kawa jest gorzka jak cholercia, fuuj. Nie zamienię jej jednak na herbatę, bo dieta ma ściśle wytyczone założenia, a ja zamierzam je niewolniczo spełniać, bo chcę schudnąć! Mam już nawet za sobą dwa litry wypitej wody! Ganiam jak szalona do łazienki!;D Ćwiczę też troszkę na twisterku i liczę na rychłe efekty! ;) Herbaty nie można pić, bez z czy z cukrem - NIE, nawet zielonej - nad czym ubolewam..;/ Po każdym posiłku tabletka Lineii. A z czasem Cellasene na celulit. Dużo tego, mam nadzieję, że dam radę. mam słomiany zapał, ale dość mocną motywację i silną wolę, trzymajcie kciuki i piszcie coś - chwalcie się swoimi postępami i osiągnięciami, będzie nam raźniej i łątwiej razem! Pozdrawiam! ;)

  5. pierwszy dzien juz prawie za mna nie jest zle
    ale jeszcze 12

  6. smiac mi sie chce z komentarzy o wyniszczaniu organizmu dk nie mozna zrobic sobie krzywdy w 13 dni jedzac to co dk

  7. bylam na tej diecie juz raz i bylam br zadowolona na pocieszenie wszystkim zaczynajacym , drugi tydzien jest o wiele lzejszy niz pierwszy i efekty widoczne sa tez

  8. No, ja dziś trzeci dzień. Całkiem nieżle sobie radzę, żadnych grzeszków na sumieniu. Jedyne co mnie martwi to powolne efekty, ja bym chciała już zaraz, a tu trzeba czekać..;/

  9. Witam 2 lata temu stosowalam ta diete tzn pierwsze 7 dni potem 2 razy przeszlam 7-dniowa diete kapusciana efekt byl super schudlam 12 kg przytylam tylko 2kg, polecam polaczenie tej diety mozna zaczac od kapuscianej jest lagodniejsza :)
    Polecam basen silownie bo sama dieta to nie wszystko bo trzeba motywowac metabolizm do dzialania diety sa krotkotrwale
    Pozdrawiam

  10. jesli chodzi o herbate mozna ja stosowac w tej diecie bo kawa jest dla pobudzenia organizmu ma okolo 50kcal herbata ma 0 uspokaja zoladek takze jak ci nie smakuje kawa to herbata jest ok ;) pije ja teraz i pilam ja 2 lata temu ja dzis 3 dnien :)
    pozdrawiam

  11. Dziś zaczął się 4rty dzień i czuję się na prawdę dobrze. Mój organizm już się przestawił na nowy tryb, znosi to dzielnie, więc jestem dobrej nadzieii. ;) Po Kopenhaskiej planuję przejść na 10dnoiwą "Odchudzanie na zawołanie" wersja podstawowa. Dziś dostałam dodatką motywację, gdyż śniła mi się była mojego chłopaka, (która jest przy kości) była wściekła, gdy zobaczyła jak schudłam (zawsze byłam chuda - góra 52kg, teraz ok. 10 do zrzucenia ;( ).. To na prawdę motywuje! ;) ))

  12. Jestem na 4rtym dniu, ale nie czuję się lżejsza, może troszkę spodnie mi odstają na tyłku, jestem nieco zawiedziona, bo liczyłam na lepszy efekt, a póki co waga stoi w miejscu..;/ To przykre.. Obecnie waże jakieś 52-3kg, chciałabym spaść do 55 (mam ok. 172cm wzrostu, więc dla mnie to waga idealna), ale widzę, że nie uda mi się osiągnąć nawet minimum 5kg na tej diecie. Mimo wszystko skończę ją i licze na miłe "rozczarowanie".
    Mówi się, że osobą puszystym czy nieco otyłym łatwiej jest zrzucić te 20kg, niż tym szczuplejszym, które chcą zrzucić na prawdę nie wiele, z efektem jo-jo jest podobnie, grubsze szybciej wracają do wagi wyjściowej, a co Wy o tym myślicie?

  13. Pomyłka.. Obecie ważę jakieś 62-3kg, przepraszam..

  14. hej laseczki! ja dziś 2 dzionek.... mam zamiar wytrwać do końca bo mam co zrzucenia.... waze 75 kg przy wzroście 165 ! tragedia :( piszcie jak wam idzie pozdrawiam

  15. Jestem wkurzona i zrozpaczona! Ta dieta nie działa!!! Spełniam ją wręcz niewolniczo, dziś skończyłam 5dzień, a w ciągu tych dni nic mi nie ubyło - NIC!!! Jak można na niej schudnąć 7kg?! Skoro ja nawet 4rech nie zrzucę?! Obecnie tak jak pisałam waże 62,5kg, chciałabym spaść na tej diecie przynajmiej do 58, ale jak widać to nie realne, czuję się tak jakbym marzyła o czymś poza moim zasięgiem.. Masakra! To mój 1wszy kryzysowy dzień.. Bo jak się motywować, gdy efektów brak?!;((( Jestem za szczupła do tej diety? Tylko otyli mogą z powodzeniem chudnąć na niej nawet do 15kg?! To nie fair! ;p Dietę przejdę do końca i mimo wszystko liczę na miłe rozczarowanie!!! Buuu..;(

  16. Ja zamierzam Kopenhaska zaczac jutro. Mialo byc dzisiaj ale obudzilam sie z bolem gardla i chyba zlapalo mnie przeziebienie wiec dzis sie wykuruje a od jutra zaczne.Kopenhaska zaczynalam jz chyba z 10 razy najdluzej wytrzymalam 5 dni i wtedy polecialo mi az 4 kg ale glupia wybralam sie na impreze ,no i po diecie. Teraz zamierzam wytrzymac ! Zero imprez ,jakos przezyje 2 tygodnie!
    Bardzo dopingujace sa komentarze wszystkich Was ktorym sie udalo!
    Chcialabym zrzucic tak z 8kg ale jak bedzie mniej to sie nie obraze ;) Wkrotce sam znac jak mi idzie ! a i mam nadzieje ze bede sie tez miala czym pochwalic!Trzymajcie kciuki!

  17. Kryzys minął, działamy dalej.. Mimo iż miałam chwilę załamania dziś jest już o niebo lepiej, bo mimo narzekania diety nie przerwałam i nie zbłądziłam na złą drogę! ;) Dodam więcej, założyłam dziś swoje ulubione spodenki dzinsowe, w które od dawna się nie mieściłam, a tu miła niespodzianka, wlazłam w nie i się zapiełam, a przy tym nawet apetycznie wyglądałam! ;) mam nowego kopa motywującego! yeah! ;)

  18. gratulacje ani! ktory to juz dzien>? i wiesz ile wagi ci juz polecialo? ja zaczynam od jutra i nie moge sie doczeakac hehe.

  19. ania-bania, dziś przemeczyłam 6dzień! ;) Prawie pólmetek.;D Jeśli chodzi o wagę to nie mam zielonego pojęcia, bo nie posiadam takiej rzeczy w domu (by nie ważyć się co chwilę i nie zniechęcać brakiem efektów! ;) ) Powodzenia na diecie, 1wsze dni najgorsze, potem już z górki. ;)

  20. hehe. z ta waga to swieta racja .jak tak chwile wskakujesz i nie widzisz rezultatow to latwo sie zniechecic.ja swoja chyba komus podrzuce na te 13 dni zeby mnie nie kusila!dzieki bogu na weekend wyjezdzam do domu na wies tam bedzie mniej pokus zabieram tylko jedzenie z menu diety !6 dzien to juz super jak tak dlugo dotrwalas to teraz juz bedzie mega latwo :)

  21. Myślę, że to dobry pomysł, by na czas diety pozbyć się wagi.. ;) Mnie za to bardzo kusi centymetr w szafce, dziś nie wytrzymałam i się zmierzyłam, ku mojemu zdziwieniu 6cm mniej..;D Bardzo mnie to cieszy. 7dzień będzie jednak ciężki, bo kolacji brak, mh, dam radę! Po Kopenhaskiej niestety muszę przejść na kolejną dietę, by nie utracić efektów, myślę o diecie owocowej bądz "odchudzanie na zawołanie", jeszcze mam czas do namysłu.;D Życzę powodzenia, i oczywiście chwal się postępami! ;) Jak widać forum obumarło i tylko my stoimi na straży - ostatnie wytrwałe, hehe.

  22. Boście zaspamowały i nikt nie ma szansy sie wtrącić ;) hehe.. Trzymam za was kciuki. Dacie rade.. bo skoro ja dałam to chyba każdy może :D Ja kopenhaską skończyłam miesiąc temu juz ponad... No i jest mnie coraz mniej (tfu tfu zeby nie przechwalić ^^) W tej chwili mi jeszcze zostało jakies 12-13 kg do zrzucenia i osiągnę wagę jak dla mnie idealna przy moich 180 cm ^^... po kopenhaskiej pozbylam sie prawie 8 kg... wszystko na mnie wisi :D i niech wisi coraz bardziej, bo obiecalam sobie ze nic nie kupie dopóki nie schudne tyle ile chce i zaczne wchodzic w antyczne ciuchy ktore nosilam 2, 3 lata temu :D ...

  23. Jednak choć obiecywałam sobie ze zaraz po kopenhaskiej przejde na inna diete zeby nie marnowac efektu tych 13 dni to niestetyyyy... troszke poszalalam (czekaladaaa głownie^^).. waga poszla w gore o kg, potem w dół, potem znow w góre o 2... i sie wkurzyłam sama na siebie :D ... w sumie nigdy sie nie odchudzalam, wiec przejrzalam rozne ksiazki o odchudzaniu, dietach, przepisy, fora w necie, zaczepilam oko na dietach opartych o indeks glikemiczny, proteinowych, rozdzielnych blablabla... zapamietalam to co najważniejsze i od poniedziałku jestem na diecie oscylującej wokół 1000 kalorii, ułożyłam sobie sama rozkład jazdy, zrobilam zakupy na cały tydzien, staram sie wykluczać produkty które maja wysoki indeks glikemiczny co by mi w brzuchu nie burczalo ;) , stale pory jedzenia, picie wodyyyy (ciezka sprawa), jak najmniej soli, cukru, wszystkiego co ma białą mąke i makaronów, ćwiczenia... w każdym razie.. wyglada na to ze przez te pare dni oczyscilam organizm, a waga wskazywala dzis rano prawie kg mniej niż miesiac temu po zakonczeniu kopenhaskiej...
    No teraz tylko trzeba wytrwać i powolutku zmierzac do celu :)
    Powodzenia dziewczyny! ^^ Bądźcie dzielne i nie zbaczajcie z drogi :)

  24. Ja kopenhaską zaczęłam 15 lutego i jak na razie nic nie schudłam ; / Zastanawiam się czy dobrze przyrządzam te befsztyki bo smażę je na oleju a wy jak robicie ?? myślicie ,że gdy zakończę dietę to zauważę spadek wagi ?

  25. Viola dzieki bardzo! Twoje posty bardzo duza dla mnie znacza bo Tobie sie udalo! tez chce zeby moje ubrania na mnie wisialy hehe ,z moja motywacja jest raczej cienko acz tym razem wiem ze dam rade! zaczynalam juz kilka razy ale tym razem pociagne do konca! Jeszcze tylko 12 dni hehe. dzisiaj poszlo gladko ; nie bylam w ogole glodna i pilam duzo wody!

    Ani 6cm?! wow to chyba strasznie duzo?
    Kamis na poczatku u niektorych waga stoi a dopiero potem spada ,u mnie raczej odwrotnie najpierw spada a potem gdzsies w srodku sie zatrzyma. Osobiscie wolalabym opcje pierwsza bo jak tak Ci sie zatrzymja po paru dniach/tygodnaich to sie juz odechciewa ;) Befsztyk ja grilluje w piekarniku,nie najsmaczniejszy ale da sie zjesc!

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij