Dieta Kopenhaska

  1. Witam, ja całą dietę odbyłam 3 lata temu, ciężko ją przechodziłam ale wytrzymałam i efekty były ale te zadowalające nie od razu, na diecie schudłam 4 km a po jej ukończeniu systematycznie chudłam nadal aż do utraty 10 km. Stałą wagę utrzymałam przez 2i pół roku jedząc wszystko ale z umiarem.
    Dzisiaj jestem trzeci dzień na diecie bo postanowiłam zrzucić 3 km które wyhodowały się od grudnia zeszłego roku w czasie rzucania palenia ale źle się czuję czuję: boli mnie głowa, żołądek i mam kosmiczną zgagę po czarnej kawie na czczo...chyba mój organizm drugiej diecie nie daje rady...i sama myślę czy od jutra nie dodać sobie coś do niej a przede wszystkim chociażby niewielkich śniadań...
    W każdym razie jedna dietę kopenhaską polecam bo oczyszcza organizm z toksyn ale trzeba dużo pić aby nie rozwalić sobie nerek
    Pozdrawiam wytrwałych

  2. szpinaku nie wiem ile ale za to można brokuły i ja jadłam całą główkę to chyba 400g

  3. Ja byłam na diecie 2 lata temu i schudłam 14 kilo a teraz znowu zaczęłam!Dieta jest super!

  4. Witam :) Ja tez podobnie jak Marysia byłam na tej diecie jakoś 2 lata temu. Jest strasznie rygorystyczna, ale musiałam ja zacząć, ponieważ przy wzroście 167 cm ważyłam 104 kg ... tak tak wiem, byłam spasiona :P zaczęłam od tej diety i podczas 13 dni schudłam ok17 kg. Żadnego efektu JOJO nie miałam... :) Później ograniczałam swój jadłospis i po około roku czasu, wspomnę jeszcze że codziennie ćwiczyłam, waga spadła mi do ok 60 kg.. obecnie ważę ok 75 i jestem drugi dzień na kopenhaskiej :) Przytyłam nie dla tego, ze dieta przynosi efekt jojo, tylko za dużo sobie pozwalałam :) Pizze, kebaby, słodycze :) wszystko to co smaczne ale tuczy :)

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości

  5. Mam Pytanie czym moge zastąpić befsztyk bo nie przepadam ;/

  6. Ponoć piszą że można piersią z kurczaka zastapić, ale ja jestem ostrożna i wolę wołowine. Też nie przepadam, bo dla mnie to mięso smakuje jak podeszwa :) Myślę że warto się poświęcić kilka razy :)

  7. Ja zaczynam dietę dzisiaj. Pewnie będzie mi ciężko, mąż dziecko równa się codzienne stanie przy garach i kuszenie silnej woli jedzonkiem. Przytyłam w zeszłym roku o 17 kilo (!!!) efekt rzucania palenia :( . Nie mam się w co ubrać choć szafy pękają w szwach. Ach....szkoda gadać, wstyd mi wychodzić z domu,że mnie ktoś zobaczy, zależałam zawsze to I ligi "ślicznotek" ; D teraz jestem okropna i jeszcze nie mam nikogo kto by się ze mną odchudzał.

  8. Hej.To mój pierwszy dzień diety.Jest ciężko ale dam radę-chyba :) Rano wypiłam kawke,a póżniej zjadłam jabłko.szpinaku nie lubię,także to odpada a i mięsa raczej nie będę jadła.Dziś planuję na obiad pomidorka no i dużżzo wody.Przy wzroście 165cm obecnie waże 54kg a chcę schudnąć 5kg.Mam nadzieję że mi się uda.Trzymam za Was kciuki,za siebie również :)

  9. Kuleczka pocieszę Cię tym że połowa z nas tu obecnych wie co oznacza stanie przy garach i szykowanie ukochanym jedzenia :) ale na pewno dasz radę :) Najgorzej mam rano, kiedy na przykład smażę mojemu jajecznicę z cebulka, albo tosciki z pieczarkami, czy przyrządzam twarożek z czosnkiem, cebulka i ziołami :) o szykowaniu obiadu nie wspomnę :) Od dwóch dni patrzę tylko na pierogi w lodówce :)
    Ale damy radę :) Kobiety są silne :D

  10. Kasia trzymam za Ciebie kciuki, choć uważam że Twoja waga jest idealna co do wzrostu. Jeśli widzisz jakieś mankamenty w Twojej sylwetce, pomyśl może nad ćwiczeniami a nie dietą :) Za gruba na pewno nie jesteś :) W każdym razie wytrwałości życzę !! :)

  11. Dziękuje za wsparcie :) Naprawde jest bardzo ciężko,patrze na mojego męża jak zajada obiadek-mnie aż skręca.Tęsknie za słodyczami.Pójdę się czymś zająć żeby nie myśleć.Jutro się zważe zaraz z rana i Wam napisze.Pozdrawiam

  12. Damy radę!!! :) :)

  13. i po diecie.Wytrzymałam do 17 a przed chwilą zjadłam kanapkę i ciastka.Trudno,możeinnym razem się uda.Ale dziwię się teraz sobie i to bardzo bo po urodzeniu synka zostały mi tylko 2kg po ciąży i jakoś inaczej było.Nie ciągło tak do jedzenia :) Zrzuciłam to momentalnie.Ale trzymam za Was kciuki.

  14. Kasssia może to i lepiej że już po Twojej diecie :) Twoja waga jestwręcz idealna do wzrostu :) jak chcesz zgubić coś zbędnego z ciała, w Twoim przypadku najlepiej ćwiczenia :)

  15. szkoda mi teraz troche tego dnia :) Ja tak nie lubie ćwiczyćzresztą brzuszki odpadają bo po cesarce jestem i pare razy jak próbowałam to bolało.A Ty stosujesz tą diete?Jeśli tak to który już dzień i z jaką wagą początkową zaczynałaś?

  16. No w sumie nie musiałabym sie odchudzać bo każdy uważa że jest ok ale mnie się ciągle wydaje ze tu i tam mam za dużo.To już jest chyba moja obsesja bo jak nie tabletki to znów środki przeczyszczające i tak w kółko.Nigdy nie miałam problemów z nadwagą,to już chyba w głowie mi siedzi.Może przejdzie z wiekiem :)

  17. Oj moja waga jest dosyć spora ale właśnie skończył mi się trzeci dzień i od rana 4 zaczynam :) STosuję ją po raz kolejny i daje efekty. Póki co, po 3 dniach 2,5 kg w dół :) Ale im większa waga startowa tym więcej kilo z reguły spada :) Jutro napiszę więcej teraz kładę się spać bo juz się żołądek zaczyna domagać jedzenia :)

  18. a ja stosowalam diete bialkową, niskowęglowodanową czy jak kto woli to nazywać. Masa metod poprzez kwaśniewskiego, dukana, atkinsa etc.

    W 3 miesiące zgubiłam 35 kg. Ważyłam 100, waże 65. Polecam :)
    Po co się męczyć, jak wystarczy ograniczyć węglowodany i rozkoszować się rybami, zielonymi warzywami, serkami wszelkiej maści etc. Jestem miesiąc po i brak żadnego efektu jo-jo.

    Po kopenhaskiej zawsze był. :(

  19. aż się boję po przeczytaniu Waszych informacj z doświadczeń w stosowaniu tej diety. Zamierzam zacząć od jutra.Ważę około 80 kg. przy 164 cm wzrostu.Nie jestem tez nastolatką, lecz starsza pania po 50-tce.Stosowałam tą dietę zgubiłam okolo 6 kg, dwa lata temu.Wrócila nadwaga, bo naduzywałam slodyczy!! teraz chcę zgubić znacznie więcej, bo 15 maja mam wesele kuzynki i nie mieszczę sie w nową kreację!!

  20. U mnie leci dzisiaj 5 dzień, tragedia, bo bez kawy :) już 1/3 za mną :) Co do efektu jojo to po kopenhaskiej go nie miałam, ale pewnie zależy od organizmu i od tego, co się po tej diecie je :)
    Od początku trwania diety spadło mi ponad 3 kg :)

  21. Witam wszystkie panie na diecie. Jestem młodą mamą,mimo wszelkich wysiłków nie udało mi się wrucic do wagi z przed ciąży więc postanowiłam zastosowac dietę kopenhadzką.Jestem na niej pierwszy dzień.mam nadzieję ze wytrwam.Trzymajcie kciuki ;)

  22. Mam jeszcze pytanko co się je po takiej diecie żeby nie przytyc?

  23. netka 20 Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił !!! Na pewno wytrwasz jeśli tylko chcesz, a przy okazji jak będziesz widziała efekty :) Ja dziś jestem na 8 dniu diety i waga spadła mi 6 kg, więc chyba nie jest źle ;) Mimo, że czasami bywa ciężko, to jednak jak się pomyśli o efektach to od razu się zapomina o głodzie :)
    Powiem Ci, że rozmawiałam z koleżanką, która stosowała tę dietę po ciąży, ponieważ nie mogła schudnąć żadnym sposobem. Wytrwała całą dietę i z 62 kg schudła do 53 kg przy tej diecie. Jest w miarę wysoką, śliczną dziewczyna a teraz wygląda jak modelka :)

    Żeby nie przytyć po tej diecie trzeba zacząć zdrowo się odżywiać :) tak jak to jest po każdej diecie ... Efekt jojo wystąpi zawsze po każdej diecie, jeśli po jej ukończeniu wrócimy do złych nawyków żywieniowych.

    Jeśli potrafisz, to daruj sobie posiłki po godzinie 18 czy 20 (zależy jaki tryb życia prowadzisz i o której godzinie kładziesz się spać). Staraj się nie łączyć węglowodanów z białkami. Unikaj chleba szczególnie białego, ziemniaków, makaronów, sosów, smażonego, białego ryzu, słodyczy - to wszystko węglowodany i tłuszcze, które tuczą.

    Wieczorny posiłek zastąp sobie białkiem, np serek wiejski, chuda rybka (bez panierki oczywiście) wszystko co ma mnóstwo białka a mało węglowodanów. Jogurty kefiry maślanki też wskazane. Pametaj że najbardziej tuczą nie tłuszcze lecz węglowodany. Białko całkowicie się spali i nie odłoży w tkanke tłuszczową więc jak najbardziej wskazane na wieczór ale nie na noc ;) i oczywiście dużo warzyw i trochę owoców.
    Unikaj gazowanych napojów, słodkich soków.
    ale się rozpisałam :) to tylko niektóre wskazówki ;)

    Jakby jeszcze jakieś pytania, to chętnie służę pomoca w miarę możliwości ;)
    Pozdrawiam :)

  24. dziękuje za cenne porady :) Ja waże podobnie jak twoja znajoma bo mam 63kg tyle ze napewno nie jestem taka wysoka bo tylko 165cm. Chciałam jeszcze zapytac który etap tej diety jest punktem krytycznym? I co wtedy zrobic zeby się nie poddac.

  25. Jak dla mnie był to 4 - dzień i 7 bo tam nie ma obiadu :) Ale wtedy wystarczy wyjść z domu, tak aby nie myśleć o jedzeniu, dodatkowo po przymierzać sobie jakiś letnie ciuszki i zobaczyć efekty diety :) Mozna tez np wybrać się na zakupki lub np do solarium :) Coś tylko by nie siedzieć w domu i nie myśleć o jedzeniu :)
    Polecam tez siąść na forum i napisać, gdy tylko ma się doła :) Wiadomość nie pozostanie bez odzewu :)

    DZIŚ 9 DZIEŃ :) jeszcze tylko 4 :)

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij