Dieta Kopenhaska

  1. chciałam jeszcze dodać, że gdy stosowałam tą dietę to faktycznie byłam wiecznie cholernie zmęczona... przychodziłam ze szkoły to kładłam się spać na godzinkę... zawroty głowy, mroczki przed oczami, ale dałam radę :) podoba mi się ta dieta dlatego, ze jest łatwa, prosta, no niestety mniej przyjemna.... ale jako licealistka nie mam czasu na spędzenie czasu w supermarketach i przygotowywanie wyszukanych dań więc kopenhaską sobie chwale. Najlepsze są spojrzenia znajomych kiedy jemy śniadanie a ja zamiast kanapki wyciągam dwa jajka i pomidora... ;D

  2. Dziś moj drugi dzień na diecie... :) jestem uparciuchem i wierze ze dam radę, choć muszę przyznać , ze troszkę jestem
    glodna.. :) moje marzenie to 10 kg mniej... No chociaż 7kg :) mam1.63 i waze 66..... Dam radę :) !!! Życzę wytrwałości kobietki :)

  3. U mnie też drugi dzień. Wczoraj zamiast wołowiny zjadłam gotowaną pierś z kurczaka. Dziś śmigam do sklepu po resztę składników. Jak przyrządzacie najczęściej befsztyk? A szpinak może być mrożony?

  4. Ja zastapilam wolowine(nie ma mozliwości bym ja zjadla :) kurczakiem i uzylam
    mrozonego szpinaku... :) ale niestety muszę powiedzieć, ze ledwo mi przez gardło przeszło jedzenie bez soli.... Ale dałam radę :) dzisiaj tez dolaczylam małe ćwiczenia - brzuszki o przysiady....

  5. Jeden dzień już za mną :) i prawie kg. mniej :) a wam jak idzie?

  6. Dziś pierwszy raz zjadłam befsztyk usmażony na kropelce oliwy..a fee ohyda. Jutro trzeci dzień przede mną. Boli mnie gardło a tabletki do ssania są z cukrem więc chyba odpada :( Coraz trudniej idzie mi wchodzenie po schodach (= zmęczenie) no i spać mi się chce ogromnie. Na wadze ubyło mnie cały 1 kg (pewnie woda).

  7. 9 dzień dobiega końca.... Dziś - jak dotąd - największy kryzys. Nie, nie byłem głodny... wręcz przeciwnie, nie miałem najmniejszej ochoty by cokolwiek jeść z dzisiejszego menu... Kolację dosłownie w siebie wmusiłem - ale równie dobrze mogłem jej nie jeść. Jutro chyba zjem tylko częściowo albo na raty...
    Najwięcej teraz myślę o menu na niedzielę po diecie - bo już nie mogę się doczekać by po prostu zjeść coś smacznego ;) Wiem, to bez sensu takie rzucanie się na coś zaraz po diecie, ale jakieś grzeszki trzeba mieć - biorąc pod uwagę że DK stosuję bardzo rygorystycznie.
    Z pozytywów - 9. dnia rano było już o pełne 5kg wagi mniej niż na początku 1., dodatkowo zauważyłem że w ogóle nie mam skłonności do pocenia się (a miałem z tym problemy). Zobaczymy co będzie po 13. dniu - ale już postanowiłem że przechodzę wtedy po paru dniach na dietę 1000kcal - urozmaicona i smaczna :)

  8. Cześć dziewczyny :) Moj drugi dzień dobiega końca ... Muszę powiedzieć ze nie było łatwo... Nie byłam co prawda glodna, ale kręcilo mi się troszkę w głowie i pobolewala mnie... Mimo to dam radę :) na wagę staje dopiero w piątek ... Dam znać :)

  9. Hej dziewczyny i chłopaki :) dziś moj 3 dzień ..,i muszę przyznać ze czuje się bardzo dobrze :) 1 kg za mną wiec jest ok... :) Owonka jesteśmy na tym samym etapie, pisz proszę jakie u Ciebie rezultaty i jak ci idzie :) pozdrawiam
    wszystkich

  10. mi po pierwszym dniu spadło 1,3 kg!! na moje oko trochę za dużo jak na jeden dzień ;/ ale w następnych dniach pewnie nie będę tak szybko spadać z wagi :) dzisiaj jest dopiero mój drugi dzień, zaraz zjem ostatni posiłek :) osłabienie w pierwszym tygodniu nie jest takie wielkie... pamiętam, że osłabiona tak fest to ja dopiero byłam w drugim tygodniu stosowania diety kopenhaskiej ;p ale warto było ;D

  11. Asiek... jakoś się trzymam, ale jednak po głowie chodzą mi myśli o pysznym jedzeniu :( Najgorsze jest to, że mi w tej diecie nic nie smakuje, już by mi łatwiej było przy ekstremalnej głodówce bo jak patrzę na tę sałatę to mnie odrzuca. Dopiero trzeci dzien... Przyznam, że przeraża mnie trochę ile jeszcze zostało ale cóż. Nie poddam się. Dziś kupię na allegro wagę elektroniczną bo mam zwykłą a dla mnie zawsze motorem był każdy utracony gram.

  12. Iwonka damy radę :) jak dla mnie to tez większość rzeczy jest okropna , ale nie poddam się :) własnie tez myślałam o wadze elektronicznej... Myśle ze może nam
    pomoc hehe.... A podsumowujac dzisiejszy dzień jest ok... Troszkę jestem głodna , ale zdecydowanie jest lepiej niż było wczoraj :) jeszcze tylko 10 dni :)

  13. Od rana czuje się źle, boli mnie głowa i gardło. Głód doskwiera. Wczoraj się nie ważyłam. Szpinak ledwo mi przeszedł przez gardło. Moja sześcioletnia córa spytała mnie wczoraj czemu jem trawę, hehe. Najgorzej mi wytrwać do lunchu, jadam go dopiero koło 15.30 po powrocie z pracy.

  14. Dziś 4 dzień i 2 kg mniej, pokazała się talia hehe :) to daje kopa na dalszy czas diety... Jestem bardzo spiaca mimo ze spalam 8 h:/ Iwonka brukuly są nieco lepsze w smaku niż szpinak bez soli... Ja zamienilam... Tez mi glod doskwiera, mam
    ogromna ochotę choćby na kanapie z szynka heh... Tyle dobrego, ze mąż mnie wspiera i nie muszę gotować obiadów na czas diety... Moj 6 letni syn tez ze zdziwieniem patrzy na produkty na moim talerzu... :) Iwonka damy radę :) jak wytrwamy w tej diecie to już nie będzie na nas mocnych hehe :) miłego dnia wszystkim glodujacym :)

  15. ffffdfdsdsdddddddddddddddddddda a aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaa qqqqqqqq qqqqqqq qqqqqqqqqqq qqqqqqqqqqq q qqqqq q qqqqqqqqqqq qqqqqq eeeeeeee f fffffw

  16. ftyrey rewwere tr; ; :) ( :) :( ewewewdewdewdfgrtrtrt rrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrrr gggggggggggggg yh rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

  17. Asiek, to mamy dzieci w tym samym wieku ;) Ja wczoraj miałam ciężki dzień. Głód taki sobie ale wieczorem nagle zaczął mnie mocno boleć brzuch i wymiotowałam. Dziś dalej czuję się bardzo osłabiona. Marchewki na śniadanie chyba nie zjem, tylko woda. Nie wiem co mi zaszkodziło, na pewno nie kawa na czczo bo taką piję od dawna. A jutro czeka mnie impreza urodzinowa w rodzinie, bedą głupie pytania czemu nic nie jem, brrr.

  18. czy jest ktoś na czwartym dniu obecnie? :)

  19. Moje drogie :) dziś zakonczylam moj piąty dzień ....wczoraj jeszcze się nie zanosilo nabył i byłam pełna wiaty ze się uda :) ale dzisiaj rano zaslablam, byłam blada jak ściana i czułam się jakbym dzień wcześniej wypila dużo alkoholu hehe... Nawet niebdslam rady iść do pracy , a jestem naprawdę twarda osobka :) prawdę mówiąc po tym zajsciu już nigdy nie zastosuje tej diety.... Podziwiam tych którzy dają radę dotrwac do końca :)

  20. Moje drogie :) dziś zakonczylam moj piąty dzień ....wczoraj jeszcze się nie zanosilo nabył i byłam pełna wiaty ze się uda :) ale dzisiaj rano zaslablam, byłam blada jak ściana i czułam się jakbym dzień wcześniej wypila dużo alkoholu hehe... Nawet niebdslam rady iść do pracy , a jestem naprawdę twarda osobka :) prawdę mówiąc po tym zajsciu już nigdy nie zastosuje tej diety.... Podziwiam tych którzy dają radę dotrwac do końca :)

  21. hey co do diety samej stosuje ja juz 2 raz. wiec tak wprowadzeniem do tej diety bardzo dobrym pomyslem jest dieta proteinowa. gdzie sie odrzuca warzywa owoce a chodzi praktycznie na jogurtach naturalnych, twarozkach rybach i chudym miesie ale praktynie nie ma ogroniczen co do ilosci a i tak sie na niej chudnie. po 10 dniach na tej diecie przeszlam na kopejhadzka i powiem wam ze jest dobrze praktycznie roznica jaka wprowadzilam sa warzywa i owoce a zabralam brak ograniczenia w porcjach i nienormowane godziny jedzenia. jestem obecnie na 4 dniu i czuje sie dobrze. co wazne i widze prawie nigdzie o tym nie wspominaja aby stosowac diete kopenhadzka w zimie trzeba miec niezle narabane w glowie. gora granica diety 900 kcl wystarcze po ty aby zyc czyli normalne czynnosci bez zadnych cwiczen potrafia ta ilosc w ciagu dnia spalic ale w zimie organizm potrzbuje dodatkowych kalorii aby utrzymac temperature. co do samego efektu jojo( mowi wam osoba co stracila łacznie ponad 20 kg) jesli wasz puls nie wzrosnie podczas cwiczen powyzej 100 uderzen na minute to sie nie czarujcie ale łuszczu na tym nie spalicie-podobnie jak z granica wrzenia wody. co do przypraw to w moim wypadku ich brak za pierwszym razem doprowadzil do jedlowstretu i czy zjadłam kostke czekolady czy zabek czosnku jakos nie bylo dla mnie róznicy wiec sadze ze przyprawienie potraw ( jak najmniej soli) jest niezbedne. aby utrzymac wage trzeba przejsc na diete do 1200 kcl wtedy mozna miec pewnosc ze nie wrocimy do wagi. co nie znaczy ze zjemy 2 pączki po 500 dowalimy kromka chleba z wedlina i nie przytyjemy.ale nie na miesiac na conajmniej pol roku a nastepnie stopniowo z naciskiem na stopniowo wprowadzac malutkie ilosc np ryzu

  22. Asiek.. no przykro mi, że to Cię spotkało i że już nie jesteś ze mną w walce. Mnie czasem boli brzuch ale to mija, ten jednorazowy problem z wymiotami na szczęście się nie powtórzył. Dziś mój 7 dzień, stanęłam z rana na wadze - spadło mało chyba..z 3 kg (nie mam elektronicznej). Liczyłam na ciut więcej.

  23. Iwonka, powinnaś być zadowolona, 3 kg to niezły sukces :) zwłaszcza 3 kg w zaledwie w tydzień! :)

  24. Na razie się nie ważę. Już widzę bliski koniec diety hurra. Teraz muszę wymyśleć coś sensownego po zakończeniu DH. Macie jakieś propozycje?

  25. Zaczynam ja od jutra....
    Mam 18 lat i prz wzroście 165cm ważę 63kg.
    W sumie gdyby ktos zaczął w tym dniu co ja byłoby mi łatwiej...zobaczymy :)
    Trzymajcie kciuki :)

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij