Dieta Kopenhaska

  1. dzien czwarty przebiega spokojnie nawet samopoczucie lepsze chwilami czuje sie słabo ale jest ok,moja waga dzisiaj z rana pokazywała 79,5 a wiec chudne i to sporo............zaraz obiadek i nawet głodna nie jestem....... ;)

  2. dziekuje Jacku!!!!!!!!!!!!!!!zza dodanie mi otuchy........była mi bardzo potrzebna.................................................... ;)

  3. kasiu trzymam kciuki dasz rade

  4. pewnie że dam radę jak raz ją przeszłam to i drugi tym bardziej że po drodze różne inne "ciężkie przypadki życiowe" nauczyłam się jednego wiele zależy od nas samych :) więc trzeba z pogodą ducha cieszyć się z tego co się ma i dążyć do osiągnięcia celów a jak jakieś niepowodzenie się pojawi to zebrać siły i zaczynać od nowa :) pierwszy dzień mija całkiem fajnie jeszcze mam humor :) łapię się na tym że zapominam że jestem na diecie zwłaszcza gdy czymś częstują, na szczęście pamięć odzyskuję przed dotknięciem smakołyków, doszłam do mało sympatycznego wniosku nieziemsko podjadam w ciągu całego dnia :) muszę znaleźć sposób na podjadanie :) najlepiej jakieś zamienniki zdrowe i niskokaloryczne :) trzymam kciuki za wszystkich poddających się dietom, pozdrawiam :)

  5. U mnie powoli mija pierwszy dzień. Nie przepadam za szpinakiem i gdzieś po obiedzie zapomniałam się, biorąc miętowego mentosa, ale poza tym jest ok ;) Jeszcze nigdy nie przetrwałam żadnej diety( mam 164 cm i ok. 67 kg., ale szczerze podobam się sobie, więc chyba brakuje mi desperacji), ale tym razem zamierzam naprawdę dotrwać do końca.
    Żeby zmieścić się w zalecanych na jakiejś stronie godzinach obiadu (12-14), zabrałam szpinak z jajkami i pomidorem do szkoły i jadłam na przerwie, więc zapowiada się całkiem zabawnie (zwłaszcza jeśli, wpadnę, żeby wziąć tak befsztyk ;) )
    Jedyne, czego mi w tym momencie brakuje to słodycze...

  6. ja sie o dzisiejszym dniu nie wypowiada....................po prostu tragedia.........................................ale jeszcze 9 dni i koniec

  7. ja wczoraj zamieniłam kawę na marchewkę, tak byłam głodna :) koszmarkiem było szykowanie mężowi i dzieciom normalnych posiłków ale przeżyłam wypiłam morze wody mineralnej :) dzisiaj dzień drugi jest na razie ok, obiad zamieniłam z kolacją bo raczej z mięsem do pracy to mało ciekawie :) ale kawa na śniadanie to dla mnie za mało na szczęście zostało tylko 11 dni bez dzisiejszego :) oby do końca :)

  8. Dzisiaj pierwszy dzień. W sumie czuję się dobrze. Przy starcie ważyłam 57,4 kg. A wzrost 168cm. Mój cel to zrzucić do 48-50 kg. ALe co będzie to się okaże. Już raz robiłam tą diete, to przetrwałam 7 dni tylko. A spadło mi 5,5 kg, ale zaczęłam dużo jeść i po miesiącu waga wróciła. Dlatego teraz mam zamiar przetrwać całe 13 dni, a potem przejść na dietę 1000kcal, żeby nie było efektu jojo.

  9. Dzisiaj drugi dzień. Czuje się znakomicie. Waga pokazała 55,1 kg. Jestem zadowolona, gdyż przez jeden dzień spadło mi 2,3 kg ;)

  10. dzisiaj mój pierwszy dzien startuje z waga 80,5 kg zobaczymy co bedzie ;)

  11. dzisiaj w miarę dobrze jak na razie byle nie przechwalić dnia przed zachodem słońca, zaczynam pomalutku zjadać swoją porcję obiadową :) oby wytrwać :) to mój 3/13

  12. mija 4/13 dzień trochę zjadłam więcej sałatki owocowej bo po treningu byłam głodna jak wilk :) ale chyba banan, pół jabłka i mały grapefruit to niezbyt ciężki grzech :)

  13. 7/13 całkiem nieźle idzie żołądek się już nieźle skurczył skoro przewidywane w jadłospisie porcje bywają za duże, 5 i 6 dzień przetrwałam całkiem bez poczucia głodu bo to w sumie obfite w jedzenie dni ale nie byłam w stanie zjeść przewidzianych porcji :) teraz już tylko ten tydzień, weekend byłam cały czas zajęta czymś więc było fajnie, teraz byle do niedzieli a od poniedziałku normalne śniadania :) dziewczyny a jak wy się trzymacie?

  14. naprawdę nie można żuć gumy na tej diecie? wiecie może dlaczego?

  15. zapewne dlatego że zawiera cukier :)

  16. dzień 8/13 wczoraj wieczorem czułam się straszliwie głodna pomimo wypicia hektolitrów wody i herbaty zielonej, ale dzisiaj na sam fakt "normalnego obiadu" tj. jajka, kalafior pomidor jestem przeszczęśliwa :) jeszcze 5 dni bez tego dzisiejszego oby wytrwać :)

  17. dzień 10/13 jakoś mi się dłużą te dni do końca tej diety ale na razie daję radę nawet z gotowaniem i pieczeniem :) ciastek dla dzieciaków, oby do niedzieli :)

  18. Chcę zacząć od jutra mam 183/81, ale chciałbym zbić do 75. Może ktoś się przyłączy ?? GG 9445071

  19. Zrobilam ta diete w listopadzie stracilam 3 lub 4 kilo i jeszcze troszke pozniej. Musze przyznac ze po diecie nie mam laknienia jak w przeszlosci. Oczywiscie gdy przychodzi pora na jedzenie to jestem glodna ale staram sie jesc tylko tyle aby zaspokoic glod i popijam zielona herbata. Ta dieta rzeczywiscie zmienila cos/unormowala w moim metabolizmie. W tej chwili jedzenie nie jest juz moja obsesja ;D Trzymam kciuki za wszystkich dietowiczow!

  20. wytrwałam :) życzę wszystkim powodzenia :)

  21. siemka.poczytałem troche Waszych wypowiedzi i... .byłem na tej diecie 2 lata temu,schudłem 6 kilo,po tej diecie poszedłem na diete montighnaka i w 3-y miesiące schudłem 32kilo(na początku wazyłem 115kilo).dziś waze 107 i chce powturzyc tamten wyczyn

  22. Jestem 3 dzień na diecie tylko dorzuciłam do niej grejpfruta przed posiłkiem. :) 15 stycznia mam wesele brata jestem druhną musze dobrze wygladać. Pije kawe z mlekiem 0%. No i zamiast bewsztyku jem piers z kurczaka. Pije 3 herbaty dziennie zielone. :) Bez cukru. Pije wode 2 l dziennie. :) Jak narazie przez te 3 dni 5 kilo mniej ale do tego biegam 30min dziennie i robie 70 brzuszków. :) Ciezko jak mama zrobi pyszny obiad ale wtedy siadam przy kompie i czytam komety na temat diet i to mi pomaga. :) Gram na kompie żeby zapomnieć o jedzeniu. :) Czuje się dobrze. :) Napisze 14 jak mi poszło. :)

  23. Ja zaczynam od poniedzialku,jestem po ciazy,nie wiem ile waze,z pewnoscia duzo!!!!zaraz po ciazy wazylam 84 kg,a sade e mi jeszcze przybylo,czuje sie okropnie,mam kolezanki ktore przechodza te diete regularnie tzn. raz w roku,i wiem jak im ciezko...teraz na mnie kolej

  24. Witaj Asia, ja zaczęłam od dzisiaj. Ważę 68kg przy wzroście 160cm, mam zamiar zgubić jakieś 8 kg. Trzymam za Ciebie kciuki

  25. Hej dziewczyny :) Ja zaczynam jutro ^^ Kopenhaska po raz drugi bede robic... rowno rok temu udalo mi sie zrzucic prawie 9 kg... potem jeszcze kilka... choc jeszcze jakies 10 oprocz tego bylo do pozbycia sie ;) ... no ale coz ;) pare kilo wrocilo... wiec trzeba podjac znow 'drastyczne' kroki ^^ Trzymajcie kciuk!... Najgorzej bedzie przetrwac w pracy yhh :D ale dam rade i tym razem ^^

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij