Konkurs - Lubię Pomagać

  1. Tutaj możecie zamieszczać wypowiedzi konkursowe.
    Szczegóły konkursu:
    http://mamzdrowie.pl/konkurs-lubie-pomagac/

  2. Mój tata od 25 lat jest chory na stwardnienie rozsiane. Choroba już od 10 lat nie ma rzutów tylko postępuje coraz bardziej. Potrzebuje ciągłej opieki, nie porusza się już wcale, leży w łóżku i dosłownie każdą czynność trzeba przy nim zrobić. Ja rozumiem co znaczy ciągła opieka nad bliską osobą.
    Co do służby zdrowia i opieki to moje zdanie jest zdecydowanie negatywne. Do lekarza trzeba tatę dowieść bo lekarz nie ma wizyt domowych, za karetkę trzeba zapłacić bo tego nie refundują, wózek czy sprzęt się należy co 5 lat... tylko takie łóżko dla leżącej osoby jest bardzo drogie a refundują tylko 10 %, za pampersy zwracają jeszcze, ale ile trzeba papierków, ile chodzenia... Jak dla mnie pomoc minimalna. Moja mama musiała zrezygnować z pracy, aby zająć się tatą, przez te 10 lat nie dostawała nic poza hm 100 zł bodajże opiekuńczego. teraz przepisy się zmieniły i jest to kwota ok 500 zł. No nic dla mnie śmieszne, bo trzeba się zajmować 24 godziny na dobę i to naprawdę ciężka praca. Do senatorium taty nie wezmą samego musiałaby mama z nim jechać, znów kolejny wydatek bo mama musiałaby sobie zapłacić normalnie.

  3. U mnie w rodzinie w tej chwili nie ma osoby przewlekle chorej,wiadomo jakieś choroby są,ale to jak wszędzie.
    Natomiast pamiętam moją babcię,chorowała na raka płuc.Teraz niestety już nie ma jej wśród nas :( odeszła dwa lata temu.... :( Choroba postępowała bardzo szybko ,tak naprawdę odkąd nadeszła ta straszna wiadomość o raku minęło półtora miesiąca a my szliśmy już na ostatnie pożeganie :( .Jednak był to najdłuższy i najcięższy okres w moim życiu,nigdy tego nie zapomnę,jak z dnia na dzień babcia była coraz słabsza,marniała w oczach.Trzeba było wszystko koło niej zrobić ,początkowo przygotować posiłki,później już myć i zmieniać pieluchy....Gdyby nie ja,moja rodzina babcia napewno by nie dała rady sama.I nie chodzi tu tylko o pomoc fizyczną ale o psychiczną.Zawsze starałam sie podtrzymywać ją na duchu,śmiałam sie,opowiadałam kawały.A w głębi duszy płakałam -myślę że ona także....Byłą to moja najukochańsza babcia,taka równa babka ,do tańca i do różańca.Sama za życia bardzo mi dużo pomogła,ja w chorobie starałam się być na każde zawołanie,tak by niczego jej nie brakło,tak by nawet przez sekundę nie zdążyła pomyśleć o tym co ją czeka...myślę że mi się udało.Babcia odeszła jako osoba szczęśliwa,chociaż bardzo cierpiała,gdyby nie nasza pomoc załamałaby się a tak chociaż miała to uczucie że ktoś jest,ktoś ją wspiera i kocha.Pomagajmy innym cierpiącym ludziom,kiedyś sami możemy potrzebować pomocy ....Pamiętajmy że okazane dobro wraca do nas ze zdwojoną siłą...

  4. Moja mam przewlekle choruje - od 15 roku zycia kiedy to stweirdzili u niej raka - który na szczęście został wyleczony. Ale po naświetlaniach i innych inwazyjnych metodach leczenia - zdrowie mojej mamy bardzo się zniszczyło. Bardzo szybko zaczeła klimakterium - zanikła jej miesiączka - była  nieregularna. Lekarze stwierdzili, że to po naświetlaniach - i że nie będze miała dzieci. Cuda się zdarzają - a lekarzom nie zawsze trzeba wierzyć - bo ja się urodziłam :)
    Od kilkunastu lat mama dostawała rentę - ma wiele schorzeń - prawie nie słyszy, ma zaburzenia neurologiczne - niedawno leżała w szpitalu bo wykryto u niej zator w żyle. Jest pacjentka ortopedy - są dni, że ledwo się porusza. Rok temu stanęła na komisję lekarską - bo jak zwykle rentę przyznają jej czasowo - jakby miała cudownie ozdrowieć. i... komisja uznała, że nie należy jej się renta. Moja mam się nie poddała - oddała sprawe do sądu - sąd uznał, że ZUS ma jej oddać uprawniena - ZUS sie odwołał - wysłał mamę na kolejną komisję do innego miasta (chyba się bali, że w poprzedniej miała znajomości) - druga komisja tez uznała, że renta jej sie definitywnie należy. Niedawno przyszło pismo, że ZUS już się nie odwołuje od decyzji sądu - co za szczęście :) co prawdarenta też jest marna - ok 500 zł - ale bez tych pieniędzy ciężko było wyżyć. Warto walczyć i się nie poddawać :)

  5. zapomniałam się zarejestrować :) już się poprawiłam :)

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Więcej opcji

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij