Zarejestruj się Zaloguj się

Odchudzam się!

Moje drogie, wiosna zbliża się wielkimi krokami, dlatego też postanowiłam rozpocząć wielkie odchudzanie!

Cel: - 10 kg (53-55 kg)
aktualna waga: 63 kg

Pomiary zrobiłam dziś rano (mam nieco wodę zatrzymaną w organizmie, bo ogólnie to tak 62 waże standardowo).

Czas osiągnięcia celu:
Do końca marca 60-59 kg (intensywne treningi)
55 kg: 1 maja 2009

Co zamierzam zrobić?

1) Dieta (dużo białka, 0 słodyczy, regularne posiłki, zdrowe odżywianie)
2) Treningi: bieganie, basen, rolki
3) Clarinol (4-5 kapsułek dziennie)
4) zielona + czerwona herbata
5) kosmetyki wyszczuplająco-ujędrniające

Jak oceniacie? Co polecacie? Czekam na cenne sugestie i porady :)

Odpowiedzi (37)

  • oj czas tutaj wrócić, bo ostatnio zaniedbałam dietę...
    bardzo dużo ćwiczę, bo zaczęłam chodzić na tańce (latino, samba, dance aerobic, salsa), ale jedzenie nie jest na minusie, więc ze spadku wagi nici...

    No dobra, to znów od początku. Ale 4 zrzucone kilogramy wciąż są aktualne, także luzik :)

    Modyfikacja diety musi jednak nastąpić, a zatem:

    śniadanie: płatki owsiane
    II śn.: chudy ser, jogurt
    obiad: sałatka z kurczakiem i brązowym makaronem/ryba
    kolacja: koktajl proteinowy (gotowy, kupiony już)

    dodatki: zielona herbata, omega3, aqua slim/thermo speed extreme

    Pielęgnacja: peelingi, masaże ujędrniające, balsamy (we własnym zakresie)

    trening:
    Poniedziałek: bieganie rano, 2h tańca wieczorem
    wtorek: siłownia
    środa: bieganie rano, 1h tańca wieczorem
    czwartek: 2,5h tańca wieczorem
    piątek: siłownia/basen
    sobota: bieganie
    niedziela: bieganie

    Będę pisała codziennie jak z realizacją treningu i dietą.

    Postanowienia do diety:

    - 0 słodyczy
    - 0 kaw na mieście
    - żadnych odstępstw
    - żadnych zmian w kolacji (tylko koktajle)
    - i basta!

  • no i pięknie... idzie naprawdę nieźle... treningi, dieta, jest OK! :)

    właśnie wróciłam z tańca :)

  • hej dziewczyny, ja jestem tu nowa, ale plan mam taki- łagodna dieta, bo mam dosyć osłabienia, ruch oraz suplement diety. Co do diety stwierdziłam, że na początku sama sobie jakąś ustalę, a potem przejdę na dietę niełączenia. Wiecie jak chleb to tylko razowy, makaron z maki pełnoziarnistej, pieczone mięso zamiast smażonego, zero ziemniaków i słodyczy, mnóstwo warzyw i owoców oraz duuuużo wody i trochę maślanki. No i będę musiała zrezygnować z moich ulubionych włoskich knajpek na jakiś czas. A jak już przyzwyczaję do życia bez chleba makaronu i pizzy, przechodzę na dietę niełączenia. Jak tylko znajdę cza zapiszę się znowu na siłownię, a na razie ćwiczę trochę w domu. I wymyśliłam sobie, że zacznę brać preparaty wspomagające dietę. Taki się to teraz modne zrobiło, że chyba warto spróbować. Jeśli tylko dzięki temu nie będę musiała się głodzić... Chyba się zdecyduję na preparaty naturhouse, bo robią w salonie pomiar tłuszczu, wody i jakieś konsultacje dietetyczne. Może słyszałyście o tym preparacie i możecie mi coś powiedzieć? Byłabym bardzo wdzięczna bo potrzebuję jakiś opinii.

    www.naturhouse-polska.pl

  • W czwartek rano zrobię kolejne pomiary i wtedy także zmierzę: BMI, woda, tłuszcz :)
    (dziś nie miałam czasu ustawić wagi ;) )

  • Pomiarów dziś nie zrobiłam, bo się śpieszyłam (jutro będzie pewnie podobnie), więc zrobię je spokojnie w sobote :)

    waga za to wskazała dzisiaj 0,2 kg mniej... hehe :D

    Z powodu kontuzji kostki nie mogę biegać, więc wczoraj na czczo byłam na basenie (jutro powtórka), a w sobote i niedziele już bieganie!

  • 10kg w trochę ponad 2 miesiące?

    Zastanów się ile w poprzednim odchudzaniu udało Ci się schudnąć i jak było restrykcyjnie - może zredukujesz o trochę kg swoje cele lub wydłużysz okres odchudzania

    I jak z tym CLA?

  • Jeśli będzie potrzeba to okres zrzucania kilogramów wydłużę. Na razie nastawiam się pozytywnie i wierzę, że z dietą i ćwiczeniami pójdzie w miarę OK.

    CLA bdb. Już po trzech dniach czuć ujędrnienie skóry.

    Dziś byłam na czczo na basenie, a jutro bieganie i oczywiście rano pomiary :)

  • Jola napisał(a):

    CLA bdb. Już po trzech dniach czuć ujędrnienie skóry.


    Myślę, że to ujędrnienie już pewnie było czuć w drodze do sklepu po CLA, czy też jak paczka dochodziła... zaryzykuję i powiem, że pewnie już pierwsze działanie było czuć jak pierwszy raz o czytałaś o CLA...

  • bardzo śmieszne jesteś_szalona :P nie musisz wierzyć, ale ja naprawde czuje działanie CLA na skórze :)

    zrobiłam pomiary... średnio jestem zadowolona, bo okazuje się, że od stycznia przybyło mi 3% tłuszczu, choć biegałam w tym czasie regularnie i 1,5 kg :/ może za dużo jadłam? a właściwie to jadłam źle, w biegu itd., bo nie miałam czasu na tym, żeby skupić się na posiłku. Zajadałam się np. jogurtem lub jakimś rogalem i byłam zadowolona :/

    Teraz już będę brała obiad do pracy w pudełku i pozostałe posiłki też. W ten weekend robie takie lekkie owocowo-koktajlowe oczyszczenie organizmu z toksyn.

    Pomiary (21 III 2009):

    waga: 63,4
    BMI: 22,7

    tłuszcz 36,1
    woda 46,1

    Pierwszy cel, to zejść do 59 kg, czyli magicznej piątki z przodu :) Mam nadzieję, że uda się to już wkrótce! A tymczasem idę pobiegać :)

  • I jak poszło?

  • dawno mnie nie było...
    dopadła mnie kontuzja stawu skokowego i jakiś wiosenny dół...

    dawno też się nie ważyłam...

    dziś zaczęłam dietę kopenhaską :) póki co czuję się świetnie; robię ją już drugi raz i liczę na niezłe rezultaty przed latem ;)

    na razie zjadła mięcho z sałatą... byle do kolacji ;)

  • Jola napisał(a):


    dziś zaczęłam dietę kopenhaską :) póki co czuję się świetnie; robię ją już drugi raz i liczę na niezłe rezultaty przed latem ;)


    drugi raz w tym roku?

    ...a ja spadam na śniadanie, płateczki....wczoraj jadłem pizze, mmmm, na obiad dzisiaj też się coś dobrego zje... :)

  • pierwszy raz w tym roku.
    Ostatnio zrobiłam te dietę w czerwcu 3 lata temu.

    Dziś 3. dzień. Na razie trzymam się fantastycznie, choć nie powiem, od rana dokucza mi głód.

    Ale jutro sałatka owocowa i jogurt naturalny, bomba :) Dam rade! :)

  • 4. dzień diety

    Dziś sałatka owocowa, więc fantastycznie :)
    Już powoli nie czuję głodu, tylko dziś strasznie burczy mi w brzuchu!!! Trochę tak głupio w pracy :)

    Ale na lunch jeszcze mi został jogurt naturalny, więc zabijemy głód ;)

    Jutro i ryba i mięcho, więc zapowiada się niezła uczta ;)

    Ps. spodnie już luźniejsze się robią ;)

  • Lepiej mówić przed jeśli inni i tak się dowiedzą :)

    wiec powiedz wszystkim ze sie zalozylas i przez tyle czasu masz zamiar prawie nie jesc wiec bedzie ci burczeć ;)

Napisz odpowiedź
  • Zarejestruj się Zaloguj się