Odchudzam się!

  1. Moje drogie, wiosna zbliża się wielkimi krokami, dlatego też postanowiłam rozpocząć wielkie odchudzanie!

    Cel: - 10 kg (53-55 kg)
    aktualna waga: 63 kg

    Pomiary zrobiłam dziś rano (mam nieco wodę zatrzymaną w organizmie, bo ogólnie to tak 62 waże standardowo).

    Czas osiągnięcia celu:
    Do końca marca 60-59 kg (intensywne treningi)
    55 kg: 1 maja 2009

    Co zamierzam zrobić?

    1) Dieta (dużo białka, 0 słodyczy, regularne posiłki, zdrowe odżywianie)
    2) Treningi: bieganie, basen, rolki
    3) Clarinol (4-5 kapsułek dziennie)
    4) zielona + czerwona herbata
    5) kosmetyki wyszczuplająco-ujędrniające

    Jak oceniacie? Co polecacie? Czekam na cenne sugestie i porady :)

  2. W czwartek rano zrobię kolejne pomiary i wtedy także zmierzę: BMI, woda, tłuszcz :)
    (dziś nie miałam czasu ustawić wagi ;) )

  3. Pomiarów dziś nie zrobiłam, bo się śpieszyłam (jutro będzie pewnie podobnie), więc zrobię je spokojnie w sobote :)

    waga za to wskazała dzisiaj 0,2 kg mniej... hehe :D

    Z powodu kontuzji kostki nie mogę biegać, więc wczoraj na czczo byłam na basenie (jutro powtórka), a w sobote i niedziele już bieganie!

  4. 10kg w trochę ponad 2 miesiące?

    Zastanów się ile w poprzednim odchudzaniu udało Ci się schudnąć i jak było restrykcyjnie - może zredukujesz o trochę kg swoje cele lub wydłużysz okres odchudzania

    I jak z tym CLA?

  5. Jeśli będzie potrzeba to okres zrzucania kilogramów wydłużę. Na razie nastawiam się pozytywnie i wierzę, że z dietą i ćwiczeniami pójdzie w miarę OK.

    CLA bdb. Już po trzech dniach czuć ujędrnienie skóry.

    Dziś byłam na czczo na basenie, a jutro bieganie i oczywiście rano pomiary :)

  6. Jola, , napisał(a):


    CLA bdb. Już po trzech dniach czuć ujędrnienie skóry.

    Myślę, że to ujędrnienie już pewnie było czuć w drodze do sklepu po CLA, czy też jak paczka dochodziła... zaryzykuję i powiem, że pewnie już pierwsze działanie było czuć jak pierwszy raz o czytałaś o CLA...

  7. bardzo śmieszne jesteś_szalona :P nie musisz wierzyć, ale ja naprawde czuje działanie CLA na skórze :)

    zrobiłam pomiary... średnio jestem zadowolona, bo okazuje się, że od stycznia przybyło mi 3% tłuszczu, choć biegałam w tym czasie regularnie i 1,5 kg :/ może za dużo jadłam? a właściwie to jadłam źle, w biegu itd., bo nie miałam czasu na tym, żeby skupić się na posiłku. Zajadałam się np. jogurtem lub jakimś rogalem i byłam zadowolona :/

    Teraz już będę brała obiad do pracy w pudełku i pozostałe posiłki też. W ten weekend robie takie lekkie owocowo-koktajlowe oczyszczenie organizmu z toksyn.

    Pomiary (21 III 2009):

    waga: 63,4
    BMI: 22,7

    tłuszcz 36,1
    woda 46,1

    Pierwszy cel, to zejść do 59 kg, czyli magicznej piątki z przodu :) Mam nadzieję, że uda się to już wkrótce! A tymczasem idę pobiegać :)

  8. I jak poszło?

  9. dawno mnie nie było...
    dopadła mnie kontuzja stawu skokowego i jakiś wiosenny dół...

    dawno też się nie ważyłam...

    dziś zaczęłam dietę kopenhaską :) póki co czuję się świetnie; robię ją już drugi raz i liczę na niezłe rezultaty przed latem ;)

    na razie zjadła mięcho z sałatą... byle do kolacji ;)

  10. Jola, , napisał(a):



    dziś zaczęłam dietę kopenhaską :) póki co czuję się świetnie; robię ją już drugi raz i liczę na niezłe rezultaty przed latem ;)

    drugi raz w tym roku?

    ...a ja spadam na śniadanie, płateczki....wczoraj jadłem pizze, mmmm, na obiad dzisiaj też się coś dobrego zje... :)

  11. pierwszy raz w tym roku.
    Ostatnio zrobiłam te dietę w czerwcu 3 lata temu.

    Dziś 3. dzień. Na razie trzymam się fantastycznie, choć nie powiem, od rana dokucza mi głód.

    Ale jutro sałatka owocowa i jogurt naturalny, bomba :) Dam rade! :)

  12. 4. dzień diety

    Dziś sałatka owocowa, więc fantastycznie :)
    Już powoli nie czuję głodu, tylko dziś strasznie burczy mi w brzuchu!!! Trochę tak głupio w pracy :)

    Ale na lunch jeszcze mi został jogurt naturalny, więc zabijemy głód ;)

    Jutro i ryba i mięcho, więc zapowiada się niezła uczta ;)

    Ps. spodnie już luźniejsze się robią ;)

  13. Lepiej mówić przed jeśli inni i tak się dowiedzą :)

    wiec powiedz wszystkim ze sie zalozylas i przez tyle czasu masz zamiar prawie nie jesc wiec bedzie ci burczeć ;)

  14. oj, właśnie wcinam duży jogurt naturalny, więc jak tu mówić, że się nic nie je ;)

  15. Dziś 5. dzień diety.

    Okropnie burczy mi w brzuchu.
    Czuję się normalnie, nie jakoś słabo. Bolą mnie nogi przy wychodzeniu na schody i takie słabe są... ciągle ziewam, dziś jestem w złym nastroju i na nic nie mam ochoty... nie chce mi się pracować.

    Poza tym, to dieta jest wspaniała. Eh...

    ...Jeść :(

  16. Czy na pewno masz BMI22?

  17. tak, 22.6 dokładnie...

    a waga bez zmian :( (((

    ale dziś znów zaczęłam! oby teraz wyszło :)

  18. cały tydzień dzielnie walczę. Dużo ćwiczę, trzymam dietę... waga jak zaklęta... na razie - pół kilograma.

    Mam nadzieje, że w końcu ruszy do przodu! :)

  19. Od dwóch tygodni ostro ćwiczę, pilnuję diety, a waga stoi jak zaklęta :( na razie 1 kg w dół, ale to zawsze coś...

    mam nadzieje, że w tym tygodniu wreszcie ruszy w dół!

  20. no! po porannym bieganiu (a biegam codziennie rano na czczo) waga poszła o kolejne 0,5 kg w dół

    razem -1,5
    do 3 sierpnia cel: -6 (zostało -4,5)

    w sobotę idę na weselę, więc będzie wyzwanie, żeby utrzymać spadek, a do soboty jeszcze przynajmniej pół w dół, a najlepiej -1 :)

  21. co prawda dziś nie biegałam, bo miałam ciężką noc, ale wczoraj ostatni posiłek zjadłam o 15, pozniej tylko mrożoną kawę, a waga ani ciut w dół :(

    nie wiem co robię nie tak :(

    prawie codziennie biegam, jem dietetycznie, kolacji nie jadam, a ona taka uparta...

  22. no niestety uparciuch z tej wagi :( skads to znam...ale nie poddawaj sie, pokaz jej kto żadzi! :)
    pozdr

  23. Hurra! waga odnotowała już prawie -2 kg. Jeszcze ciut brakuje to odznaczenia w kalendarzu -2, ale już prawie jest! To dobry znak ;) )

    jutro wesele - oby nie było skoku wagi :/

  24. no, po weselu i wczorajszym wykwintnym obiedzie w restauracji (z piwkiem i deserem) + wcześniejszymi lodami (wiem, wiem... same grzechy ;) ŻADNEGO skoku wagi.

    Gdyby nie wczorajsze ucztowanie pewnie byłoby nawet lepiej, ale nie można sobie wszystkiego odmawiać ;)

    Od dzisiaj dokładam do diety Thermo Speed Extreeme. Na razie 2 kapsułki dziennie.

  25. No, mogę odhaczyć -2 kg... huuurra :) to miłe uczucie, kiedy cyferki z przodu wagi się zmieniają, a nie tylko dziesiątki po przecinku :)

    Do 3 sierpnia pozostało zrzucić 4 kg.

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Więcej opcji

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij

mamZdrowie.pl szybka rejestracja

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestrując się akceptujesz Regulamin serwisu.

Zamknij

mamZdrowie.pl przypomnienie hasła

Masz już konto? Zaloguj się

Zamknij