Żona uzależnionego męża

  1. Witam. Od dłuższego czasu przełamuję wstyd, aby szukać pomocy... Dzisiaj wiem, że nie mogę dalej znosić w spokoju tego, co dzieje się w moim małżeństwie... Jestem ofiarą męża alkoholika, który swoim nałogiem niszczy mnie, nasze małżeństwo, zniszczył naszą przeszłość a przez niego przyszłość też wygląda czarno. Tak, kochałam go i gdy nie pije, nadal go kocham, ale nie mogę znieść jego pijackich awantur, jego ataków zazdrości, krzyków, tego smrodu alkoholu... Nienawidzę go wtedy... Nie będę szukała pomocy u rodziny (wiem powinnam), bo po prostu mi wstyd... Może państwo macie podobne doświadczenia, może wiecie co zrobić, żeby mój mąż przestał pić?

  2. # Nerkowa dobrze ze się przełamałaś, to jest pierwszy krok do tego, żeby się z tego wyrwac, ja dlugo ukrywałem to, ze moja żona jest alkoholiczka, tłumaczyłem jej pijackie wyskoki tym ze jest towarzyska:/ ona sama nie widziala problemu dopoki nie spotkala ludzi z Oazy, gdyby nie oni już dawno nasze małżeństwo byloby skończone, moja zona od 2 lat nie pije, czasami jest ciezko i jej i mnie, bo to jest ciagla walka, ale damy rade, obiecalem jej to

  3. Trochę to pocieszające # Mariusz_S, ze Wam się udało, jak ja marzę o tym, żeby wszystko było tak jak kiedyś... Mój mąż też może liczyć na moje wsparcie w każdym momencie... #Mariusz_S jesteś pewien, że tym ludziom z Oazy uda się pomóc mojemu mężowi?

  4. Ja też wiele dobrego słyszałam o tym ośrodku, nawet weszła kilka razy na ich stronę http://osrodek.terapie-uzaleznien.com.pl/ i czytalam relacje ludzi, którzy dzięki nim wyrwali się z nałogów.Popłakałam się kilka razy gdy to czytałam, ale to niezwykle budujące, gdy człowiek, który był na dnie potrafi się podnieść i wrócić do życia. # Nerkowa możliwe, ze Tobie i Twojemu mężowi też pomogą!

  5. # Nerkowa niestety pewności nie można mieć nigdy, bo nie upilnujesz alkoholika 24h/na dobe, ja to przerabiałem, on ci będzie mowil ze to koniec, ze już nie będzie, ze zrozumial, a to wszystko bzdury, huistawka emocjonalna gwarantowana, on sam musi chcec bo co bys nie zrobila to jego nalog, jego wóda, ty możesz tylko przy nim stac dopóki to będzie mialo sens

  6. Dziękuje #Mariusz_S, #hermenegilda, spróbuje szukać pomocy w tym ośrodku, co mi pozostało? Poddać się zupełnie? Spróbuję dla niego, dla tych 10 lat razem, które minęły. Dziękuję...

  7. Mój przyjaciel, gdy już podjął decyzję, że chce się wyrwać z nałogu przebywał kilka tygodni w ośrodku w Radości pod Warszawą http://www.radosc.net/uzaleznienia.html Chwali sobie ten ośrodek, bo nie pije już dwa lata.

  8. Ja wiele dobrego czytałam o ośrodku Willa Arkadia w Poznaniu. Zarys sposobu leczenia osoby uzależnionej jest opisany na stronie http://osrodekarkadia.pl/oferta-podstawowa/

    Cieszę się, że autorka tematu postanowiła szukać pomocy w ośrodku. Przeważnie jest tak, że uzależniony początkowo nie chce słyszeć o terapii, dlatego uważam, że wskazany jest kontakt z taką placówką (przez osobę żyjącą z uzależnionym). Oczywiście nie należy tego traktować jako telefonicznej linii wsparcia, jednak jestem przekonana, że uzyska się podczas takiej rozmowy pewne rady, jak dotrzeć do tej osoby, aby finalnie trafiła na terapię.

  9. Powinna pani poszukać pomocy w profesjonalnym ośrodku. Proszę poczytać o Mental Relax House. To naprawdę świetna placówka, mąż mojej siostry leczył się tam z alkoholizmu. Teraz już ponad rok nie pije. Pomagają tam także rodzinom uzależnionym, więc Pani też znajdzie tam dla siebie wsparcie.

  10. Ja mogę polecić z czystym sumieniem http://psychomedic.pl/psychiatra-warszawa naprawdę super klinika. Warto sobie pomóc nie ma na co czekać bo z czasem jest tylko gorzej. Mogę jeszcze podać numer 22 253 88 88 Spróbuj a będzie ci dużo łatwiej żyć.

  11. Bardzo pani współczuję tak trudnej sytuacji. A myślała pani może o terapii w specjalistycznym ośrodku? Może spróbuje pani porozmawiać na ten temat z mężem. Bardzo dobrą placówka jest Mental Relax House, warto się z nimi skontaktować.

  12. Mój mąż też pił za dużo. Nie do tego stopnia, że się upijał, ale często zdarzało mu się wypić 4-5 piw dziennie co wprowadzało go w inny stan. Postanowiliśmy udać się na terapię. Esperal pomógł mu, chociaż początki były ciężkie. Skorzystaliśmy z oferty tej kliniki: http://www.pogotowie-alkoholowe.pl.

  13. W przychodniach odwykowych możesz uzyskać darmową pomoc dla osób współuzależnionych. Jest też Al-Anon dla żon, dzieci i matek alkoholików: http://www.al-anon.org.pl/ To bezpłatne spotkania na których osoby takie jak Ty wzajemnie sobie pomagają i uczą jak radzić sobie z alkoholikiem.

  14. Zdecydowanie stwierdzę, że bycie uzależnioną od alkoholika to straszny byt. Jeśli chcesz nadal trwać w tym związku to przede wszystkim życzę Ci dużo wytrzymałości i odwagi. Ja bym nie dała rady. Żyłam z alkoholikiem, który potem poszedł się leczyć do ośrodka terapii uzależnień Wiosenna w Ściejowicach (gdzie go faktycznie wyleczyli), ale póki nie poszedł się leczyć to przechodziłam wszystko podobnie jak Ty. Jako współuzależniona, radziłabym jednak udać Ci się do specjalisty. Tobie jest również pomoc potrzebna.

  15. Byłam podobnej sytuacji. Na szczęście mąż przeszedł udaną terapię w Ośrodku Tratwa w Wiśle i już nie piję. Często z nim rozmawiam, nie zamykam się na jego problemy i potrzeby. On się bardzo zmienił. Docenia to, że dostał od losu drugą szansę.

  16. W moim domu ; Awantur nie było końca, po wypiciu stawał się nie do zniesienia, w końcu padło ultimatum z mojej strony. Ośrodek albo koniec. Leczenie alkoholizmu podjęliśmy w prywatnej klinice Medox http://medox.org.pl/ . Udalo sie, mąż wychodzi powoli na prostą i znowu zaczyna byc normalnie miedzy nami i w domu

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź

Odpowiadasz jako: Gość

mamZdrowie.pl logowanie

Nie masz konta? Zarejestruj się

Zapomniałeś hasła?

Zamknij