Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Geniusz i szaleństwo idą w parze

Wybitni, pionierscy, niepowtarzalni i często nękani chorobą psychiczną – życie wielu z najznamienitszych artystów i naukowców w dziejach ludzkości to historia geniuszu przeplatanego obłędem.

Mrożące krew w żyłach opowieści o samookaleczaniu, napadach furii, nerwicach natręctw i obsesyjnym zainteresowaniu śmiercią stały się zalążkiem niepokojących wyobrażeń o szalonym umyśle torturowanym przez nadludzkie moce.

Ale ChAD

Dziś wiemy, że domniemana zależność między geniuszem a szaleństwem nie jest wyłącznie anegdotyczna. Pogląd, że nadzwyczajnej kreatywności częściej niż zwykle towarzyszą zaburzenia psychiczne potwierdzają nie tylko udokumentowane, spektakularne przykłady z przeszłości (weźmy na przykład van Gogha, czy Witkacego), ale również coraz liczniejsze badania, które pozwalają przyjrzeć się tym pozornie skrajnym tendencjom ludzkiego umysłu z neurologicznego punktu widzenia.

oddsock / Foter oddsock / Foter

Pośród wszystkich rodzajów psychoz, z kreatywnością zdaje się być najsilniej związana choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD), w której biegunami są przeplatające się depresja i mania, czyli występujące na przemian stany przygnębienia i niekontrolowanego pobudzenia.

Zwana również psychozą maniakalno-depresyjną, w perspektywie historycznej była najbardziej rozpowszechnionym zaburzeniem wśród artystów i wybitnych naukowców. Nękała między innymi van Gogha, Czajkowskiego, Wiliama Blake’a, Virginię Woolf, Hemingway ’a, Botticellego i Rembrandta, a nauka potwierdza, że to nie przypadek.

W jednym z badań, 700 tysięcy szwedzkich 16-latków poddano testom na inteligencję, a następnie przez dekadę prowadzono dokumentację mająca na celu wykazanie, u których uczestników rozwinęła się choroba psychiczna. Opublikowane w 2010 roku wyniki były jednoznaczne – osoby, które wybijały się na tle rówieśników, aż czterokrotnie częściej zapadały na chorobę afektywną dwubiegunową.

Jak to się dzieje?

Autorzy badania tłumaczą, że u osób dwubiegunowych, wraz z poprawą nastroju w charakterystyczny sposób zmienia się aktywność mózgu: spada pobudzenie w dolnej części płata czołowego (odpowiadającego między innymi za myślenie i równowagę emocjonalną), a wzrasta w jego górnych partiach – dokładnie tak, jak podczas nagłego przypływu kreatywności!

Jak neurologiczne schematy przekładają się na dar kreacji i jego namacalne owoce? Elyn Saks z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wyjaśnia, że osoby cierpiące na zaburzenia afektywne dwubiegunowe nie filtrują bodźców tak dobrze, jak ludzie zdrowi.

Oznacza to, że do ich świadomości jednocześnie przedostają się sprzeczne koncepty, a sam chory nie dość, że nie uważa ich za irracjonalne, to dodatkowo dostrzega między nimi luźne połączenia, które mózg zdrowej osoby uznałby za niewarte wysyłania do świadomości.

Choć inwazja nonsensu może być przytłaczająca i destrukcyjna, sprzyja kreatywności i zwiększa prawdopodobieństwo przełomowych odkryć. Dla przykładu, badania, w których uczestnicy proszeni są o podanie skojarzeń z usłyszanymi słowami wykazują, że pacjenci dwubiegunowi w trakcie epizodu umiarkowanej manii są w stanie wygenerować nawet 3 razy więcej słów-skojarzeń.

Czy każdy geniusz to szaleniec i vice versa?

Związek między obłędem a kreatywnością dotyczą głównie ośrodków mózgu odpowiadających za reakcje zmysłowe, będące podstawą artystycznej ekspresji. Choć wielu wybitnych artystów rzeczywiście charakteryzuje szczególna wrażliwość, naturalnie nie u wszystkich dochodzi do rozwinięcia się zaburzeń maniakalno-depresyjnych.

Choroba psychiczna nie jest też gwarantem geniuszu, ani warunkiem koniecznym wybitnej twórczości, zwłaszcza, że wspomniany dar twórczy nie jest typowy dla depresji, schizofrenii czy nerwicy.

Podsumowując, obłęd nie jest ceną, jaką trzeba zapłacić za talent i nie każdy torturowany umysł kompensuje cierpienie ponadprzeciętną kreacją.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. klara (Gość)

    A słyszeliście o sawantach, ludziach z jakąś formą autyzmu, którzy wykazują niebywałe zdolności. Kiedyć widziałam dokument o kilku takich osobach, potrafią na przykład cytować z pamięci całe książki albo powiedzieć jaki dzień tygodnia był kilkadziesiąt lat temu np. 22 czerwca. Niesamowite! tak mi się skojarzyło :)

  2. Jola (Gość)

    Wiecie ,ze większość sławnych artystów miała trudne dzieciństwo ?Moze na tym by sie bardziej skupić ?