Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Higiena na siłowni

Hektolitry potu wylewane na siłowniach sprawiają, że nie należą one do najhigieniczniejszych miejsc. Sprawdź, jak możesz uchronić się przed czyhającymi tam bakteriami.

Odwiedzamy kluby fitness i siłownie, by zadbać o zdrowie i sylwetkę. Aktywność fizyczna wzmacnia układ odpornościowy, kształtuje ciało i poprawia nastrój. Nie zapominajmy jednak, że intensywne pocenie się i współużytkowanie sprzętu sprzyjają namnażaniu się i przenoszeniu zarazków, które mogą zrujnować to, co wypracowaliśmy ciężkim treningiem. Szafki, ławki, przyrządy do ćwiczeń i prysznice są najczęściej siedliskiem bakterii i należy zrobić wszystko, by ustrzec się przed ewentualną infekcją. Oto podstawowe kwestie, na które trzeba zwrócić uwagę:

Rozejrzyj się zanim kupisz karnet

W obecnych czasach siłownie rzadko przypominają ciasną, duszną piwnicę cuchnącą stęchlizną (choć takie też się zdarzają). Nie pozwól jednak, by na pozór jasne, przestronne pomieszczenie zbiło cię z tropu. Zwróć uwagę na zapach, upewnij się, że klub ma dobry system wentylacyjny, czyste łazienki z prysznicami i szafki, które spełniają twoje oczekiwania. Obecność krzątającego się personelu sprzątającego jest dobrym znakiem.

Nie chodź na boso

Szatnia, prysznic i sauna to wylęgarnie zarazków. Pod żadnym pozorem nie chodź boso i nawet prysznic bierz w klapkach, które następnie chowaj do osobnej torby i dokładnie umyj w domu. Zaniedbania w tej materii grożą w najlepszym przypadku grzybicą.

Nie dziel się kosmetykami

W klubie powinna panować dobra, przyjazna atmosfera, ale buduj ją inaczej niż przez dzielenie się kosmetykami. Trudno w to uwierzyć, ale mydło czy dezodorant w kulce to najpewniejsze sposoby przenoszenia zarazków. Chyba nie musimy wspominać o bezwzględnym zakazie pożyczania ręczników?

Zakryj skaleczenia

Jeśli na ciele masz jakiekolwiek rany, zadrapania i otarcia, koniecznie zakryj je plastrem. Każda, nawet najmniejsza ranka wystarczy, by bakterie przedostały się do krwiobiegu i skończyły niemiłą przypadłością.

Dezynfekuj sprzet

Zatwardziali kulturyści śmieją się w głos, ale dezynfekcja sprzętu przed i po ćwiczeniu powinna być podstawą własnej higieny i szacunku dla innych ćwiczących. W wielu klubach dostępne są spraye antybakteryjne i papierowe ręczniki, których należy używać do dezynfekcji sprzętu, którego używaliśmy. Jednak nie będąc pewnymi, czy zrobili to nasi poprzednicy, warto przeczyścić też sprzęt przed przystąpieniem do ćwiczenia.

Jeśli twoja siłownia nie zapewnia takiej możliwości, przynoś własne chusteczki antybakteryjne. I co z tego, że to głupio wygląda? Lepiej będą wyglądać kurzajki?

W szatni nie chodź nago

Wyluzowana atmosfera i brak zahamowań to z pewnością cechy klubu, do którego większość z nas chciałaby należeć. Jeśli jednak chcesz uniknąć intymnych infekcji, unikaj paradowania nago w saunie lub w drodze pod prysznic.

Nie dotykaj rękami twarzy

Podczas ćwiczeń, unikaj dotykania rękami twarzy. Zarazki ze spoconych dłoni, którymi dotykałeś różnych sprzętów przenoszą się na delikatna skórę twarzy, a stamtąd już blisko do ust, oczu i nosa, nie mówiąc oczywiście o zanieczyszczeniach skóry.

Zawsze miej własną wodę

Zawsze miej ze sobą własne zasoby wody. Nigdy nie pij z cudzych butelek, a jeśli chcesz podzielić się własną wodą, przelej ją do plastikowego kubka. Unikaj też fontann z wodą pitną, gdyż często są one siedliskiem bakterii.

Przynoś przynajmniej 2 ręczniki

Jedną z zasad korzystania z siłowni (choć nie zawsze podaje się to do wiadomości klientów) jest rozkładanie własnego ręcznika na ławeczkach do ćwiczeń. Ma to uchronić przez bakteriami zarówno ciebie, jaki i osoby niekorzystające ze sprzętu. Jednak pod żadnym pozorem nie używaj tego samego ręcznika po wzięciu prysznica. Zawsze przynoś ze sobą dwa.

Postaw na nowoczesne tkaniny

Strój do ćwiczeń nie musi być modny i drogi. Ważne, by był wygodny i wykonany z materiału, który zapewnia dobrą cyrkulację powietrza i absorbuje pot. Producenci odzieży sportowej wciąż udoskonalają materiały, by zapewniały jak największy komfort ćwiczącym. Wybierz tkaniny lekkie, wytrzymałe, „oddychające” i elastyczne (bawełna, poliester, lycra).

Używaj rękawiczek do ćwiczeń

Spójrzmy prawdzie w oczy - sztangi do czystych nie należą. Poza tym, ćwiczenia z ciężarami sprzyjają odciskom i otarciom, więc po kilkunastu treningach wewnętrzne strony dłoni możesz mieć pokryte paskudnymi zgrubieniami i bąblami. Jeśli chcesz uniknąć takiego scenariusza i uchronić się przed infekcjami, ćwicz w specjalnych rękawiczkach, które dodatkowo chronią przed wyślizgnięciem się sztangi ze spoconych dłoni.

Używaj talku

Jeśli ćwiczysz bez rękawiczek, używaj talku. Ze spoconych dłoni sprzęt łatwo może się wyślizgnąć i zrobić komuś krzywdę. Intensywny trening i sznurowane buty sprzyjają również poceniu się stóp. Talk i zasypki przeciw poceniu się i grzybicy nie tylko uchronią cie przed infekcjami bakteryjnymi, ale też zniwelują przykry zapach i pozwolą na dłuższe użytkowanie obuwia.

Przynoś własną matę do ćwiczeń

Jeśli uczęszczasz na zajęcia jogi lub pilates, zawsze przynoś własną matę do ćwiczeń. Pamiętaj też, by po każdym treningu dezynfekować ją sprayem antybakteryjnym. Nie bez znaczenia pozostaje też ochrona stóp, w związku z tym, że ćwiczenia wykonuje się na boso. Według badań, wśród osób uprawiających jogę dużo częściej diagnozuje się choroby grzybicze stóp, warto więc zastosować specjalne żele, spraye czy talki, które mogą uchronić nas przed infekcją.

Zawsze bierz prysznic po treningu

Prysznic po treningu to podstawa...chyba nie trzeba wyjaśniać dlaczego. Zmyj z siebie toksyny wydostające się z organizmu wraz z potem (zwłaszcza jeśli korzystasz z odżywek) i broń Bożę nie używaj ręcznika, z którego korzystałeś na sali ćwiczeń. Jeśli rzeczywiście nie masz czasu nawet na szybki prysznic, porządnie umyj ręce żelem antybakteryjnym.

Dbaj o czystość stroju i torby

Po treningu strój i buty wkładaj do osobnej torby i wyjmuj natychmiast po przyjściu do domu. Buty regularnie wietrz i używaj sprayu przeciwgrzybicznego, by zneutralizować przykry zapach i zapobiec rozwojowi bakterii. W miarę możliwości strój pierz po każdym treningu w wysokiej temperaturze, a jeśli nie masz do dyspozycji drugiego, porządnie go wysusz i wywietrz.

Niepokojące są też doniesienia lekarzy o florze bakteryjnej na dnie i spodzie toreb treningowych. Według lekarzy, takie drobnoustroje mogą powodować przeziębienia, infekcje skórne, a nawet zatrucia pokarmowe. Dlatego zwróć uwagę, gdzie kładziesz torbę w szatni (najlepiej wieszać ja na haczykach) i myj ją regularnie wodą z detergentem.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Moniska (Gość)

    Bardzo dobrze napisane. U wielu osób na siłowniach czy w klubach z higieną nie jest różowo bo po prostu popełniają te postawowe błędy. Też kiedyś myślałam, że jakoś tak głupio nosić ze sobą chusteczki antybakteryjne by wycierać czy to sprzęt czy po prostu ręce, ale naprawdę się przydają. Szczególnie gdy ktoś ma tendencje do dotykania twarzy, a ręce na siłowni to same zarazki a potem na skórze pojawiaja się na całej twarzy problemy. Tym bardziej że chusteczki są wygodniejsze i nie zajmują tyle miejsca co jakieś żele. Wrzuca się do torby i są. Do tego akurat mam je w gratisie, polecam osobom z łodzi, aptekę za grosze w manufakturze, jak kupujecie regularnie do domu różne suplementy diety etc to chusteczki często dostaje się w prezencie ;-)

  2. kaska85

    dokładnie! nie ma nic gorszego jak brak higieny na siłowni

  3. ggma (Gość)

    trzeba uważać w takich miejscach, w saunie, na siłowni czy basenie bardzo łatwo złapać kurzajki, wiem z własnego doświadczenia! Raz zlapałam i później się męczyłam zanim się pozbyłam tego paskudztwa, dopiero wymrażanie wartixem pomogło

  4. roberka

    Ludzie się nie przejmują takimi rzeczami jak higiena, a przecież zwiększony komfort psychiczny podczas wykonywania ćwiczeń to i większa efektywność i przyjemność z uprawiania sportu. Wymagamy od innych czystości, a często sami nie potrafimy o nią zadbać!

  5. ajemma (Gość)

    Żeby pozbyć się kurzajek, trzeba je zamrozić, jest to najskuteczniejsza metoda. Można zrobić to samemu w domu tym środkiem watrix. Szybko i skutecznie pozbędziesz się kurzajki.

  6. Tamara

    Świetny tekst i pełen cennych rad. Prawda jest taka, że nie tylko na siłowni, ale i w życiu codziennym lekceważy się mycie rąk mycia rąk. A przecież to powinno być oczywiste. Ja chodze na bardzo kameralną, osiedlową siłownię. Niby mało popularna, mało modna, a w łazienkach stoi antybakteryjny dettol. Bardzo mi się taki pomysł podoba i wydaje mi się, że może to mieć również wpływ na zaufanie przychodzących osób do tego miejsca.

  7. Dominika (Gość)

    Zdecydowanie dobrze mieć przy sobie żel antybakteryjny, jego koszt nie jest wielki ok. 5 zł za 50ml (clean hands Świt Pharma na przykład), a unikniemy przenoszenia bakterii. Małe opakowanie można nosić ze sobą nawet razem z wodą.

  8. ewkaszczyg

    Mam nadzieję, że bardzo dużo osób przeczytało ten artykuł. Też uważam, że higiena na siłowni to bardzo duży problem i powinno się bardziej dbać o te kwestie.

  9. Misiaczek007

    Dlatego przestałam chodzić na jedną z pobliskich siłowni, nikt tam nie dbał o higienę to było obrzydliwe.

  10. olgaa

    Też często byłam świadkiem braku higieny na siłowni. Na początku też uważalam ze chusteczki są zbędne na silowni ale teraz nie wyobrazam sobie wizyty tam bez nich. I wlasnie chodzi tu najbardziej o twarz, bo czesto przypadkiem dotykamy jej po uzyciu sprzętów.Nigdy nie wiemy ktoprzed nami cwiczyl i jak dba o higiene dlatego jest to bardzo wazne.

  11. ewelinka123

    Zawsze stosuje spraye dezyfekcujące, bez nich to jednak trochę obrzydliwie ćwiczyć.

  12. zdrowka

    Niestety na wielu siłowniach to norma...