Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Infekcje wysokich lotów

Masz w planach podroż lotniczą? Pamiętaj, że po zamknięciu drzwi samolot nie staje się hermetycznie zamkniętą puszką prózniową wolną od chorobotwórczych drobnoustrojów. Wręcz przeciwnie...

Wsiadając do samolotu musisz liczyć się z faktem, że ryzyko złapania infekcji górnych dróg oddechowych (i innych) wzrasta aż o 20%. Zazwyczaj winę zrzuca się na cyrkulację powietrza, ale w rzeczywistości nowoczesne systemy są w stanie wyłapać 99% krążących na pokładzie bakterii. Gdzie szukać prawdziwych winowajców?

W obrębnie dwóch siedzeń wokół siebie. Na wysokości rzędu 10,000 metrów błony śluzowe ulegają nadmiernemu wysuszeniu, co czyni nas wyjątkowo podatnymi na rozsiewanie i "przyjmowanie" zarazków. Podczas jednego kichnięcia z prędkością 170 km/godz. z organizmu wystrzeliwane są dziesiątki tysięcy kropelek śluzu, a w nich miliony wirusów i bakterii, które mogą przeżyć nawet 72 godziny na rozkładanych stolikach. A teraz pomyśl, ile osób dotykało i kichało na kolorowe magazyny znajdujące się w kieszeni fotela przed tobą.

Nie oznacza to jednak, że jesteśmy zupełnie bezbronni. Eksperci bezpieczeństwa i higieny podróży zalecają, by w celu uniknięcia infekcji pamiętać o następujących środkach zaradczych:

  • Pić dużo wody i nawilżać błony śluzowe nosa roztworami soli fizjologicznej w postaci żelu lub sprayu.
  • Często odświeżać dłonie żelem antybakteryjnym na bazie alkoholu i czyścić stolik przed tobą chusteczkami dezynfekującymi.
  • Nie dotykać kieszeni fotela.
  • Skierować strumień powietrza tak, by przebiegał bezpośrednio przed twoją twarzą (filtrowane powietrze pomoże utrzymać zarazki z daleka).
  • O ile to możliwe, unikać korzystania z pokładowych poduszek i koców.
  • Pod żadnym pozorem nie chodzić po pokładzie boso.
Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość