Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak leczyć korzonki

Wykonujesz nagły ruch, chcąc na przykład coś podnieść – i nagle przeszywa cię ból, promieniujący do kończyn i połączony z uczuciem drętwienia. Może być tak silny, że po prostu musisz się położyć – najlepiej tutaj, w tym miejscu, bez ruszania się i przechodzenia do łóżka czy kanapy.

Najwyraźniej odezwały ci się korzonki. Co teraz…?

Skąd bierze się ból korzonków?

„Korzonki” są pęczkami włókien nerwowych, które odchodzą od rdzenia kręgowego pomiędzy jego poszczególnymi kręgami. Występują parami – po dwa z prawej i z lewej strony rdzenia. Takie ich umiejscowienie sprawia, że są bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany stanu zdrowia zarówno samego kręgosłupa, jak i jego najbliższej okolicy.

Ucisk na korzonki nerwowe powoduje silne dolegliwości, mające charakter nerwobólu. Ze względu na rozmieszczenie włókien nerwowych, ból może pojawiać się zarówno w okolicy lędźwiowej, jak i na wysokości klatki piersiowej czy szyi.

Jak możemy zapobiegać bólom korzonków?

Profilaktyka jest w tym przypadku zazwyczaj bardzo prosta, a jednocześnie pozytywnie wpływa także na całokształt naszego zdrowia i kondycji:

Trzeba tylko zacząć się więcej ruszać, a mniej siedzieć przed komputerem czy telewizorem.

Czasami jednak może się okazać, że nasz siedzący tryb życia wywołał już zmiany zwyrodnieniowe kości i stawów. Wtedy zwiększona dawka ruchu nie tylko nam nie pomoże, ale istnieje ryzyko, że zaszkodzi.

Dlatego też w każdym przypadku, kiedy korzonki już raz się „odzywały” – należy dalsze postępowanie poprzedzić badaniami wykonanymi przez specjalistę.

Kiedy już boli…

Najczęstszą przyczyną występowania bólu korzonków jest uszkodzenie krążka międzykręgowego, zwanego zwykle „dyskiem”. Jest to chrząstka wypełniona jądrem miażdżystym (galaretowatą masą), której uszkodzenie może nastąpić w wyniku zbyt gwałtownego lub dużego wysiłku. Pęknięcie dysku oznacza wysunięcie się jądra miażdżystego, co powoduje z kolei ucisk na zakończenia nerwowe. Daje to efekt w postaci bardzo silnego nerwobólu.

Ból korzonków zawsze jest sygnałem, że czas najwyższy porozmawiać ze swoim lekarzem. Dolegliwości, które powszechnie określamy jako „korzonki”, mogą kryć w sobie wiele różnych zaburzeń, dotyczących zarówno samego kręgosłupa, jak i obszarów wokół niego. Czasami związane są też z innymi chorobami, także ogólnoustrojowymi – to jednak również może ocenić tylko lekarz.

Leczenie obejmuje zazwyczaj:

przyjmowanie środków przeciwbólowych i rozkurczowych stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych kilka dni maksymalnego ograniczania ruchu (leżenie w łóżku) fizykoterapię po złagodzeniu dolegliwości i jako profilaktykę nawrotów

Terapia zawsze powinna być dostosowana indywidualnie, różnić się będzie bowiem nie tylko w zależności od nasilenia i umiejscowienia objawów, ale także wieku, kondycji fizycznej czy współistniejących chorób przewlekłych.

Jak samemu złagodzić ból?

W dużej części możemy pomóc sobie również sami. Ulgę przyniesie na pewno:

Leżenie płasko na dość twardym materacu – odciążamy w ten sposób kręgosłup, co zmniejsza wyraźnie ucisk na nerwy.

Rozgrzewanie bolących obszarów – można zastosować maści rozgrzewające albo tradycyjnie, ciepłe okłady. Czasem wystarczy podłożyć pod plecy wełniany koc.

Używać środków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i rozluźniających mięśnie – są dostępne także bez recepty, np. Nospa czy Galospa. Uwaga jednak: warto swój wybór skonsultować z lekarzem, jeżeli stosowana jest także inna farmakoterapia – wyeliminujemy w ten sposób ryzyko interakcji między lekami.

Nie lekceważmy nawet pojedynczego, silnego bólu korzonków! Skoro wystąpił, to znak, że dzieje się coś niedobrego.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. dolores (Gość)

    jest przejeb......e niesamowity bol masakra ale wiem ze jest na to rada jesc duzo czegos tam ale zapomnialem co to bylo chyba pomidory bo maja duzo potasu lecz niejestem pewny moze ktos wie.

  2. dlugi k;w (Gość)

    boli rzeczywiscie mocno ale ja mam to od silowni za duzo przysiadow i martwych ciagow

  3. kika (Gość)

    Bardzo bolesne! Należy leczyć, rozgrzewać , poleżeć na twardym, brać środki przeciwbólowe. Do lekarza.

  4. Komrat (Gość)

    a jak mam korzonki w wieku 16 lat to normalne?

  5. Dorota (Gość)

    Mi się odzywa co jakiś czas. Wczoraj również. Nie rozumiem, ze piszą o zwiększeniu aktywności fizycznej, jak ja biegam regularnie 4x w tyg po kilka kilkanaście kilometrów! A mnie też dopadło. czy można to wyleczyć raz na zawsze ?? ??

  6. ddd (Gość)

    nie biega się !!!

  7. adam (Gość)

    dużo basenu, pływania grzbietem !!!

  8. korzeń (Gość)

     żelazkiem rozgrzać ręcznik i na plecy pomaga właśnie tak robie
     

  9. Rzółf pogromca PCV (Gość)

    po co żelazkiem rozgrzewać ręcznik, odrazu na plecy i do kontaku. Bulu (przperaszam, bóló :) korzonków wogóle się nie zauważy na tle poparzenia :)
    A tak poważnie - to kiedyś lekarz zapisał mi witaminę B1 i pomogło po 3dniach. Co do leżenia - warto, ale nie za długo, trochę trzeba się poruszać, nawet w nocy dobrze parę razy przerwać sen, inaczej rano jest masakra.
    Dobre są też plastry rozgrzewające (działają ponad 24h).
    A jak już przejdzie... to trzeba kupić karnet na basen i 2x w tygodniu pływać

  10. mati1991 (Gość)

    a mnie bolą i to straszliwie korzonki, byłem u lekarza przepisał mi zastrzyki ale nie widać poprawy, moze pomagają na chwile ale po ok 2 godz ból wraca ... a na dodatek bola mnie plecy i obydwie łopatki, a do tego szyja ;/ nie potrafie nią ruszyć, okropny ból ;/ już nie wiem co robić, wczoraj o 1 w nocy poszłem po zastrzyk przeciwbólowy bo nie potrafiłem już wytrzymać ale nic nie pomógł a lekarz powiedział że już nie może nic poradzić ...prosze macie jakąś rade, pomóżcie bo naprawde już tyle tabletek połknąłem i wgl, używam maści, plastrów i nie widze poprawy, od 4 dni czuje tak okropny ból, w nocy wgl nie śpie, pomóżcie plis, nie wiem co robić ;/;/;/

  11. Moniia (Gość)

    A ja się wczoraj po kapieli schyliłam po ręcznik i nic mi nie przeskorczyło, tylko powoli czułam jak prostując się zaczyna "wchodzić" ból. Okolica lędzwi, środek pleców. Chyba stało się tak przez nieprawidłowe ułożenie kręgów lub dysku i teraz one uciskają mi nerw. :/

  12. gangster (Gość)

    mi po 3 dniach przeszedł bol gdy napiłem sie herbaty z wkładka i wziałem sie do roboty bol sam przeszedł leki masci plastry nic nie daja ... trzeba sie rozgrzac od srodka he..

  13. Fizjoterapeuta (Gość)

    Ludzie głupoty piszecie dyskopatii czyli popularnych korzonków absolutnie się nie rozgrzewa! To jest uraz wewnętrznych struktur kręgosłupa. to tak jakbyscie skręconą kostkę polewali gorącą wodą! Grzeje się stany napięcia mięśniowego ale absolutnie nie ostre stany zapalne jakie występują przy dyskopatii.  Leki pbólowe i fizjoterapeuta pracujący metodą McKenziego. A jeśli już leżeć to w 90% przypadków na brzuchu w lekkim przeproście w odc lędźwiowym. Korzonki, Rwa Kulszowa, Dyskopatia, Zespół strukturalny zwał jak zwał. Jeśli jest silny ból miejscowy kub promieniujący do nogi skutecznie leczy wyłącznie  mądra rehabilitacja

  14. maximus (Gość)

    Fizjoterapeuta  odstaw alkochol albo psychotropy i lecz sie koles na nogi... 
     NIE SŁUCHAJCIE TYCH BZDUR tylko poczytajcie fachowa literaturę A NAJLEPIEJ SZYBKO dowiedzcie lekarza A nie znachora.

  15. aaaaa (Gość)

    najlepiej pomaga zastrzyk potocznie zwany blokadą, a pozniej rehabilitacja i trzeba się bardzo pilnowac

  16. grzesiek (Gość)

    Na taki  ból polecam!
    Trenowałem kajakarstwo górskie 14 lat, na pamiątkę pozostał mi ból w lędźwiach.Męczyłem się w bólu parę lat...maści, prądy, zastrzyki z B12, blokady itp- nic nie pomogło, aż pewnego razu zgłosiłem się do fizykoterapeuty-kręgarza.Cudowne jego ręce: wychrupał mi cały kręgosłup, rozciągną lędźwie, wszystko opustawiał i ból w jednej chwili ustąpił na 4 lata.Problem powrócił miesiąc temu, więc czas umówić się na spotkanie z moim cudotwórcą.

  17. magnulia (Gość)

    Polecam zabiegi lampą Bioptron, światłoterapia działa przeciwbólowo i profilaktycznie

  18. korzonki (Gość)

    nacieramy 1 litrową butelką pelną wódki wyborowej i samo odchodzi tylko rano przechodzi na glowe a po 2 dniach jak atleta dalej do roboty

  19. eliza (Gość)

    Zlekcewazyłam ból, ale po 3 dniach dałam sobie spokój utrudiało mi to troszkę życie bo przy wstawaniu z łózka czy schylaniu się bół sie w momencie pojawiał. Wybrałam sie do lekarza pani doktor przepisała mi takie orężadki Nimesil do  picia 2x dziennie i ketonal w spreyu i na szczeście pomogło bół ustąpił. Teraz już wiem że nie ma co się lekko ubierać odsłaniać kręgi, zmyliło mnie to że w dolnej części kręgosłupa występuje ból ,można go pomylić z bólem nerem .Leżenie i porada specjalisty jest najlepsza i na przyszłość nie chodzić na wietrza ;-)

  20. krystyna (Gość)

    brałam zastrzyki, smarowałam, zarzywałam leki przeciwbólowe i co ? na chwilę miałam spokój. dopiero pewien lekarz zaproponował mi zakup rezonatora biofotonowego i stosowałam zaledwie 3 miesiące a bóle już nie wróciły
    pozdrawiam

  21. gigul (Gość)

    powiem Wam tak, mnie rąbneło tydzień temu ale powoli odchodzi. Ból okropny, ale rok temu jak mnie położyło to nawet na płasko obrócić się nie mogłem tak rypało, a raczej byle ból olewam, tak że dawało ostro. Lekarz mi przepisał ketanole i jakieś inne wynalazki, lecz psu na budę. Poszedłem do innego medyka i mówi że przy czymś takim tylko zastrzyki. Po dwóch dniach zaczęło odpuszczać a po tygodniu brania(2 dziennie-witaminowy i przeciwzapalny) przeszło. Nigdy w życiu nic tak mnie nie bolało, ale tylko to pomoglo, żadne inne wynalazki. Znajomy to miał i mi doradził od razu serię bo nic innego nie pomoże. Niczym innym się nie lećzcie bo i tak nie pomoże, a potem trzeba uważać , aby nie przewialo.
    pzdr

  22. Ula (Gość)

    Ja też  ponad dziesięć lat temu miałam silne bóle korzonków i lekarz przepisał mi zastrzyki , do dzisiaj nic nie odczuwam.

  23. Gośkaa (Gość)

    Mój tata od zawsze cierpial z powodu korzonków, czasem jak go siekło to nie mógł z łóżka wstać. W końcu mama mu kupiła rezonator biofotonowy, nie przyznała się ile to kosztowało ale mu pomogło, ponad pół roku temu to było a tata czuje się dobrze

  24. Richard (Gość)

    Ula -Skarbie Ty moj -prosze skontaktuj sie z redakcja -zostawilem tam moje namiary--chcialem z Toba o tych cholernych korzonkach porozmawiac -nie mieszkam w PL .OTO TWOJ WPIS JAK ROZPOZNASZ TO DAJ PROSZE ZNAC..Pozdrowka mocne . Richard
    chetnie zapoznam sie z takimi sukcesami jak Ula -jesli ktos zechce sie podzielic ze mna

    Ula oto Twoje slowa :
    Ula (Gość) 1 października, 10:51

    Ja też ponad dziesięć lat temu miałam silne bóle korzonków i lekarz przepisał mi zastrzyki , do dzisiaj nic nie odczuwam.

  25. Mazur (Gość)

    Witam serdecznie ;) Bóle korzonków to dolegliwość którą zaliczam co jakis czas i to na własne życzenie. W moim przypadku ból pojawia się zawsze kiedy mnie porządnie przewieje . Raz dałem się namówić na zastrzyki i 10 zastrzykow i zero efektu. Znajomy polecił mi prosty sposób który stosuje 10 lat i zawsze jestem w stanie zapanowac na tym bólem. (Smarowanie maściami lub stosowanie plastrów nic nie daje ) . Kupcie sobie plecionkę miedzianą do masy lub cos takiego. Bardzo szybko stabilizuje temperature bolącego miejsca i można normalnie chodzic a po kilku dniach ból znika bezpowrotnie . Dbajcie o to żeby was nie przewiewało :)

POLECAMY