Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak leczyć tiki nerwowe

Z jednej strony są na tyle „małą” przypadłością, że często nie możemy się zdecydować na wizytę u lekarza. Z drugiej strony jednak – potrafią bardzo utrudnić kontakty międzyludzkie, wpływając tym samym nie tylko na naszą samoocenę, ale też i na istotne, codzienne sprawy, takie jak praca zawodowa czy przyjaźnie.

Czy tiki to choroba? Cóż, można to interpretować na różne sposoby. Faktem jednak jest, że można – i zdecydowanie należy – leczyć się z nich, samodzielnie lub pod okiem specjalisty.

Czym są i co wywołuje tiki nerwowe?

Tikami nazywamy nawracające nieregularnie, te same lub bardzo podobne, zwykle szybkie i gwałtowne, ruchy – które nie służą żadnemu konkretnemu celowi. Może to być na przykład napinanie określonej grupy mięśni, bądź też (w tikach wokalnych) wydawanie tego samego, charakterystycznego dźwięku, np. pochrząkiwanie.

Powszechnie uważa się, że podstawową rolę w powstawaniu oraz nasilaniu się tików, pełnią sytuacje stresowe. Stąd też nazwa przypadłości: tiki „nerwowe”. Jednak predyspozycje często bywają są genetyczne, tiki mogą się też pojawiać jako następstwo urazów i zaburzeń w przewodnictwie nerwowym.

Dlatego też leczenie powinno zawsze być kompleksowe. Rozpocząć je trzeba w tym przypadku od postawienia diagnozy i stwierdzenia, jaka jest pierwotna przyczyna tików.

Czy można wyleczyć się z tików?

Dobra wiadomość dla wszystkich cierpiących z tego powodu: tiki można kontrolować!

Choć najczęściej potrzeba, przymus wykonania danego ruchu, są olbrzymie, a kiedy go powstrzymujemy odczuwamy nerwowość i napięcie – to jednak możemy to zrobić, a niemiłe odczucia z tym związane po kilku minutach przechodzą.

Jest to jednak działanie dość ryzykowne, ponieważ sam stres związany z próbą opanowania tiku – może, paradoksalnie, prowadzić to do nasilenia się dolegliwości.

Głównym polem naszych zainteresowań powinno więc być zidentyfikowanie konkretnych sytuacji i czynników wywołujących lub nasilających tiki. Kiedy już uda nam się to zrobić, trzeba skupić się na ograniczeniu poziomu stresu w tych momentach.

Można wspomagać się sposobami polecanymi przez medycynę alternatywną:

  • Medytacje, ćwiczenia relaksacyjne – uczą nas zachować spokój i kontrolować w pewnym stopniu emocje w sytuacjach, kiedy poddawani jesteśmy stresorom. Dzięki nabyciu tych umiejętności, występujące wówczas tiki nerwowe nie nasilą się, często ulegną osłabieniu, a w niektórych lżejszych przypadkach mogą całkiem zaniknąć.

  • Zioła i naturalne środki relaksujące – w lekkich przypadkach już regularne picie melisy może bardzo pomóc w opanowaniu nerwowości, a tym samym też tików. Istnieje cała gama ziół i mieszanek, które działają łagodnie uspokajająco oraz tonizująco na układ nerwowy – warto poradzić się farmaceuty w aptece.

  • Regularne ćwiczenia – uprawianie nawet niezbyt wymagających sportów w naturalny sposób podnosi naszą odporność na stres, pomagając w łagodzeniu tików nerwowych.

Kiedy trzeba udać się do lekarza?

Czasami niestety nie będziemy w stanie pomóc sobie sami. Jeśli tiki są silne, występują niemal w sposób ciągły i bardzo zaburzają codzienne życie – nie ma sensu się męczyć. Lekarz może pomóc nam wrócić do normalnego funkcjonowania.

Rodzaj leczenia zależy wówczas od diagnozy. Tiki wywoływane lękiem można łagodzić środkami uspokajającymi, wynikające z nieumiejętności radzenia sobie ze stresem – terapią grupową bądź indywidualną, a powstałe na skutek urazów czy problemów z układem nerwowym – środkami poleconymi przez neurologa.

W każdym przypadku trzeba pamiętać, że tylko szczegółowe przestrzeganie zaleceń pomoże nam uporać się z problemem.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. smutna (Gość)

    U mnie występują tiki nerwowe w miejscach publicznych. Nie mam pojęcia czym to może być spowodowane. Mam mimowolne ruchy głowy, ust, mruganie oczami.
    Czuję się z tym b. źle i nie wiem co zrobić, by to minęło.
    Proszę o pomoc.

  2. gość (Gość)

    Witaj w klubie.Ja mam to samo co ty.Tylko współczuć

  3. Jaa (Gość)

    Ja mam tiki od dobrych 10 lat, czasem przechodzą na miesiąc pojawiając się razowo w ciągu dnia, albo wcale... Jednak potem wracają i męczą mnie tygodniami, czasem nowe, czasem powracają stare... To jest naprawdę uciążliwe, ale najgorsze jest to, że staram się z tym kryć, co skazuje mnie na jeszcze większy stres, by czasem tego nie zrobić, nie umiem się na niczym skupić, bo myslę tylko o tym. Nie wiem co mam robić, najgorszy jest ten wstyd, mimo, że nie mam na to wpływu. Boję się, że zostanie mi to na zawsze, mam już 18 lat, a wciąż nie przechodzi.

  4. jaa (Gość)

    Do tego jestem niesamowicie nerwową osobą. Od dziecka byłam narażana na stres, jednak moje napady nerwów utrudniają mi normalne życie, a jak już dojdą do tego tiki, nad którymi czasem nie jestem w stanie zapanowaĆ, To czuję się jak debil. Dziwne to, ale nikomu nigdy o tym nie powiedziałam, wstydzę się tego. Pewnie niejedna osoba to zauważyła, ale i tak staram się kryć z tym. Czasem jest to tak uciążliwe, raz miałam taki tik, naszczęście mi przeszedł, pojawia się bardzo rzadko, że wciągałam brzuch tak mocno jak tylkosię da, to było traszne, wszystko mnie bolało, a ja poprostu musiałam... :c

  5. joker (Gość)

    Ja mam tiki od urodzenia,a mam już trzy dekady!!!Męczę się codziennie,a stresowe sytuacje i nieśmiałość jeszcze bardziej nasilają tiki :(

  6. .. (Gość)

    tez mam. przyjmowalam kiedys jakies leki niby troche pomoglo ale szybko wrocily. nie wiem co mam robic mam juz z 5 lat

  7. smutna (Gość)

    A pomogłyby środki uspokajające? np. Persen czy jakieś inne, może mocniejsze lub słabsze.

  8. epi (Gość)

    ja mam tiki od urodzenia leki biore anafranil

  9. epi (Gość)

    ja mam tiki od urodzenia leki biore anafranil

  10. kolega 87 (Gość)

    Witam tiki mam odkąd pamietam sa bardzo różne, moja metoda jest picie melisy itp. staram sie  je opanowac,nie jest to takie proste ale z czasem pomaga no i lubie sie wyciszyc włączam spokojna muze klade sie i staram sie nie myslec o otaczajacym swiecie :) Wszystkich chorych pozdrawiam i nie ma sie co wtydzic tylko trzeba sie z tym  pogodzic,to jest ludzka choroba i nie jest najgorsza,powodzenia ;)

  11. gośc (Gość)

    cześć wam ..Ja słyszałam,że hipnoterapia pomaga...

  12. kaska85

    no ok, ale czemu ten temat jest w dziale "ginekologia"

  13. gość (Gość)

    Ja miałam tiki jak miałam 6 lat. Bardzo duże. Brałam leki. Dzisiaj wiem, że nie potrzebnie. Wystarcza magnez w sporej dawce. W moim przypadku musiało to być genetyczne, ponieważ u dzieci w mojej rodzinie też się to pojawiło. Rodzice ucząc się na moim przykładzie, aplikują pociechą magnez i calcium. Jest ok. A lekarze nawet słowem nie wspomnieli o tym nigdy.

  14. jaaaa (Gość)

    mam 13 lat, jak mialem 10 lat odchylałem glowe do tyłu, potem dziwnie wciagalem powietrze, potem mrugalem oczami a teraz dziwnie je mruze. Jak temu zapobiec ?? ?

  15. Daria (Gość)

    Mam 16 lat.  Miałam kiedyś tiki lecz one z czasem przeszły. Niestety ostatnio pojawiły się ponownie. Są one bardzo bolesne a ja nie potrafię się powstrzyma, przez nie jestem bardzo osłabiona ;/

  16. Dawid (Gość)

    Mam to samo ;/ Juz od mlodych lat.I co jakis czas jedne mi przechodza a dochodza nowe ;[ np. Kręcenie glowa,Ruszanie brwiami i mruganie oczami :( ehh ja juz chce sie tego pozbyc.na szczescie czasem udaje mi sie to opanowac kiedy np. rozmawiam z kims

  17. mik0 (Gość)

    ja tez mam tiki ale mocno nasilone to jest straszne ale wszystkim polecam zielarza z tybetu.ja do niego jade jak by co on jest w poznaniu raz na miesiac moze sie komus przyda.

  18. xxx (Gość)

    ja też mam odkąd pamiętam i cały czas pod górke... w szkole, w życiu, w pracy... codziennie się zastanawiam dlaczego ja...?

  19. wlodekbar (Gość)

    Nie choroba, a... kazdy ma swoje braki, i basta :)

  20. graba 897 (Gość)

    U mnie tiki nerwowe pojawiaja sie dosc czesto. Najgorzej jest podczas wystapien, bo wtedy dochodzi drzenie rąk i nóg. Dla mnie jest to spory problem, z którym zmagam się od dłuższego czasu.  Moim "panaceum" może nie zawsze skutecznym jest relax poprzez mentalne przygotowanie. Ciągle wbijam sobie, że jak sobie nieporadze z nerwowoscia, to bedzie mi ciezej w życiu.  Również pozdrawiam wszystkich zmagajacych sie z podobnym problemem i trzymam kciuki :)

  21. jaaa ;( (Gość)

    czesc.mam 16lat i rowniez mam tiki nerwowe juz jakos od 8 lat.jezdzilem do roznych lekarzy lecz nikt i nic mi nie pomaga ;( dopiero jakos rok temu lekarze wykryli jakas chorobe u mnie ale nie pamietam jak sie nazywa.Niestety moze was rozczaruje,ale lekarze są przekonani, ze TA CHOROBA JEST NIE ULECZALNA! ja rowniez tak mysle i nie wieze w to ze cos moglo by mi pomoc ;/ Jak juz pisalem nic mi nie pomaga biore od kilku lat leki ciągle inne... czasami te tiki troche ustępują ale tylko troche potem znow zmieniaja sie i bardzo nasilają.Nie potrafie usiedziec w jednym miejscu bez ruchu,ale chociaz gdy jestem ze znajomymi to potrafie to opanowac.Ja juz nie mam sily... ;(( wolalbym umrzec bo z tym nie da sie zyc a nic innego mi nie pozostalo.... mam nadzieje ze chociaz wy zwalczycie chorobę.Pozdrawiam.

  22. jaaa ;( (Gość)

    No i do tego najgorzej ze snem. wtedy najbardziej sie nasilaja ;/ zanim zasne mecze sie z 3-4godziny roznie... to jest bardzo uciązliwe i nie daje sobie z tym rady hmm no coz... co zrobic juz tak widocznie bylo mi pisane ;(((

  23. Damian (Gość)

    siemanoo ja mam tak samo juz nie daje sobie rady z tikami zaczeły mi sie nie dawno nasiliły sie ciezko rusza mi sie cała głowa biore lek Timonil . troche mnie uspokja ale tiki i tak sa . jesli macie jakis lek ktory pomogł to piszccie dzieki.

  24. Gość (Gość)

    Tikuję od czterech lat, bardzo silnie, intensywnie, mruganie oczami, marszczenie brwi, ruszanie nosem itp. Biorę haloperidol i niestety przestaje działać, do tego jeszcze rispolept i nadal je mam!!!!!!!!!!!Coś strasznego! Każde lekarstwo działa tylko nachwilkę, potem jest jeszcze gorzej! Mam za sobą długą drogę leczenia, neurolog, psycholog, obecnie zaczynam wizyty u psychiatry.Dodam jeszcze że skutki uboczne rispoleptu są przerażające! Jeżeli ktoś może mi pomóc i doradzić jakie jeszcze są inne lekarstwa z góry dziękuję. Bez nich w moim przypadku nie da się normalnie funkcjonować! Proszę o radę i pomoc, jestem już u kresu sił i jest mi wstyd z tym żyć!!! Współczuję wszystkim którzy to mają i bardzo gorąco Was pozdrawiam.

  25. Potrzebujacy pomocy (Gość)

    Kto pomoze chodze do specjalisty juz rok tabletki mam a tu nic nie pomaga

POLECAMY