Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak odzyskać radość życia - powrót do dzieciństwa

Wszystko musi mieć cel, wszystko musi być racjonalne i zgodne z zasadami. Spontaniczność jest ryzykowna, brak kontroli grozi utratą twarzy, a dziecinne zabawy to strata czasu. Nic dziwnego, że w dorosłym życiu często nie ma miejsca na radość.

Nie cierpisz na poważne zaburzenia nastroju, wiedziesz spokojne, wygodne życie i masz wokół siebie ludzi, którzy cię wspierają, a mimo to czujesz, że każdy kolejny dzień nie ma większego sensu i rządzi nim rutyna? Prawdopodobnie przestałeś dostrzegać, ile magii kryje w sobie świat i najprostsze spontaniczne czynności, a zahamowania, które wykształcamy wchodząc w różne role społeczne, skutecznie blokują tę charakterystyczną dla dzieci umiejętność.

Recepty na szczęście możesz nie znaleźć nawet w najobszerniejszych poradnikach i gabinetach psychoterapeutycznych. Ale pierwsze miejsce, w którym powinieneś zacząć szukać to bezwzględnie czas, w którym nie istniało pojęcie ryzyka, pudełko z guzikami było skrzynią pirackich skarbów, a zwykła kałuża wydawała się wielka jak Atlantyk – twoje dzieciństwo. Co robić, by się do niego przenieść?

Szukaj kształtów w chmurach

Nie możesz uwolnić się od natrętnych myśli? Skup uwagę na czymś pozornie bezproduktywnym, np. na odnajdowaniu znanych kształtów w chmurach. Takie beztroskie ćwiczenie pobudza kreatywność i wyobraźnię, doskonale relaksuje i przypomina, że magia to stan umysłu.

Uśmiechnij się do przechodnia

Pewnie zdarzyło ci się kiedyś, że obce dziecko powiedziało ci na ulicy "dzień dobry". Co wtedy pomyślałeś? Że dzieci są tak cudownie bezwstydne? A co tobie stoi na przeszkodzie, by w ten sposób sprawiać ludziom przyjemność? Wystarczy uśmiechnąć się do osoby stojącej obok ciebie w korku, życzyć przechodniom Wesołych Świąt, podziękować kelnerowi za wyjątkowo miłą obsługę, powiedzieć komuś, że pięknie wygląda, itd. Chcesz, by świat się zmieniał? Daj mu dobry przykład!

Wybierz się na bal przebierańców

Przyjaciele kilka razy proponowali, a ty zawsze odmawiasz? Być może uważasz, że to błazenada, która naraża cię na śmieszność, ale przebieranki to genialny sposób na uwolnienie się od swojego poważnego, ograniczonego zasadami „ja”. Poza tym, kogo obchodzi reputacja, skoro wszyscy świadomie decydują się na taką zabawę?

Śpiewaj na cały głos

Niekoniecznie na ulicy po północy, ale tam, gdzie to dozwolone lub we własnych czterech ścianach jak najbardziej. Śpiewanie to wspaniałe antidotum na stres, więc przestań się powstrzymywać i uwolnij negatywną energię. Nigdy nie śpiewacie w domu? Zacznij cichutko i czekaj na rozwój wydarzeń. Może twój partner zawsze miał ochotę to zrobić, ale też się wstydził.

Tańcz, jak gdyby nikt nie patrzył

Jeśli chcesz uwolnić umysł, zacznij od uwolnienia ciała. To tylko kwestia przełamania wstydu. Nie pozwól sobie wmówić, że niekontrolowane szaleństwo jest zarezerwowane dla nastolatków, nie bój się, że narazisz się na śmieszność i przede wszystkim, pozbądź się zahamowań w towarzystwie bliskich.

Na początku możesz tańczyć, gdy nikogo nie ma w domu, sprzątając lub gotując, a gdy poczujesz się już pewniej, pląsaj jak gdyby nigdy nic nawet, gdy wszyscy patrzą. I pamiętaj, że w trakcie tańca wydzielają się hormony odpowiedzialne za dobry nastrój!

Daj się ponieść na placu zabaw

Na co dzień ponoszą nas raczej nerwy i emocje. Tym razem daj się dosłownie ponieść huśtawce. Zaciśnij dłonie na uchwytach, spójrz w niebo i przypomnij sobie, jak łatwo było unosić się w chmurach, gdy było się dzieckiem.

Zagraj w “marynarzyka”, by podjąć decyzję

Życie to pasmo codziennych decyzji – w sprawach poważnych i znacznie mniej istotnych. W związku z tym, że mamy coraz więcej opcji, nawet drobne wybory urastają do rangi brzemiennych w skutkach postanowień i mają duży potencjał do wywoływania napięć.

Jeśli zdarza wam się, że wybór restauracji, filmu w kinie, czy koloru ścian w sypialni prowadzi do awantur, następnym razem zagrajcie w „papier, kamień, nożyce”. To niewinne ćwiczenie pozwala okiełznać chorobliwe zapędy przywódcze i przypomina, że nie wszystko w życiu należy brać śmiertelnie poważnie.

Graj w gry słowne w samochodzie

Jasne, że można słuchać ulubionej muzyki, ale to robicie na co dzień. Raz na jakiś czas umilajcie sobie długą podróż prostymi grami słownymi, w które zwykle angażuje się dzieci. „Wszystko na jedną literę”, „Jak dobrze mnie znasz?”, “Dopowiedz ciąg dalszy” i “Skojarzenia” to tylko kilka przykładów.

Przeczytaj ulubioną książkę z dzieciństwa

Na pewno jest przynajmniej jedna książka, która utkwiła ci w pamięci, a przeczytanie jej prawdopodobnie nie zajmie ci dużo czasu. Przekonasz się, że na kartach ulubionej lektury zapisane są wszystkie emocje, które towarzyszyły ci 20 czy 30 lat temu.

Zorganizuj “domowy piknik” w deszczowy dzień

Nie wolno jeść rękami, wiercić się przy stole, nieodpowiednio odkładać sztućców, mieszać głośno herbaty, jeść w łóżku, itd. – zakazy dotyczą nawet tej najbardziej pierwotnej sfery życia, która zasadniczo powinna sprawiać przyjemność.

Udowodnij sobie, że nie jesteś niewolnikiem konwenansów. Rozłóż na podłodze koc i następną kolację przy świecach zjedz na ziemi. Jeśli masz dzieci, przygotuj kilka przysmaków, włóż je do koszyka i zorganizuj domowy piknik, gdy pogoda nie będzie sprzyjać wycieczkom.

Ścigaj się po schodach

Śmiech, endorfiny, aktywność fizyczna, robienie czegoś na przekór temu koszmarnemu “Nie biegaj”, które słyszymy od dziecka! Czy potrzeba lepszej zachęty? A że czasem zdarzy się rozbić kolano… czy jako dzieci nie szczyciliśmy się ostatecznie każdym siniakiem i blizną?

Śpij do góry nogami

Nie, nie jak nietoperz (choć to mogłoby odnieść jeszcze lepszy skutek). Wystarczy, że przerzucisz poduszkę na drugą stronę łóżka i zmienisz pozycję snu. Po co? Po pierwsze przełamiesz rutynę, a to już wystarczający powód. Po drugie, po przebudzeniu zobaczysz zupełnie inną stronę swojego domu, a przecież nie jest tajemnicą, że wykonywanie codziennych, rutynowych czynności w odrobinę odmienny sposób korzystnie pobudza mózg.

Namów znajomych na bitwę śnieżną

Lepienie bałwana, tarzanie się w śniegu i bombardowanie przeciwnika śnieżkami to jedne z najlepszych sposobów na uwolnienie się z kajdan dorosłości, w które nawiasem mówiąc sami się zakuwamy. Taka radość i beztroska nie ma ograniczeń wiekowych i przystoi absolutnie każdemu.

Pozwól sobie na nocną ucztę

To wspaniale, że dbasz o zdrowie i po godzinie 19-tej pijesz tylko wodę, ale ciągłe narzucanie sobie kolejnych restrykcji nie jest receptą na szczęście. Wręcz przeciwnie, sprawia, że stajemy się niewolnikami zasad i każde najmniejsze potknięcie traktujemy jako porażkę. Spróbuj raz na jakiś czas dokonać świadomego buntu i zrób coś, czego „nie powinno” się robić, np. zasiądź w nocy przed telewizorem z pudłem lodów czekoladowych.

Ugotuj coś, czego nie wolno ci było jeść w dzieciństwie

Jedzenie przysmaków, których zabraniali rodzice nie tylko przywołuje wspomnienia, ale jest również sposobem na celebrowanie bycia dorosłym i niezależnym.

Eksperymentuj w kuchni

Być może wiele osób nie będzie miało z tym problem, ale są też takie, które nie wyobrażają sobie chociażby najdrobniejszego odstępstwa od konkretnego przepisu. Eksperymentowanie to sposób na uwolnienie umysłu, a jedyna cena, którą ewentualnie trzeba zapłacić to kilka zmarnowanych jajek. Wyzwanie na dziś: przygotuj posiłek wyłącznie z produktów, które masz aktualnie w kuchni… bez przepisu!

Biegnij z górki na pazurki

Pamiętasz to uczucie, kiedy zbiegasz z górki i nagle uświadamiasz sobie, że nie potrafisz się zatrzymać, a po chwili strachu zanosisz się śmiechem i chwytasz łapczywie oddech? Taka chwila beztroski może zadziałać jak potężne katharsis.

Wdepnij w kałużę w drodze do domu

Nie zastanawia cię, dlaczego skoki do kałuży, których dorośli unikają jak ognia, są dla dziecka celem samym w sobie? Bo to świetna zabawa! Wnioski nasuwają się same.

Omijaj linie płyt chodnika w drodze do pracy

Nie musisz nucić “Kto nadepnie na linie, pocałuje świnie”, ale unikanie nadepnięcia na łączenia płyt chodnikowych to kolejna dziecięca zabawa, która mentalnie odejmie ci kilka lat.

Zrób mini jaskinię z kołder i obejrzyj ulubiony film lub bajkę z dzieciństwa

Nawet jeśli nie jesteś w stanie zmusić się do kina familijnego, spróbuj stworzyć ekscytującą atmosferę tajemnicy, ciepła, komfortu, a nawet grozy (jeśli planujesz obejrzeć „Koszmar z Ulicy Wiązów). Masz dzieci? Rozłóż przed telewizorem namiot, wyłóż go mięciutką pościelą i obejrzyjcie coś wspólnie. Niezapomniany wieczór gwarantowany.

Odwiedź ulubione miejsce z dzieciństwa

Możliwość zobaczenia, dotknięcia i poczucia zapachu miejsc, które wydawały ci się magiczne powinna nie tylko przywołać ciepłe wspomnienia, ale również przypomnieć ci, jak niewiele kiedyś było ci potrzebne do szczęścia.

Skontaktuj się z dawnymi przyjaciółmi

Wasze drogi rozeszły się pewnie z powodów, których nikt już nie pamięta, za to chwile, które przeżyliście razem będziecie wspominać do końca życia. Nie pielęgnuj urazy tylko piękne wspomnienia. Zadzwoń. Napisz. Godzenie się po wojnie w piaskownicy było takie proste. Pamiętasz?

Ukryj miłosną wiadomość w torbie partnera

Mała karteczka przemycona do woreczka z kanapkami, albo wiadomość napisana na bananie sprawi przyjemność obojgu: ty poczujesz dreszczyk konspiracji, a twój partner ucieszy się, że o nim myślisz.

Maluj na zaparowanym lustrze

Kiedy przestajemy dostrzegać magię w zaparowanym lustrze? Ona wciąż tam jest, a spontaniczne rysunki i znikające wiadomości dla partnera pozwolą ci ją przywołać.

Weź udział w rajdzie wózkiem sklepowym

Idziecie na zakupy, kolejne w tym tygodniu. Nuda, rutyna, niemal automatyczne sięganie po stałe produkty. Aż się prosi, żeby chwycić mocno wózek i wykonać popisowy wślizg w alejkę z nabiałem.

Pozwól losowi zdecydować, gdzie pojedziesz na wakacje

Zdobądź się na totalny brak kontroli. Zamknij oczy, zakręć globusem i wyląduj palcem w miejscu swoich kolejnych wakacji. Jeśli nie możesz pozwolić sobie na dalekie eksploracje, zawęź teren składając papierową mapę. Bon voyage!

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. =) (Gość)

    No spoko. Banały, ale trafne! :P

  2. SEBAA (Gość)

    JPRD JA TU DOPIERO CIERPIE ! NIE MOGE JEŚĆ CIĘŻKO STRAWNEGO JEDZENIA!!!!!!!