Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak poprawić komunikację w związku

Skuteczna komunikacja w związku jest jak tango – potrzebuje dwojga tancerzy, którzy nie tylko realizują swoje kroki, ale stanowią harmonijny duet wirujący w tym samym kierunku, w jednym rytmie i ze świadomością wzajemnych potrzeb. A gdy jedno popełnia błąd, drugie robi wszystko, by wspólnie wyjść z opresji i zatańczyć układ do końca.

Nieskuteczna komunikacja to choroba, która coraz częściej toczy i nierzadko uśmierca w gruncie rzeczy kompatybilne związki. By osiągnąć porozumienie, partner musi słyszeć to, co chcesz mu przekazać, a to w dużej mierze zależy od sposobu, w jaki komunikujesz swoje potrzeby. A może w ogóle unikasz wyrażania uczuć, bo doświadczenie mówi ci, że takie próby zawsze kończą się awanturą? Może uważasz, że łatwiej jest rozwiązywać problemy na własną rękę, niż dzielić się nimi z partnerem? Może twoja potrzeba dominacji jest tak silna, że uznanie czyjejś racji odbierasz jako zagrożenie dla własnego ego?

Bez względu na to, z jakiego powodu komunikacja w twoim związku szwankuje, nigdy nie jest za późno, by ją naprawić. Ktoś musi w końcu wcisnąć „reset” i przywrócić poprawne ustawienia. Zacznij od tego:

Kuj żelazo ... kiedy jest zimne

Czy przypominasz sobie, by kiedykolwiek udało ci się rozwiązać problem w środku awantury? Większość par odpowiedziałaby „nie”. Zaczekaj, aż emocje opadną i będziecie w stanie przeprowadzić spokojną, rzeczową rozmowę. Wiesz na pewno, że bardzo często i szybko od słowa do słowa dochodzi do lawiny oskarżeń, przykrych komentarzy i odgrzebywania starych zatargów. Pewnie wydaje ci się, że skoro już rozpętała się wojna, to dobra okazja, by wyrzucić z siebie wszystkie skrywane żale. Czujesz, że musisz się bronić, więc wytaczasz coraz cięższe działa. Tylko po co? By zranić najbliższą ci osobę, ale pozornie zachować twarz?

Za wszelką cenę unikaj takich sytuacji. Wyjdź do innego pokoju. Zduś rewolucje w zalążku. Poproś o chwilę na uspokojenie się i obiecaj, że wrócicie do tematu, gdy będziesz w stanie myśleć racjonalnie. Pamiętaj, że w tej wojnie jesteście po jednej stronie barykady i nie liczy się, kto wygra, tylko jak walczy się o wspólną sprawę.

Przestań narzekać

Gdy masz przy sobie osobę, która cię wspiera i daje poczucie bezpieczeństwa, prawdopodobnie dajesz upust frustracji i narzekasz częściej niż ci się wydaje. Ot ludzka natura. Pamiętaj jednak, że empatia ma swoje granice i może okazać się, że partner zadręczany gderaniem przestanie z uwagą wsłuchiwać się w twoje potrzeby i nastroje … wtedy, gdy faktycznie będziesz potrzebować otuchy. Spróbuj świadomie monitorować częstotliwość narzekania i za każdym razem, gdy wyrzucasz z siebie niezadowolenie czy obawę, wspomnij też o dwóch rzeczach, które cię cieszą lub które poszły po twojej myśli.

Zmień nastawienie

“Każda rozmowa kończy się kłótnią”, “Nie ma sensu o tym dyskutować, bo i tak nic się nie zmieni”, „Nigdy mnie nie słucha” – doświadczenie płynące z nieudanych prób rozwiązania problemów w przeszłości nie zachęca do podjęcia kolejnych starań. Tu jednak obowiązuje zasada „nigdy nie mów nigdy” i cycerońskie „póki żywota, póty nadziei”. Zidentyfikuj wszystkie negatywne przekonania dotyczące waszej komunikacji i podziel się nimi z partnerem. Spróbuj też nadać im jakiś pozytywny aspekt. Zamiast twierdzić, że nie ma sensu o czymś wspominać, zacznij myśleć, że nawet jeśli nic się nie zmieni, będzie ci łatwiej, gdy wyrzucisz z siebie coś, co się frustruje.

Skup się na pozytywach

Uświadom sobie, jak często wypominasz partnerowi niezgaszone światło, kilkuminutowe spóźnienie, brak zainteresowania, zamykanie się w sobie, rutynę w związku i zaciętość w dyskusji. A teraz przypomnij sobie, kiedy ostatnio podziękowaliście sobie za owocną rozmowę, udany wspólny weekend, tydzień bez kłótni czy zrobienie czegokolwiek na czas? Konstruktywna krytyka jest podstawą rozwoju, ale tylko, gdy idzie w parze z pozytywnym wzmocnieniem pożądanych zachowań. Nie reaguj wyłącznie na błędy; zauważaj i mów głośno o dobrych rzeczach, nawet jeśli nie wydają ci się nadzwyczajne i uważasz, że są zbyt błahe, by je chwalić.

Słuchaj ze zrozumieniem

Słyszeć słowa nie zawsze znaczy rozumieć cały przekaz. Stąd bierze się większość problemów z komunikacją. Ty swoje, a partner swoje – zupełnie jakbyście mówili w dwóch różnych językach. Zanim odpowiesz na skierowany wobec siebie zarzut, spróbuj sparafrazować słowa drugiej osoby, by upewnić się, że właśnie o to jej chodzi. W ten sposób od razu będziecie mogli pracować nad rzeczywistym problemem, zamiast dokonywać błędnych interpretacji i doszukiwać się nieobecnych podtekstów.

Sonda

Czy uważasz, że kłótnie sa nieodłącznym (i potrzebnym) elementem udanego związku? Czy możesz uzasadnić swoją odpowiedź pozostawiając komentarz?

  •  
  •  
Liczba głosów: 281
Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. vanita (Gość)

    Wbrew opinii, że kłótnie podsycają ogień w związku, ja uważam, że same są ogniem, który nas spala. Każda kłótnia staje się cześcią naszej wspólnej historii, do której zawsze będziemy podświadomie wracać i która będzie rzutować na nasza wspólną przyszłość. Obrzucanie kogoś oskarżeniami nie pomaga w osiągnięciu celu, a emocje można zapewniać sobie na setki innych sposobów

  2. 15latka w związku... (Gość)

    Należy ROZMAWIAĆ w związku każdego dnia, w weekend, w święta, na urlopie. I uczyć się nawzajem tej trudnej, aczkolwiek najlepszej formy komunikacji. Dzisiaj ludzie nie rozmawiają tylko "pędzą za kasą". A problemy nierozwiązane mszczą się po latach... stąd tyle dookoła rozwodów :(

  3. Efa (Gość)

    Kłutnia może być konstruktywna jeśli wyniknęła z niezrozumienia i doprowadziła do porozumienia. I to godzenie się po kłutni - bardzo konstruktywne :)

  4. Nick (Gość)

    Dyskutujemy wszystkie plany razem. Czasami możemy mieć różne poglądy ale powinniśmy uzasadnić nasz wybór.Nie może być takiej sytuacji że chcemy pokazać swoją wyższość

  5. *wavell* (Gość)

    Kłótnie między małżonkami/partnerami zazwyczaj zawsze świadczą o poważnych rozbieżnościach w ocenie problemów, z którymi są związane.
    Implikuje to konflikty, które naprawdę rzadko kiedy spajają związek i w zdecydowanej większości przypadków prowadzą do jego rozpadu.
    Kłótnie świadczą też o kruszeniu się więzi uczuciowej między osobami sobie bliskimi.

  6. Nastka (Gość)

    Kłótnie są elementem oczyszczającym związek. Nie powinny zdarzać się często i być codziennością związku... Ale tak samo nie powinny ciche dni. Brak kłótni, tak samo jak brak seksu albo śmiechu, oznaczałby brak emocji. Wielką złość trzeba wykrzyczeć. Mniejszą - powiedzieć głośno. Ale ważne jest, żeby ta druga osoba wiedziała, co dzieje się w środku.

  7. Pati (Gość)

    wg. mnie kłótnie są potrzebne, ale kłótnie a nie awantury. w kłótniach ludzie się również poznają i wspólnie uczą się radzić z problemem. Jednak trzeba potrafić się kłócić. bo kłótnia to nie jest wbijanie jeden drugiemu przysłowiowych noży.

  8. grzegorztryba

    należy doceniać się nawzajem

  9. m_michalsky

    Wzajemne zaufanie jest bardzo ważne - razem z żoną czasem robimy sobie testy w stylu - wypadów do klubów ze znajomymi osobno, gdzie są gorące panie lub przystojni panowie. Taki test wierności. Jeszcze żadne z nas nie "oblało". ;)