Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak rozjaśnić cienie pod oczami?

Niektóre z nas zapracowują sobie na nie same, głównie niehigienicznym trybem życia, ale często sine podkówki to kwestia genetyki lub indywidualnych predyspozycji. Jak zmniejszyć widoczność odbierających nam blask cieni pod oczami?

Nieprzespana noc, alkohol, papierosy, godziny spędzone przed komputerem, ale również dieta uboga w witaminy i obfitująca w sól – wszystkie te czynniki mogą zmniejszać zdolności naczyń krwionośnych do kurczenia się i rozszerzania. Gorzej natleniona krew ma ciemniejszy kolor, czego nie jest w stanie ukryć cienka warstwa skóry. Dodajmy do tego większą pigmentację okolic oczu oraz predyspozycje genetyczne i mamy całkiem pokaźną grupę kobiet, załamujących ręce patrząc rano w lustro, z którego wyzierają sino-fioletowe półokręgi.

Być może próbowałaś już większości polecanych remediów na przypadłość, z którą nie radzi sobie nawet specjalnie dobrany korektor i ostatnią deską ratunku jest chirurgia kosmetyczna. W porządku – nie ma czego się obawiać. Gabinety medycyny estetycznej oferują między innymi zabieg z użyciem kwasu hialuronowego, którym odsuwa skórę od naczyń krwionośnych i natychmiast zmniejsza ich widoczność. Efekt niestety nie jest długotrwały, a zabieg trzeba powtarzać co kilkanaście miesięcy.

Jeśli jednak do tej pory nie stosowałaś mniej inwazyjnych sposobów, z nieugiętą konsekwencją potraktuj zasinienia domowymi lub gotowymi kosmetykami. Być może w niedrogi sposób pozbędziesz się problemu, który od dłuższego czasu dosłownie i w przenośni maluje się na twoim obliczu.

Domowe sposoby na cienie pod oczami

Dwa najlepsze lekarstwa na podkrążone oczy to zimno i kofeina. I nie mówimy tutaj wcale o mrożonej latte, tylko o lodowych okładach z kawy i herbaty. Wystarczy zaparzyć mocny napar, schłodzić, a następnie wlać do specjalnej tacki na lód i zamrozić. Rano wyciągamy zgrabną kosteczkę i aplikujemy okład na skórę wokół oczu – po takim zabiegu zaciemnienie i opuchlizna powinny widocznie się zmniejszyć.

Do zrobienia okładu możemy wykorzystać też schłodzoną torebkę z zaparzoną herbatą (ewentualnie rumiankiem) – to metoda z powodzeniem stosowana przez nasze babcie. Kładziemy się wygodnie nakładamy torebki na oczy i przez 15 minut oddajemy się błogiemu relaksowi.

Jeszcze inne "mrożone remedium" to okłady ze schłodzonych srebrnych łyżeczek. Brzmi zabawnie, ale wystarczy na chwilę przyłożyć lodowatą łyżkę do powiek, by poczuć ulgę i pobudzić krążenie.

Pomocy szukajmy też na półce z warzywami. Nieocenionym kuchennym kosmetykiem jest zielony ogórek, słynący ze swoich rozjaśniających i ściągających właściwości. Kładziemy cienkie plasterki na powiekach albo ścieramy na tarce i w wyciśniętym soku obficie moczymy płatki kosmetyczne – odświeżenie gwarantowane!

W tej kategorii nie sposób pominąć również okładów z ziemniaka. Gdy półki sklepowe nie uginały się jeszcze pod ciężarem kosmetyków z witaminą C i retinolem, gotowaną i przestudzoną bulwę cięto na plastry, które przykładano do zasinionych miejsc w celu nawilżenia i poprawienia kolorytu skóry.

Zanim sięgniecie po niejednokrotnie bardzo drogie kosmetyki, koniecznie sprawdźcie, dlaczego czy metody z babcinego poradnika od lat polecane są w walce z tym uciążliwym problemem.

Kosmetyki redukujące cienie pod oczami

Z pomocą przychodzą oczywiście firmy farmaceutyczne, które wykorzystują dobroczynne właściwości wielu roślin i zawartych w nich związków. Zadaniem proponowanych kosmetyków jest przede wszystkim wzmacnianie ścian naczyń krwionośnych, pobudzanie mikrokrążenia i rozjaśnianie skóry okolic oczu. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że nie wszystkie sklepowe specyfiki zrujnują nasze kieszenie. Do najpopularniejszych i najtańszych należą wyciągi z arniki, świetlika, kasztanowca, zielonej herbaty, a także lipy i bławatka.

Jeśli sine podkówki to efekt nadmiernego nagromadzenia melaniny wokół oczu, być może będzie trzeba zainwestować w krem z dodatkiem hydrochinonu, organicznego związku chemicznego z grupy fenoli, znanego z właściwości rozjaśniających przebarwienia. W obydwu przypadkach nieocenione są kremy ze wspomnianą już witaminą C i retinolem, które uszczelniają naczynia krwionośne, stymulują ich produkcję, a także wspomagają regenerację włókien kolagenowych odpowiadających za grubość i napięcie skóry.

Znasz ten problem? Masz doświadczenie w walce z uciążliwymi zasinieniami? Koniecznie podziel się wypróbowanymi sposobami na przegnanie tego niebiesko-fioletowego utrapienia z twarzy!

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Daria1981 (Gość)

    Ooo, lodowe kostki z herbaty - nie słyszałam o takim sposobie. Świetlik i arnika redukują opuchliznę, ale sińce nie znikają :(

  2. Monia (Gość)

    Ja próbowałam samych kostek lodu.. ale nie pomagają.. ogórek też nie pomaga.. Liczne zabiegi kosmetyczne też niczego nie zdziałały.. Zostały mi jeszcze kosmetyki z wyższej półki..