Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Jak udzielić pierwszej pomocy po wypadku?

Czy mamy obowiązek udzielenia pierwszej pomocy? Co robić, gdy ofiara jest nieprzytomna, ale oddycha? I jak wygląda pozycja boczna ustalona, o której wszyscy wiedzą, a nigdy nie zadają sobie trudu, by ją zapamiętać?

Gdy życie drugiej osoby jest zagrożone, nie ma czasu do namysłu i miejsca na spontaniczne działanie "na czuja". Liczą się konkretne umiejętności, by ratując, nie zaszkodzić.

Dlatego tak wiele osób boi się udzielać pierwszej pomocy i w związku z tym zaniedbuje pozyskiwanie wiedzy w tym zakresie. I choć jest zupełnie zrozumiałym, że na miejscu groźnie wyglądającego wypadku drogowego może ogarnąć nas paraliżujący strach o własne życie, nieudzielenie podstawowej pomocy osobie poszkodowanej w sytuacji, które nie zagraża naszemu zdrowiu jest w Polsce karalne.

Prawne aspekty pierwszej pomocy

Pomoc przedmedyczna nie jest jedynie kwestią etyki; została w naszych kraju uregulowana prawnie. W Kodeksie Karnym czytamy zatem:

Artykuł 162. Kodeksu Karnego

§ 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Oznacza to, że każdy pełnoletni Polak ma obowiązek przeprowadzenia podstawowych czynności ratujących zdrowie i życie (jeśli nie narazi przez to siebie lub innych na niebezpieczeństwo) i nie będzie ponosił odpowiedzialności za powstałe w wyniku tego szkody materialne.

Fot. Robert Couse-Baker Fot. Robert Couse-Baker

Nie mamy zatem obowiązku skakać z mostu na ratunek osobie tonącej jeśli nie potrafimy pływać, ale jesteśmy zobowiązani do natychmiastowego wezwania odpowiednich służb ratunkowych.

Nie podejmujemy też czynności, które narażają poszkodowanego na śmierć lub pogorszenie stanu zdrowia. Można tu dyskutować, czy nie mając pojęcia o prawidłowym wykonaniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej musimy podjąć działanie. Kodeks karny nie odpowiada jednoznacznie na to pytanie i prawda jest taka, że osoby uchylające się od tej czynności bardzo rzadko ponoszą odpowiedzialność. Europejska Rada Resuscytacyjna apeluje jednak, by bezwzględnie podjąć próbę ratowania życia.

Pewne jest natomiast, że wyciągając ofiarę wypadku z uszkodzeniem kręgosłupa z płonącego samochodu, nie poniesiemy odpowiedzialności karnej w przypadku dalszych uszkodzeń, gdyż w świetle prawa działaliśmy według swojej najlepszej oceny i wiedzy.

Czym jest pierwsza pomoc?

Dla uściślenia, czym jest pierwsza pomoc, zaglądamy do Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medyczny, która mówi że: "pierwsza pomoc to zespół czynności podejmowanych w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego wykonywanych przez osobę znajdującą się na miejscu zdarzenia, w tym również z wykorzystaniem udostępnionych do powszechnego obrotu wyrobów medycznych oraz produktów leczniczych."

Zważywszy, że w niektórych przypadkach osobie poszkodowanej zostaje dosłownie kilka minut życia, mamy całkiem spore pole do działania i prostą czynnością możemy dokonać rzeczy wielkich.

Podstawy pierwszej pomocy

Na początku obowiązuje prosty schemat działania: ustalamy, czy osoba poszkodowana jest przytomna. Jeśli tak, oceniamy obrażenia i jeśli są poważne, wzywamy pomoc dzwoniąc pod 112 lub 999. Czekamy do przyjazdu ratowników.

Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny, przede wszystkim musimy zapobiec zadławieniu ewentualnymi ciałami obcymi. W tym celu:

  • odchylamy delikatnie głowę ofiary leżącej płasko na placach do tyłu (rezygnujemy w przypadku podejrzenia urazu kręgosłupa szyjnego),
  • otwieramy usta ofiary przez naciskanie żuchwy poniżej dolnej wargi ku dołowi,
  • kciukiem wciskamy policzek między zęby(uchronimy się w ten sposób przed odgryzieniem palca)
  • palcem wskazującym wyjmujemy ewentualne ciała obce z ust ofiary.

Po wykonaniu tych czynności sprawdzamy, czy poszkodowany oddycha. Jak to zrobić?

  • Oceniamy ruchy klatki piersiowej
  • Zbliżamy policzek do ust poszkodowanego i staramy się wyczuć ruchy powietrza
  • Nasłuchujemy, czy występują szmery oddechowe

Oddech powinien być wyraźny. Na jego ocenę przeznaczamy nie więcej niż 10 sekund.

Jeśli poszkodowany oddycha, układamy go w pozycji bocznej ustalonej i wzywamy pogotowie.

Jeśli poszkodowany nie oddycha prawidłowo, wzywamy pomoc, po czym natychmiast rozpoczynamy masaż serca. Dzwoniąc po pomoc, możesz uzyskać od ratowników informacje, co robić, ale trzeba działać szybko, więc warto znać procedury.

  • Uklęknij obok poszkodowanego
  • Ułóż nadgarstek jednej ręki na środku klatki piersiowej
  • Ułóż nadgarstek drugiej ręki na już położonym
  • Spleć palce obu dłoni; upewnij się, że nie będziesz uciskać żeber, nadbrzusza i dolnej części mostka
  • Pochyl się nad poszkodowanym, ustaw wyprostowane ramiona prostopadle do mostka i wykonaj 30 uciśnięć na głębokość 4-5 centymetrów z częstotliwością nieco mniejszą niż 2 uciśnięcia na sekundę.

Po wykonaniu 30 uciśnięć, przechodzimy do 2 oddechów ratowniczych. W tym celu należy:

  • odgiąć delikatnie głowę ratowanego do tyłu i unieść jego żuchwę;

  • kciukiem i palcem wskazującym ręki, która odgina głowę zacisnąć miękkie części nosa ratowanego;

  • uchylić usta ratowanego;

  • nabrać głęboko powietrza w swoje płuca, szczelnie ułożyć swoje wargi wokół ust ratowanego;

  • powoli wdmuchiwać powietrze do ust ratowanego (ok. 1 sekunda), jednocześnie obserwując jego klatkę piersiową (powinna wyraźnie się unieść, a po ukończeniu wdechu i odsunięciu ust wyraźnie opaść);

  • wykonać jeszcze jeden wdech i kontynuować resuscytację poprzez uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze w stosunku 30 : 2 aż do pojawienia się prawidłowego oddechu lub do przybycia pogotowia.

Jeśli w naszej ocenie oddech nie jest skuteczny (klatka piersiowa nie unosi się i nie opada), należy ponownie sprawdzić, czy w ustach poszkodowanego nie znajdują się ciała obce oraz upewnić się, że głowa i żuchwa są prawidłowo odchylone.

Jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy lub nie chcemy wykonać sztucznego oddychania, pamiętajmy, że sam masaż serca też ma sens!

Sonda

Czy wykonałbyś/wykonałabyś resuscytację krążeniowo-oddechową u poszkodowanego?

  •  
  •  
Liczba głosów: 58
Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Adam (Gość)

    Z masażem serca również trzeba uważać bo są powikłania, np.
    - złamanie żeber (często obustronnie),
    - uszkodzenie naczyń międzyżebrowych,
    - odma opłucnowa (niekiedy odma prężna),
    - złamanie mostka,
    - uszkodzenie serca (wybroczyny pod, nadosierdziowe, przerwanie nici
    ścięgnislych, oderwanie mięśni brodawkowatych),
    - uszkodzenie miąższu wątroby z krwawieniem do jamy otrzewnej,
    - pęknięcie śledziony,
    - przedziurawienie jelita grubego.