Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Kakaowy wspomagacz treningu

Reżim treningowy niekoniecznie musi oznaczać całkowitą rezygnację ze słodkich przyjemności. Najnowsze doniesienia z laboratoriów mówią o zaskakujących efektach czekolady w zakresie odpowiedzi organizmu na wysiłek fizyczny, choć niestety nie chodzi tu o dawki, o których moglibyśmy marzyć.

O zdrowotnych właściwościach czekolady wiemy już od jakiegoś czasu. Badania epidemiologiczne wykazały, że u osób regularnie spożywających umiarkowane ilości gorzkiej wersji przysmaku odnotowuje się mniejsze ryzyko nadciśnienia, udaru i chorób serca.

Potencjalnej roli czekolady w zakresie efektywności treningu poświęcano jednak niewiele uwagi, do czasu, gdy na Uniwersytecie Kalifornijskim nie dokonano ciekawego odkrycia. Naukowcy 2 razy dziennie podawali myszom niewielkie dawki epikatechiny, flawonoidu, który jest sekretem zdrowotnych właściwości kakao.

Po 15 dniach gryzonie poddano wyczerpującemu wysiłkowi fizycznemu, który wykazał, że myszy, które przyjmowały epikatechinę odznaczały się dużo większą wytrzymałością i pokonały dystans o 50 proc. dłuższy niż myszy, którym podawano jedynie wodę.

Dodatkowo, dokonano biopsji mięśni tylnych kończyn gryzoni, co pozwoliło wyjaśnić różnice w wydajności podczas testu. Mięśnie zwierząt, którym podawano epikatechinę zawierały nowe kapilary (wyznacznik przewodności tlenu), a także markery biochemiczne wskazujące na produkcję nowych mitochondriów w komórkach. Mitochondria to struktury odpowiedzialne za produkcję energii komórkowej. Im więcej funkcjonujących mitochondriów w mięśniach, tym bardziej odporne są na zmęczenie.

Jadnak wyniki uzyskane na podstawie badań gryzoni nie muszą być adekwatne w stosunku do ludzi. To czy epikatechina zadziała podobnie w przypadku sportowców nie jest oczywiste, zwłaszcza, że większość z nas przyjmowałaby ją w nieoczyszczonej formie – czyli pod postacią czekolady.

Jest też mały haczyk. Spekulując na podstawie wyników badań, naukowcy twierdza, że tylko minimalna dawka czekolady (ok 5 g dziennie) może spełnić pożądaną funkcję. Większa ilość prawdopodobnie obciążyłaby receptory mięśniowe i przyniosła odwrotne efekty.

Nim poznamy wyniki badań z udziałem ludzi, pół kostki czekolady możemy spokojnie wpisać w codzienne menu – nie zaszkodzi, a może wręcz pomóc.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość