Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Kochanego ciała ubywa szybciej

Nienawidzisz każdego nadprogramowego centymetra swojego ciała? Nic dziwnego, że odchudzanie to dla ciebie udręka.

Trudno jest kochać coś, czego z całego serca chcemy się pozbyć. Decydujemy się na dietę, bo nie akceptujemy swojego wyglądu, ale nienawidząc siebie wypowiadamy ciału wojnę, a skuteczne odchudzanie powinno być raczej pokojową współpracą. Tego dowodzą wyniki najnowszych badań, opublikowanych w International Journal of Behavioral Nutrition and Physical Activity, które mówią, że pozytywna zmiana w postrzeganiu swojego ciała zwiększa efektywność programów odchudzających opartych na diecie i aktywności fizycznej.

Naukowcy z Portugalii i Walii stworzyli roczny program utraty wagi, do którego zakwalifikowali kobiety z nadwagą i otyłe. Połowa uczestniczek otrzymała ogólne informacje na temat zdrowego odżywiania, technik radzenia sobie ze stresem i dbania o swoje ciało. Druga połowa wzięła udział w 30 cotygodniowych sesjach grupowych, podczas których omawiano kwestie takie jak samoocena, aktywność fizyczna, powody problemów z utrzymaniem diety czy jedzenie emocjonalne (czyli tzw. „jedzenie na pocieszenie”).

Kobiety, które uczestniczyły w sesjach zaczęły przychylniej myśleć o swoich ciałach i rzadziej zadręczać się opinią otoczenia. W porównaniu z grupą kontrolną, były w stanie lepiej regulować apetyt i ostatecznie schudły średnio o 5 proc. więcej.

Przewodzący badaniom dr Pedro J. Teixeira z Uniwersytetu Technicznego w Lizbonie tłumaczy, że problemy z postrzeganiem swojego ciała dotyczą większości osób otyłych i są poważną barierą w odchudzaniu, gdyż często prowadzą do jedzenia emocjonalnego. Jeśli przestaniemy postrzegać własne ciało jak wroga i nie będzie kierowała nami nienawiść, nie będziemy potrzebowali ujścia dla negatywnych emocji i pocieszenia w postaci węglowodanów. Brzmi rozsądnie, prawda?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość