Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Krótkowzroczność u dzieci

Im więcej czasu spędzonego na dworze, tym mniejsze ryzyko pojawienia się krótkowzroczności u dzieci. Takie nowe spostrzeżenia mają dla nas badacze z Uniwersytetu w Cambridge.

Jeżeli twoje dziecko spędza zbyt dużo czasu w domu, przed telewizorem lub monitorem - koniecznie zachęć je do spędzania wolnego czasu poza murami. Wystarczy, że znajdzie się na powietrzu i w kontakcie z naturalnym światłem dziennym.

Dlaczego? Jak alarmują naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge, każda godzina tygodniowo spędzana przez dziecko na dworze redukuje ryzyko pojawienia się krótkowzroczności o 2 procent.

Badacze przewidują, że czynnikiem hamującym pojawienie się wady jest najprawdopodobniej ekspozycja na naturalne światło i patrzenie na odległe obiekty.

Analizując codzienną aktywność 10 tysięcy dzieci i nastolatków, prowadzący badania dr Justin Sherwin i jego grupa badawcza, doszli do wniosku, iż dzieci, u których stwierdzono krótkowzroczność spędzały około 4 godzin mniej na dworze niż badani z prawidłowym wzrokiem lub dalekowzrocznością. Dokładne powody nie są jeszcze znane. Początkowo przypuszczano, że dzieci, które więcej czasu przebywają poza domem, automatycznie poświęcają mniej czasu na czynności, które mogą potencjalnie obciążać wzrok takie jak czytanie, uczenie się i granie na komputerze. Nie znaleziono jednak bezpośredniego związku.

Najnowsze badania prowadzone pod przewodnictwem dr Sherwina skupiają się na analizie czynników zewnętrznych, w których być może kryje się naturalny "środek" zapobiegający rozwojowi krótkowzroczności. Naukowcy przewidują, iż jest nim

  • większe wykorzystanie patrzenia na odległość,

  • mniejsze wykorzystanie patrzenia z bliska,

  • ekspozycja na naturalne promieniowanie UV oraz

  • aktywność fizyczna.

Wszystkich z nich doświadczamy przebywając na zewnątrz domów i mieszkań, wchodząc w interakcję z otaczającym nas środowiskiem.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

POLECAMY