Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Miejskie siedliska brudu

Wiemy, że powierzchnie użytku publicznego nie należą do najczystszych, ale mamy tendencję do bagatelizowania zagrożenia. Najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych rzucają trochę więcej światła na skalę problemu.

Badanie przeprowadzono w 6 głównych miastach Stanów Zjednoczonych. Polegało ono na testowaniu przeróżnych powierzchni użytku publicznego pod kątem obecności adenozynotrifosforanu (ATP), koenzymu odgrywającego istotną rolę w biologii każdej żywej komórki.

Wykrycie ATP wskazuje, że powierzchnia została zanieczyszczona przez człowieka, zwierzę, bakterie, drożdże lub pleśń, a wskaźnik wynoszący powyżej 300 oznacza, że dana powierzchnia może stanowić poważny czynnik chorobonośny.

Sprawdź, gdzie czyha najwięcej chorobotwórczych drobnoustrojów. Liczby wskazują ile procent spośród badanych powierzchni wykazywało poziom ATP wynoszący ponad 300. Siedlisk zarazków można spodziewać się na:

  • 71% pistoletów paliwowych na stacjach benzynowych
  • 68% klapek w skrzynkach na listy
  • 43% poręczy ruchomych schodów
  • 41% guzików w bankomatach
  • 40% parkomatów
  • 35% guzików zmiany świateł przy przejściach dla pieszych
  • 35 % guzików maszyn z przekąskami i napojami

Rzecz jasna nie da się uniknąć kontaktu z odstręczającymi powierzchniami, ale jest na to rada. Jeśli nie mamy możliwości częstego mycia rak, w kieszeni lub torebce zawsze możemy nosić żel antybakteryjny do dezynfekcji dłoni. Jest niewielki, ładnie pachnie i załatwia sprawę.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość