Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Modlitwa na skołatane nerwy

By skutecznie kontrolować poziom złości i agresji, wystarczy pomodlić się za kogoś innego – donoszą naukowcy z Ohio State University.

Rozwiązanie to jest podobno skuteczne zarówno w przypadku osób wierzących, jak i tych, którzy wątpia w istnienie Boga. Brad Bushman, profesor komunikacji i psychologii, twierdzi, że ludzie nie bez powodu oddają się modlitwie, gdy przytłaczają ich negatywne emocje. Odkryliśmy, że modlitwa rzeczywiście jest w stanie pomóc ludziom zapanować nad narastającą w nich złością. Spoglądają wtedy na wydarzenia z innej perspektywy i nabierają dystansu do zaistniałej sytuacji - dodaje.

Profesor Bushman, wraz z Sander Koole z Uniwersytetu VU w Amsterdamie i Ryanem Bremnerem z Uniwersytetu Michigan, przeprowadził badanie z udziałem studentów. Po zebraniu podstawowych informacji o usposobieniu emocjonalnym uczestników, poproszono ich, by napisali esej przywołujący sytuację, w której wyprowadzono ich z równowagi. Następnie oznajmiono im, że eseje zostały przeczytane przez osoby niezwiązane z badaniem, a ocena brzmiała „To najgorsza praca, jaką kiedykolwiek dane mi było przeczytać”.

Gdy naukowcy upewnili się, że udało im się rozzłościć studentów, poprosili ich, by przeczytali artykuł o chorej na raka Maureen. Następnie poprosili połowę z nich o modlitwę w intencji pacjentki, a drugą połowę wyłącznie o refleksje na jej temat. Przez cały czas monitorowano aktywność mózgu badanych i stwierdzono, że u osób modlących się poziom złości i stresu uległ znacznemu zmniejszeniu w porównaniu z grupą kontrolną.

Naukowcy podsumowują, że zaobserwowane korzyści płynące z modlitwy były niezależne od religijności badanych. Znacie lepsze metody kontrolowania negatywnych emocji?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość